Oburzające! Pracownica domu opieki społecznej przywłaszczyła sobie 300 tys. zł. Mówi, że "pożyczała" od pensjonariuszy

Fot.zdjęcie ilustracyjne freeimages.com
Fot.zdjęcie ilustracyjne freeimages.com

Pracownica domu pomocy społecznej w powiecie opatowskim (woj. świętokrzyskie) jest podejrzana o przywłaszczenie 300 tysięcy złotych należących do pensjonariuszy. 63- latka twierdzi, że pieniądze tylko pożyczała i przyznała się do winy.

Z naszych ustaleń wynika, że kobieta zabierała sobie część pieniędzy. Przyznała się do tego, ale twierdzi też, że robiła tak od kiedy pracuje w tym ośrodku. A pracowała od 30 lat

—mówiła w rozmowie z portalem echodnia.eu Marzena Tkacz z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.

Sprawa wyszła na jaw w chwili gdy kobieta postanowiła przejść na emeryturę. W trakcie załatwiania formalności musiała rozliczyć się z zarządzanych przez siebie funduszy.

Okazało się wówczas, że pieniędzy nie ma

—mówił Mirosław Cebula, szef Prokuratury Rejonowej w Opatowie.

W jaki sposób kobieta przywłaszczyła sobie tak duża sumę?

Pensjonariusze DPS zobowiązani byli do uiszczania opłaty. W 70 proc. przeznaczana była ona na ich utrzymanie, a w 30 proc. - na ich wydatki. Tzw. kieszonkowe pensjonariuszy znajdowało się na rachunku bankowym i jeśli potrzebowali oni gotówki pieniądze były wypłacane.

Kontrola DPS-u udowodniła, że większość zgromadzonych przez pensjonariuszy funduszy pracownica przywłaszczyła sobie. W czasie przesłuchania kobieta powiedziała, że pieniądze jedynie pożyczała i robiła to, odkąd została zatrudniona w ośrodku, czyli od prawie… 30 lat.

Przed policjantami wciąż jest ogrom pracy przy wyjaśnianiu tej sprawy. Począwszy od ustalenia wszystkich pokrzywdzonych, a może ich być bardzo wielu, a skończywszy na zweryfikowaniu, czy podejrzana działała sama, czy też ktoś jeszcze brał udział w tym procederze

—informuje Marzena Tkacz z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.

Kobieta po przesłuchaniu wyszła na wolność po zapłaceniu 10 tys. zł poręczenia majątkowego. Grozi jej do 5 lat więzienia.

ann/echodnia.eu/tvn24.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych