Niepełnosprawna kobieta ukradła dwa cukierki za 60 groszy. Absurdalny proces w sądzie

fot.pixabay.com
fot.pixabay.com

To niewiarygodna historia. 46-letnia niepełnosprawna intelektualnie mieszkanka Ustki stanie przed sądem za kradzież dwóch cukierków o wartości 60 groszy. I to ponownie! Kobieta bowiem zaocznie została skazana na miesiąca ograniczenia wolności z obowiązkiem przepracowania 20 godzin na cele społeczne.

Jak informuje Radio Gdańsk kobieta w ogóle nie powinna odpowiadać karnie, bo ma orzeczenie ZUS o niepełnosprawności intelektualnej.

Jak zaczęła się ta kuriozalna sprawa?

Kobieta została zatrzymana przez ochroniarza sklepu. Stwierdził on, że klientka zachowuje się dziwnie. Okazało się, że w kieszeni ma dwa cukierki. Wartość łupu wyceniono na 60 groszy. Cukierki wróciły do sklepu, a na miejsce kradzieży wezwano policję. Kobieta dostała od funkcjonariusze wezwanie na przesłuchanie, nie stawiała się jednak na komisariacie, a policja skierowała sprawę o wykroczenie do Sądu Rejonowego w Słupsku.

Na etapie ujawnienia zdarzenia policjanci nie mieli żadnej wiedzy w sprawie ograniczonej możliwości karania tej pani, czy jej niepełnosprawności

—zaznaczył komisarz Robert Czerwiński w rozmowie z Radiem Gdańsk.

Niepełnosprawna kobieta nie wiedziała, że sąd na posiedzeniu, bez przeprowadzania rozprawy, wydał wyrok nakazowy. 46-latka została skazana na dwadzieścia godzin prac społecznych za kradzież.

Kobieta złożyła w sądzie prośbę o wznowienie postępowania i orzeczenie o stopniu swojej niepełnosprawności. Wyrok pierwszej instancji został uchylony. W nowym procesie, ponownie przed sądem rejonowym, podejrzana dostanie obrońcę z urzędu.

ann/radiogdansk.pl

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...