Postać Chrystusa z butelkami zamiast gwoździ i globusem w miejscu głowy. Sąd nie dopatrzył się obrazy uczuć religijnych

Fot. freeimages.com
Fot. freeimages.com

Sąd nie dopatrzył się obrazy uczuć religijnych w instalacji artystycznej przedstawiającej postać ukrzyżowanego Chrystusa z butelkami zamiast gwoździ i globusem w miejscu głowy. Tym samym podtrzymał postanowienie prokuratury o umorzeniu sprawy.

Autorem instalacji jest Albert Załuski. „Dzieło” zawisło w oknie jego mieszkania przy ul. Pijarskiej w Nowym Sączu. Skargę na umorzenie postępowania przez prokuraturę złożyli senator Stanisław Kogut, Ryszard Nowak z Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą oraz Jan Dutka z Limanowej.

Sędzia Sebastian Jagoda zadecydował o utajnieniu posiedzenia.

Dziwne, że sąd utajnił posiedzenie, bo sprawa jest bardzo poważna. Wystąpimy o uzasadnienie decyzji sądu i przeanalizujemy ponownie umorzenie prokuratury. Jeśli zaistnieją jakieś istotne nowe okoliczności, wystąpimy do prokuratury ponownie

— zapowiedział Ryszard Nowak.

Decyzja sądu jest ostateczna.

Sąd uznał, że materiał dowodowy zebrany był przez prokuraturę prawidłowo

— poinformowała prokurator Joanna Bocheńska.

Przed salą sądową wystąpił Jan Dutka, który jeszcze raz podkreślił, że instalacja obraża jego uczucia religijne.

Współczuję traumatycznym osobistym przeżyciom Alberta Załuskiego, ale takim wizerunkiem Chrystusa nie zobrazował on komercjalizacji życia religijnego, ale jego urojenia. Albert Załuski może jest człowiekiem wierzącym, ale taki nie obraża Boga

— stwierdził w odczytanym przez siebie oświadczeniu.

Reprezentująca artystę żona twierdzi, że jej mąż jest „człowiekiem głęboko wierzącym” i cieszy się z takiego zakończenia sprawy. Wyraziła również nadzieję, że policja zwróci zerwaną z okna instalację.

Można tę instalację interpretować na różne sposoby, ale przypisywanie mężowi świadomego czynienia zła to grube nieporozumienie. Jest człowiekiem głęboko wierzącym. Ironią jest, że pobudki, jakimi się kierował, są bardzo bliskie jego oskarżycielom.

— powiedziała Maria Brylak-Załuska.

To nie pierwsze tego typu sądowe postanowienie wobec artystów, którzy chcą zyskać sobie rozgłos obrażając uczucia religijne chrześcijan. Brak adekwatnej reakcji ze strony organów ścigania będzie ich tylko rozzuchwalać.

Czytaj również: Kuriozalny wyrok w sprawie Nergala. Został on uniewinniony, ponieważ „znieważył uczucia religijne tylko tych osób, które były na koncercie”

bzm/gazetakrakowska.pl

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...