Pożar Starlinków na Mazowszu. Są nowe ustalenia!Pożar Starlinków na Mazowszu. Są nowe ustalenia!

Dotychczasowe ustalenia w kwestii pożaru naziemnej stacji Starlinków w powiecie grójeckim na Mazowszu, w szczególności z monitoringu, dają nam dowód na to, że to było podpalenie – powiedział w piątek wiceszef MSWiA Czesław Mroczek. Dodał, że nie wiadomo jeszcze, czy był to sabotaż.
W środę wieczorem, 23 września, doszło do pożaru naziemnej stacji Starlinków w powiecie grójeckim na Mazowszu. Dzień później na briefingu rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu prok. Aneta Góźdź zaznaczyła, że prokuratura nie wyklucza działań o charakterze sabotażowym i w tym kierunku będzie prowadzone przez prokuraturę śledztwo.
"To było podpalenie"
Do tej sprawy odniósł się dziś w RMF FM wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek, który był pytany, czy był to akt sabotażu.
Tego jeszcze nie możemy powiedzieć, ale możemy powiedzieć, że to było podpalenie. (…) Ustalenia, które w tej chwili są, w szczególności z monitoringu tych obiektów, dają nam dowód na to, że to było podpalenie
– podkreślił.
Natomiast jeżeli chodzi o szczegóły, sposób przeprowadzenia tego podpalenia, tego nie mogę powiedzieć. Tej informacji nie mam
– dodał.
Potwierdził to również tego samego dnia w TVN24 minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
Mając informacje ze służb, mogę powiedzieć, że z wysokim prawdopodobieństwem uważamy to za celowe podpalenie
– powiedział.
tt/źr. wPolityce.pl za PAP
