Tajemniczy niemiecki wątek w kryzysie wokół TKTajemniczy niemiecki wątek w kryzysie wokół TK. "Jeszcze bardziej perfidne"

Wokół policyjnego zabezpieczenia Trybunału Konstytucyjnego pojawiły się kolejne pytania. W mediach społecznościowych niektórzy użytkownicy zaczęli sugerować, że wśród osób obecnych w rejonie TK mogli znajdować się funkcjonariusze z Niemiec. Wpisy te nawiązują zarówno do nagrań niemieckich radiowozów poruszających się po polskich drogach, jak i do relacji o osobach mówiących po niemiecku, które miały pojawić się w pobliżu Trybunału. Na tę chwilę nie ma jednak potwierdzenia, że niemieccy policjanci uczestniczyli w działaniach wokół TK.
Do sprawy odniósł się Max Otte, niemiecko-amerykański przedsiębiorca, inwestor i ekonomista. W swoim wpisie na platformie X postawił pytanie o tożsamość funkcjonariuszy zabezpieczających teren Trybunału. Jego wypowiedź miała jednak charakter warunkowy – autor nie przedstawił dowodów na udział niemieckiej policji.
Jeśli okaże się, że policjanci, którzy otoczyli kordonem polskie Trybunał Konstytucyjny, nie nosili numerów służbowych i ewidentnie nie znali polskiego, pochodząc z Niemiec, to jest to jeszcze bardziej perfidne, niż początkowo myślałem: Z jednej strony byłby to jawny nielegalny terroryzm UE wobec suwerennego narodu i poparcie dla zamachu stanu. Z drugiej strony rozdarłoby to na nowo ledwo zasypane rowy między Polską a Niemcami i ponownie zasiałoby niezgody między oboma narodami. Całkowicie w duchu pogardzającej ludźmi ponadnarodowej UE
- napisał.
Otte wskazuje więc na potencjalnie poważne konsekwencje, jakie miałoby potwierdzenie udziału zagranicznych funkcjonariuszy w zabezpieczaniu polskiej instytucji konstytucyjnej. Podkreślić należy jednak, że jego wpis nie dowodzi, iż taka sytuacja rzeczywiście miała miejsce.
Podobne wątpliwości wyraził mec. Bartosz Lewandowski, który również opublikował wpis na X. Prawnik zwrócił uwagę na osoby mówiące po niemiecku, które – jak twierdzi – zauważył w okolicy Trybunału.
Nie wiem czy inni obserwatorzy tego co dzieje się pod Trybunałem Policyjnym zauważyli, ale ja dostrzegłem nadzwyczajną reprezentację ludzi mówiących po niemiecku.
Nie w mundurach, ale po cywilnemu.
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że 1.11 to dobry moment na zwiedzanie Warszawy przez turystów z Niemiec
- napisał.
Aleksandra Fedorska pyta niemieckie MSW i policję federalną. Chce wyjaśnień
Do sprawy postanowiła podejść również dziennikarka Aleksandra Fedorska. Poinformowała na platformie X, że skierowała oficjalne zapytanie do niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz policji federalnej (Bundespolizei). Chce ustalić, czy niemieccy funkcjonariusze byli w ostatnich tygodniach lub miesiącach oddelegowywani do Polski, a także czy ich obecność mogła mieć związek z wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Lista pytań jest szeroka. Fedorska domaga się informacji, czy w październiku 2026 roku niemieccy funkcjonariusze Bundespolizei lub policji krajów związkowych zostali wysłani do Polski w ramach wspólnych albo wspierających działań. Pyta również o ich liczbę, czas pobytu, zakres obowiązków oraz podstawę prawną ewentualnej współpracy.
Dziennikarka chce ponadto wiedzieć, czy do Polski przewożono niemiecki sprzęt policyjny, pojazdy, środki łączności lub wyposażenie ochronne, a także czy na terytorium naszego kraju pojawili się niemieccy doradcy, eksperci lub oficerowie łącznikowi.
Szczególnie istotne jest pytanie o ewentualny związek takich działań z aktualnymi wydarzeniami w Polsce.
„Czy istnieje związek z aktualnymi wydarzeniami w Polsce (np. sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego, zgromadzenia, ochrona granic lub inne sytuacje)?”
Fedorska zwróciła się również o potwierdzenie lub wykluczenie informacji dotyczących niemieckich pojazdów policyjnych poruszających się po polskich autostradach i drogach ekspresowych.
„Czy mogą Państwo potwierdzić lub wykluczyć, że niemieckie pojazdy policyjne (m.in. z napisem «Polizei») poruszały się w ostatnich tygodniach po polskich autostradach lub drogach ekspresowych (np. S8), a jeśli tak, w jakim kontekście?”
Na odpowiedź niemieckich instytucji dziennikarka wyznaczyła termin do 4 listopada.
Zapytanie Fedorskiej nie jest dowodem na obecność niemieckich policjantów w Warszawie ani ich udział w działaniach wokół TK. Jest jednak próbą uzyskania oficjalnych informacji od niemieckich władz, które mogą pomóc rozwiać pojawiające się w przestrzeni publicznej wątpliwości.
Jeśli niemieckie służby rzeczywiście współpracowały w tym czasie z polskimi formacjami, opinia publiczna powinna poznać zakres tej współpracy, jej podstawę prawną i cel. W sprawie dotyczącej bezpieczeństwa i funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego transparentność działań służb jest szczególnie istotna.
Niemieckie radiowozy na polskiej drodze. Co wiadomo o nagraniu?
Dodatkowe emocje wywołały nagrania niemieckich radiowozów, które w ostatnich dniach krążyły w mediach społecznościowych. Część komentujących sugerowała, że pojazdy mogły zmierzać w kierunku Warszawy, a ich przejazd wiązano z wydarzeniami wokół TK.
Weryfikacja nagrania opublikowana przez portal PolNexus wskazuje jednak, że film pojawił się w sieci już 27 października, a więc przed piątkowymi wydarzeniami w Trybunale. Według ustaleń portalu nagranie przedstawia radiowóz na trasie S8 w okolicach Proszenia, a widoczny pojazd poruszał się w kierunku od Warszawy, nie zaś do stolicy. Nie ustalono, dokąd jechał ani kto znajdował się w środku.
Pytania o działania służb pozostają aktualne
Nie oznacza to jednak, że wszystkie wątpliwości dotyczące działań wokół TK zostały wyjaśnione. W obliczu kryzysu konstytucyjnego i sporu o legalność decyzji podejmowanych przez Annę Korwin-Piotrowską opinia publiczna ma prawo oczekiwać przejrzystych informacji o tym, jakie jednostki uczestniczyły w zabezpieczeniu terenu, kto wydawał im polecenia i na jakiej podstawie prawnej działały.
Na obecnym etapie należy rozdzielić dwie kwestie: udokumentowaną obecność polskiej policji w rejonie Trybunału oraz niepotwierdzone sugestie o udziale niemieckich funkcjonariuszy. Nie ma przedstawionych dowodów, które pozwalałyby stwierdzić, że niemieccy policjanci uczestniczyli w operacji.
Władze powinny jasno odpowiedzieć na pytania dotyczące składu i zakresu działań służb. W sprawie tak poważnego konfliktu wokół konstytucyjnego organu państwa nie powinno być miejsca ani na niedomówienia, ani na rozpowszechnianie niezweryfikowanych oskarżeń.
źr. wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
