Pięć miesięcy ograniczenia wolności, z obowiązkiem pracy społecznej po 30 godz. miesięcznie - takie kary orzekł we wtorek Sąd Rejonowy w Białymstoku w procesie dwóch osób oskarżonych o wykonanie gestu faszystowskiego pozdrowienia. Wyrok nie jest prawomocny.

Chodzi o gest wykonany na zakończenie marszu zorganizowanego w Białymstoku 10 listopada 2013 roku m.in. przez Narodowe Odrodzenie Polski. Prokuratura oskarżyła te osoby, że przed pomnikiem na cmentarzu wojskowym wzniosły ręce w geście faszystowskiego pozdrowienia. Chciała za to kar więzienia w zawieszeniu.

Oskarżeni nie przyznawali się i twierdzili, że owszem, podnieśli ręce, ale że był to tzw. salut rzymski, czyli - jak argumentowali - znak pozdrowienia ugrupowań narodowych.

Sąd nie zgodził się jednak z tą argumentacją i ocenił, że we współczesnych czasach ten gest nie może być traktowany jako salut rzymski. Dlatego uznał ich winę i skazał oboje oskarżonych na kary ograniczenia wolności z obowiązkiem prac społecznych po 30 godz. miesięcznie (łącznie po 150 godz. takich prac wyznaczonych przez sąd). PAP/tk