Piłkarz Realu Madryt Karim Benzema, zatrzymany przez policję, spędził noc w areszcie. Sportowiec, podejrzany o szantażowanie swojego kolegi z reprezentacji Francji Mathieu Valbueny ujawnieniem sekstaśmy z jego udziałem, został przesluchany przez sędziego.
27-letniego Benzemę policja zatrzymała w Wersalu. Przesłuchanie, które trwało kilka godzin, miało dostarczyć materiałów o jego roli w trwającej od lipca sprawie o wymuszenie. Materiałem dowodowym mogą być billingi rozmów piłkarza.
Benzema stanął przed obliczem sędziego śledczego i po przesłuchaniu w czwartek opuścił sąd. Sędzia po zapoznaniu się z całym zgromadzonym materiałem dowodowym ma zdecydować, czy Benzema zostanie oskarżony, czy też będzie świadkiem w sprawie.
Piłkarz przyznał, że był zamieszany w sprawę Valbueny. Do sprawy wciągnięty został przez kolegów z dzieciństwa, którzy weszli w posiadanie kompromitującej taśmy, a on miał za zadanie być pośrednikiem w rozmowach z Valbueną.
Valbuena twierdzi, że zmuszano go do zapłacenia 150 tys. euro kolegom z drużyny narodowej i grożono, że jeśli tego nie zrobi, opublikowane zostanie kompromitujące go nagranie.
Nie wiadomo czy piłkarz, którego nazwisko znajduje się w centrum zainteresowania mediów powołany zostanie do reprezentacji na zbliżające się mecze Francji z Niemcami i Anglią.
W pierwszej połowie października w tej samej sprawie został aresztowany Djibril Cisse. Były reprezentant Francji został zwolniony do domu, gdy okazało się, że jedyny jego związek ze sprawą polegał na znajomości z trzema mężczyznami zamieszanymi w proceder. Nie postawiono mu żadnych zarzutów.
Benzema już wcześniej zamieszany był w tego typu afery. W 2009 roku wyszło na jaw, że on i Franck Ribery korzystali z usług nieletniej wtedy prostytutki Zahii Dehar. W styczniu 2014 roku obaj zostali oczyszczeni z zarzutów.
bzm/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kryminal/270821-gwiazdor-realu-szantazowal-kolege-sekstasmami
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.