Polska poza strefą Starlinka. To efekt przekazania terminali Ukrainie?Polska poza strefą Starlinka. To efekt przekazania terminali Ukrainie?

Polska przekazała Ukrainie blisko 25 tys. terminali Starlink, finansując w ten sposób kluczową dla Kijowa łączność. Teraz użytkownicy Starlinka w Polsce zostali potraktowani gorzej niż klienci w większości Europy. Zmiana zasad korzystania z usługi oznacza dla nich ograniczenia podczas zagranicznych podróży i może wiązać się z dużo wyższymi kosztami. Brak oficjalnego wyjaśnienia SpaceX sprawia, że pojawiają się pytania, czy decyzja ma związek z masowym przekazywaniem przez Polskę urządzeń Ukrainie.
Polska wypadła z europejskiego regionu
Starlink, satelitarna usługa internetowa należąca do SpaceX, zmienił zasady korzystania z planów mobilnych. Kluczowa zmiana dotyczy podziału świata na określone strefy geograficzne.
Jak pisze "Rzeczpospolita", w przypadku Europy większość państw została objęta wspólnym regionem. Na liście znalazły się m.in. Niemcy, Czechy, Słowacja, Litwa, Francja, Hiszpania, Włochy, Rumunia i Norwegia. Polski jednak na tej liście zabrakło.
W dokumentacji Starlinka znalazło się jednoznaczne zastrzeżenie, że Polska nie należy do wskazanego regionu europejskiego, a konta zarejestrowane w naszym kraju są przeznaczone do korzystania z usługi w Polsce.
Podróż może kosztować znacznie więcej
Zmiana szczególnie mocno uderza w osoby, które korzystają z internetu satelitarnego podczas podróży. Starlink od lat jest popularny wśród kierowców, żeglarzy czy użytkowników cyfrowych, którzy potrzebują dostępu do sieci w miejscach pozbawionych tradycyjnej infrastruktury.
Dotychczas użytkownik polskiego konta mógł korzystać z mobilnego pakietu również podczas zagranicznych wyjazdów. Nowe zasady wprowadzają ograniczenia dotyczące czasu przebywania poza krajem rejestracji.
W przypadku standardowego planu mobilnego użytkownik może korzystać ze sprzętu za granicą przez maksymalnie 30 dni w ramach jednej podróży. Później musi wrócić do Polski, zmienić plan na droższy albo zmodyfikować kraj przypisany do konta.
Z 180 do nawet 650 zł miesięcznie
Dla polskich klientów oznacza to przede wszystkim zmianę kosztów.
Różnica w kosztach jest dotkliwa. Zamiast dotychczasowej opcji „W drodze – 100 GB” za 180 zł miesięcznie, polski użytkownik planujący dłuższy pobyt w Hiszpanii czy Chorwacji będzie zmuszony wykupić pakiet „W drodze – bez ograniczeń” za 460 zł miesięcznie. W skrajnych przypadkach trzeba zapłacić nawet 650 zł, nabywając „Abonament globalny Priorytetowy”.W najdroższym wariancie miesięczny rachunek może sięgnąć nawet 650 zł. Tyle kosztuje „Abonament globalny Priorytetowy”
- czytamy w "Rzeczpospolitej"
Prawie 25 tys. terminali trafiło z Polski do Ukrainy
Właśnie na tym tle szczególnego znaczenia nabiera rola Polski w systemie Starlinków wykorzystywanych przez Ukrainę. Od początku rosyjskiej inwazji Polska kupowała terminale Starlink i przekazywała je Ukrainie. Według "Rz" w latach 2022–2024 było ich blisko 25 tys.
Polska stała się tym samym jednym z najważniejszych państw wspierających Ukrainę w dostępie do satelitarnej łączności. Rodzi to pytanie, czy właśnie masowy transfer urządzeń kupowanych w Polsce mógł mieć wpływ na decyzję SpaceX dotyczącą naszego kraju.
Oficjalnego uzasadnienia decyzji o wyłączeniu Polski ze wspólnego europejskiego regionu nie przedstawiono.
Jedna z hipotez zakłada, że za zmianą mogą stać kwestie związane z przepływem terminali kupowanych w Polsce i przekazywanych następnie Ukrainie. Ściślejsze przypisanie urządzeń do kraju rejestracji mogłoby ograniczać ich swobodne przemieszczanie i utrudniać niekontrolowany transfer lub odsprzedaż.
sc/rp.pl
