Publiczne środki na horoskopy? Absurdalne tłumaczenia UrzęduPubliczne środki na horoskopy? Absurdalne tłumaczenia Urzędu

FacebookTwitter

Urząd Marszałkowski w Olsztynie, po ujawnieniu przez PAP informacji o przyznaniu astrologowi ponad 84 tys. zł dotacji, wyjaśnił, że urzędnicy oceniają jedynie poprawność wniosków, a nie światopogląd. Dodano, że zawód astrologa oficjalnie istnieje w polskiej Klasyfikacji Zawodów i Specjalności.

We wtorek PAP ujawniła, że marszałek województwa warmińsko-mazurskiego przyznał ponad 84 tys. zł unijnej dotacji Instytutowi Badań nad Astrologią AstroLab z Ełku. Instytut to jednoosobowy podmiot, który zajmuje się - jak sam podał na swojej stronie internetowej jego twórca - analizowaniem wpływu planet na życie na Ziemi czy stawianiem horoskopów.

Publiczne pieniądze na horoskopy? Absurd polityka KO!

Założyciel AstroLab Robert Marzewski powiedział PAP, że za dotację otrzymaną od Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie zamierza nauczyć się angielskiego, niemieckiego i rosyjskiego - po to, by w oryginale móc czytać książki dotyczące astrologii. Pytany o publikacje po rosyjsku, wskazał, że pojawiło się sporo cennych źródeł po rewolucji październikowej, gdy dopuszczono chłopstwo do nauki.

Nie wolno absolutnie w tej dziedzinie lekceważyć Rosjan

- podkreślił w rozmowie z PAP.

Marzewski na swojej stronie internetowej umieścił też tekst „Tarło rozdymek a synodyczny cykl księżycowy”; rozdymki to gatunek morskich ryb. Inny tekst Marzewskiego to „Horoskop pomyślny i niepomyślny w badaniach polskich astrologów dwudziestolecia międzywojennego".

Przed południem marszałek Marcin Kuchciński w rozmowie z PAP bronił przyznania dotacji AstroLab, argumentując, że wniosek ten pozytywnie zakwalifikowała niezależna komisja konkursowa złożona z urzędników. PAP zapytała też marszałka Kuchcińskiego, czy takie podejście oznacza, że granty można przyznawać nawet na paranaukę, ale marszałek nie odpowiedział na to pytanie.

Tłumaczenia Urzędu Marszałkowskiego

Po południu Urząd Marszałkowski w Olsztynie wysłał PAP obszerne wyjaśnienia w tej sprawie, które jest sygnowane przez biuro prasowe; nikt personalnie się nie podpisał pod pismem.

Fundacja ta działa zgodnie z prawem, a nadzór nad jej działalnością sprawuje Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Zakres jej działalności odpowiada założeniom naboru wniosków, które zostały spełnione. Jednocześnie nadmieniamy, że w polskiej Klasyfikacji Zawodów i Specjalności zawód astrologa jest wpisany pod kodem: 516101

 - napisano.

W przesłanym PAP piśmie potwierdzono słowa Marzewskiego, że za pieniądze z dotacji zamierza on uczyć się języków obcych. Ma na to dwa lata. Poinformowano też, że języki obce są potrzebne Marzewskiemu po to, by zamieszczać w nich informacje na stronie internetowej AstroLab.

Obecnie publikowane są na niej treści wyłącznie w języku polskim, które są oparte o badania własne oraz badania naukowców ze środowisk akademickich. Fundacja planuje zamieszczać informacje również w językach: angielskim, niemieckim oraz rosyjskim. Aby było to możliwe, konieczne jest podniesienie kompetencji językowych przedstawiciela Fundacji z tych trzech języków. Ich znajomość przyczyni się do poszukiwania, tłumaczenia ze źródeł obcojęzycznych i popularyzowania wiedzy naukowej z obszarów działań Fundacji, co podniesie jej potencjał i spełni cele oraz założenia naboru

- napisali urzędnicy marszałka.

Czym jest astrologia?

Astrologia nie jest dziedziną naukową. Popularyzator nauki Karol Wójcicki, prowadzący kanał „Z głową w gwiazdach”, powiedział PAP, że „astrologia może być dla kogoś hobby, zainteresowaniem, może być formą spędzania wolnego czasu. Natomiast z pewnością nie jest nauką, która mogłaby przynosić jakikolwiek wymierny efekt, który byłby wart finansowania ze środków publicznych".

Urzędnicy marszałka w przesłanym PAP stanowisku podkreślili, że „urzędnicy nie oceniają światopoglądów ani wnioskodawców, tylko złożone przez nich wnioski do konkretnego naboru oraz zgodność z prawem prowadzonych przez nich działalności”.

Przedmiotowy wniosek został złożony i oceniony zgodnie z wszelkimi wymogami określonymi w regulaminie. Konkurs był otwarty dla wszystkich organizacji pozarządowych i partnerów społecznych z całego województwa. Każdy, kto spełniał kryteria regulaminu, miał prawo w nim wystartować. Ten podmiot, tak jak wiele innych w tym naborze, przeszedł odpowiednią weryfikację i ocenę. W związku z czym otrzymał dofinansowanie

 - napisano.

W przesłanym PAP piśmie poinformowano też, że co cztery miesiące przedstawiciel AstroLab ma składać pisemne sprawozdanie rzeczowo-finansowe do Biura Dialogu Społecznego i Pożytku Publicznego Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie z postępu realizacji projektu. Jeśli nie dotrzyma zasad umowy grant będzie musiał oddać z odsetkami.

Dodatkowo przyznane środki publiczne zostały zabezpieczone wekslem in blanco

 - podkreślono.

Dotacja dla astrologa wywołała oburzenie radnych wojewódzkich PiS, którzy podczas wtorkowej sesji domagali się od marszałka na ten temat wyjaśnień. Kuchciński powiedział, że udzieli odpowiedzi na ich pytania pisemnie.

tkwl/Źr. wPolityce.pl za PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.