Publiczne środki na horoskopy? Absurdalne tłumaczenia UrzęduPubliczne środki na horoskopy? Absurdalne tłumaczenia Urzędu
Urząd Marszałkowski w Olsztynie, po ujawnieniu przez PAP informacji o przyznaniu astrologowi ponad 84 tys. zł dotacji, wyjaśnił, że urzędnicy oceniają jedynie poprawność wniosków, a nie światopogląd. Dodano, że zawód astrologa oficjalnie istnieje w polskiej Klasyfikacji Zawodów i Specjalności.
We wtorek PAP ujawniła, że marszałek województwa warmińsko-mazurskiego przyznał ponad 84 tys. zł unijnej dotacji Instytutowi Badań nad Astrologią AstroLab z Ełku. Instytut to jednoosobowy podmiot, który zajmuje się - jak sam podał na swojej stronie internetowej jego twórca - analizowaniem wpływu planet na życie na Ziemi czy stawianiem horoskopów.
Publiczne pieniądze na horoskopy? Absurd polityka KO!
Założyciel AstroLab Robert Marzewski powiedział PAP, że za dotację otrzymaną od Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie zamierza nauczyć się angielskiego, niemieckiego i rosyjskiego - po to, by w oryginale móc czytać książki dotyczące astrologii. Pytany o publikacje po rosyjsku, wskazał, że pojawiło się sporo cennych źródeł po rewolucji październikowej, gdy dopuszczono chłopstwo do nauki.
Nie wolno absolutnie w tej dziedzinie lekceważyć Rosjan
- podkreślił w rozmowie z PAP.
Marzewski na swojej stronie internetowej umieścił też tekst „Tarło rozdymek a synodyczny cykl księżycowy”; rozdymki to gatunek morskich ryb. Inny tekst Marzewskiego to „Horoskop pomyślny i niepomyślny w badaniach polskich astrologów dwudziestolecia międzywojennego".
Przed południem marszałek Marcin Kuchciński w rozmowie z PAP bronił przyznania dotacji AstroLab, argumentując, że wniosek ten pozytywnie zakwalifikowała niezależna komisja konkursowa złożona z urzędników. PAP zapytała też marszałka Kuchcińskiego, czy takie podejście oznacza, że granty można przyznawać nawet na paranaukę, ale marszałek nie odpowiedział na to pytanie.
Tłumaczenia Urzędu Marszałkowskiego
Po południu Urząd Marszałkowski w Olsztynie wysłał PAP obszerne wyjaśnienia w tej sprawie, które jest sygnowane przez biuro prasowe; nikt personalnie się nie podpisał pod pismem.
Fundacja ta działa zgodnie z prawem, a nadzór nad jej działalnością sprawuje Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Zakres jej działalności odpowiada założeniom naboru wniosków, które zostały spełnione. Jednocześnie nadmieniamy, że w polskiej Klasyfikacji Zawodów i Specjalności zawód astrologa jest wpisany pod kodem: 516101
- napisano.
W przesłanym PAP piśmie potwierdzono słowa Marzewskiego, że za pieniądze z dotacji zamierza on uczyć się języków obcych. Ma na to dwa lata. Poinformowano też, że języki obce są potrzebne Marzewskiemu po to, by zamieszczać w nich informacje na stronie internetowej AstroLab.
Obecnie publikowane są na niej treści wyłącznie w języku polskim, które są oparte o badania własne oraz badania naukowców ze środowisk akademickich. Fundacja planuje zamieszczać informacje również w językach: angielskim, niemieckim oraz rosyjskim. Aby było to możliwe, konieczne jest podniesienie kompetencji językowych przedstawiciela Fundacji z tych trzech języków. Ich znajomość przyczyni się do poszukiwania, tłumaczenia ze źródeł obcojęzycznych i popularyzowania wiedzy naukowej z obszarów działań Fundacji, co podniesie jej potencjał i spełni cele oraz założenia naboru
- napisali urzędnicy marszałka.
Czym jest astrologia?
Astrologia nie jest dziedziną naukową. Popularyzator nauki Karol Wójcicki, prowadzący kanał „Z głową w gwiazdach”, powiedział PAP, że „astrologia może być dla kogoś hobby, zainteresowaniem, może być formą spędzania wolnego czasu. Natomiast z pewnością nie jest nauką, która mogłaby przynosić jakikolwiek wymierny efekt, który byłby wart finansowania ze środków publicznych".
Urzędnicy marszałka w przesłanym PAP stanowisku podkreślili, że „urzędnicy nie oceniają światopoglądów ani wnioskodawców, tylko złożone przez nich wnioski do konkretnego naboru oraz zgodność z prawem prowadzonych przez nich działalności”.
Przedmiotowy wniosek został złożony i oceniony zgodnie z wszelkimi wymogami określonymi w regulaminie. Konkurs był otwarty dla wszystkich organizacji pozarządowych i partnerów społecznych z całego województwa. Każdy, kto spełniał kryteria regulaminu, miał prawo w nim wystartować. Ten podmiot, tak jak wiele innych w tym naborze, przeszedł odpowiednią weryfikację i ocenę. W związku z czym otrzymał dofinansowanie
- napisano.
W przesłanym PAP piśmie poinformowano też, że co cztery miesiące przedstawiciel AstroLab ma składać pisemne sprawozdanie rzeczowo-finansowe do Biura Dialogu Społecznego i Pożytku Publicznego Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie z postępu realizacji projektu. Jeśli nie dotrzyma zasad umowy grant będzie musiał oddać z odsetkami.
Dodatkowo przyznane środki publiczne zostały zabezpieczone wekslem in blanco
- podkreślono.
Dotacja dla astrologa wywołała oburzenie radnych wojewódzkich PiS, którzy podczas wtorkowej sesji domagali się od marszałka na ten temat wyjaśnień. Kuchciński powiedział, że udzieli odpowiedzi na ich pytania pisemnie.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za PAP
