Rosyjski sabotaż w Polsce? Trop prowadzi do groźnego gangu!Rosyjski sabotaż w Polsce? Trop prowadzi do groźnego gangu!

d0d085fc933b470f9a1afbdcf8a16297.webp
Na zdjęciu iglica zakończona gwiazdą na Kremlu w Moskwie / autor: Fratria / Gang na usługach Kremla
FacebookTwitter

W podpalenie stacji naziemnej Starlink w Polsce mogła być zaangażowana turecka grupa przestępcza „Daltonowie”, której członkowie mogli przeprowadzić akcję sabotażową na zlecenie rosyjskich służb - napisał w piątek tygodnik „Der Spiegel”, powołując się na kilka niezależnych źródeł z różnych krajów.

Wieczorem 23 września doszło do pożaru naziemnej stacji Starlinków w Woli Krobowskiej w powiecie grójeckim na Mazowszu. Dwa dni później prokurator z mazowieckiego wydziału Prokuratury Krajowej wszczął śledztwo w kierunku aktu sabotażu i przestępstwa o charakterze terrorystycznym na rzecz obcego wywiadu.

W poniedziałek w Niemczech tamtejsze służby zatrzymały w Nuertingen w Badenii-Wirtembergii dwóch obywateli Turcji podejrzewanych o podpalenie. To 34-letni Muslum T. i 38-letni Umit E. Według „Der Spiegel” o ich ekstradycji do Polski ma zdecydować Wyższy Sąd Krajowy w Stuttgarcie.

Gang "Daltonów" 

Jak nieoficjalnie wynika z informacji „Spiegla” z kilku służb bezpieczeństwa, mężczyźni mieli należeć do jednego z najsilniejszych gangów w Europie - „Daltonów”, albo mogli zostać wynajęci przez osoby związane z tą grupą. Z kolei „Daltonowie” mogli działać na zlecenie rosyjskich służb specjalnych - wskazał  niemiecki tygodnik.

„Der Spiegel” zwrócił uwagę, że członkowie gangu od lat popełniają poważne przestępstwa nie tylko w Turcji, lecz także w Niemczech i innych państwach europejskich: wymuszają haracze, handlują bronią i dokonują zabójstw na zlecenie.

Według tygodnika domniemany przywódca „Daltonów” Beratcan Gokdemir został w 2024 roku zatrzymany w Rosji, a Turcja zażądała jego ekstradycji. Zdaniem niemieckich służb bezpieczeństwa Rosja pozwoliła mu na dalsze działanie, a nawet go chroniła. Eksperci przypuszczali, że Kreml mógł oczekiwać za to czegoś w zamian. Nie jest jasne, czy Gokdemir nadal przebywa w Rosji.

„Der Spiegel” podkreślił, że rosyjskie służby wykorzystywały dotychczas do akcji sabotażowych w Europie, obok etatowych agentów, głównie tzw. agentów niskiego szczebla. Dlatego - jak dodał tygodnik - potwierdzenie udziału „Daltonów” w podpaleniu stacji Starlink w Polsce świadczyłoby o zmianie strategii rosyjskich służb.

Kluczowe znaczenie 

Przesyłane za pośrednictwem Starlinka dane odgrywają kluczową rolę dla ukraińskiej armii.

9 października podpalono również anteny w tajnym ośrodku Starlink w pobliżu stolicy Bułgarii, Sofii. 

as/źr. wPolityce.pl za PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.