Kwaśniewski ostrzega przed "złymi wyborami" w wyborach do PE
Kwaśniewski ostrzega przed "złymi wyborami" w wyborach do PE. Poważna analiza czy raczej próba pomocy Lewicy?

Wspólnota musi być przygotowana na to, że Stany Zjednoczone zmienią parasol ochronny nad Europą na mniejszy albo go zamkną.
Bezpieczeństwo, migracja i rewolucja techniczna to zdaniem byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego największe wyzwania stojące dziś przed Unią Europejską. Zaapelował, by w eurowyborach wybierać tych kandydatów, którzy rozumieją, że UE wymaga ciężkiej pracy i zrozumienia.
Podczas środowej konwencji wyborczej Lewicy były prezydent mówił o wyzwaniach stojących dziś przed Unią Europejską.
Pierwszym z nich - mówił - jest bezpieczeństwo.
Rosyjska agresja na Ukrainę trwa i w moim przekonaniu będzie trwała dalej. Nie wiemy, czy polityka Putina kończy się na Ukrainie, czy pójdzie w stronę Mołdawii, Kaukazu, a może Putin będzie chciał zaryzykować konfrontację ze światem zachodnim, z NATO
— wskazywał Kwaśniewski.
Podkreślił, że UE musi być przygotowana na te scenariusze, m.in. przeznaczając na politykę bezpieczeństwa więcej środków.
Europa musi myśleć o systemie europejskiej obrony, o siłach szybkiego reagowania, a w przyszłości może nawet o wspólnej armii
— dodał.
Ponadto - jak zaznaczył - Wspólnota musi być przygotowana na to, że Stany Zjednoczone zmienią parasol ochronny nad Europą na mniejszy albo go zamkną. Jak dodał, jest to możliwe w związku ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi w USA, ale także ze zmieniającą się strukturą społeczną w Ameryce i co za tym idzie - mniejszym zrozumieniem wagi relacji transatlantyckich.
Szereg wyzwań
Kolejnym wyzwaniem, o którym mówił były prezydent, jest migracja, która będzie nasilać się ze względu na zmiany klimatyczne. Jego zdaniem potrzeba mądrej polityki migracyjnej, która będzie kontrolowała to zjawisko i jednocześnie pomagała w adaptacji ludzi przyjeżdżających do Europy.
Kwaśniewski mówił ponadto o trwającej wielkiej rewolucji technicznej.
Musimy być konkurencyjni, musimy wykorzystać cały potencjał, jaki mamy, aby wśród firm i centrów naukowych, które decydują o przyszłości świata byli nie tylko Chińczycy i Amerykanie, ale także Europejczycy
— powiedział.
Nowy porządek świata
Były prezydent zwrócił też uwagę na zmieniającą się architekturę geostrategiczną świata. Jak mówił, mamy dziś do czynienia ze światem chaosu, w którym różne centra chcą zbudować pozycję na przyszłość.
Chiny chcą być krajem numer jeden. Amerykanie chcą pozostać krajem numer jeden. Rosjanie chcą odbudować wielką Rosję. Indie aspirują - to kraj 1,5 miliarda ludzi, który nie zrezygnuje ze swoich ambicji. Na tym tle Europa musi odpowiedzieć na pytanie: gdzie my chcemy być
—powiedział Kwaśniewski.
W wyborach 9 czerwca wybierajmy tych ludzi, którzy rozumieją, że UE wymaga ciężkiej pracy, zrozumienia, wsparcia i pozytywnych emocji. Wymaga bycia w środku, a nie na zewnątrz, nie na marginesie
— zaapelował Kwaśniewski.
CZYTAJ TAKŻE:
PAP/md
