Głośny wypadek i trzy ofiary. Skazana nie trafi za kratkiGłośny wypadek i trzy ofiary. Skazana nie trafi za kratki przed końcem terapii

Sąd Okręgowy.webp
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Fratria
FacebookTwitter

Sąd Okręgowy w Łodzi nie uwzględnił wniosku prokuratora, by zmienić wcześniejsze postanowienie sądu w Zgierzu, który odroczył wykonanie kary 5 lat więzienia dla Agnieszki Z. skazanej za spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginęły trzy osoby - dwóch motocyklistów i pasażerka.

Sąd Okręgowy w Łodzi utrzymał dziś w mocy postanowienie Sądu Rejonowego w Zgierzu w sprawie odroczenia na rok odbycia kary 5 lat pozbawienia wolności dla Agnieszki Z. skazanej za spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginęły trzy osoby. Oznacza to, że skazana za spowodowanie głośnego wypadku w 2021 r. w Aleksandrowie Łódzkim Agnieszka Z. nie trafi do zakładu karnego do czasu, kiedy nie zakończy leczenia psychiatrycznego.

Prokurator, który zaskarżył postanowienie zgierskiego sądu, sugerował rozbieżności w opiniach biegłych, z których miało wynikać, że skazana, która odbywa terapię psychiatryczną, nie może przebywać w zakładzie karnym. Podnosił też potrzebę powołania niezależnego biegłego spoza okręgu łódzkiego, argumentując, że rodzina skazanej należy do tego samego - lekarskiego środowiska, co biegły psychiatra, który sporządził opinię w jej sprawie.

Biegły psychiatra, składając ustną opinię, zaznaczył, że farmakoterapia może odbywać się w jednostce penitencjarnej, ale psychoterapia nie może. Tymczasem mamy dwie jednostki penitencjarne, w których taka terapia mogłaby się odbywać

- powiedział prokurator Michał Janowski.

Skazana w końcu odbędzie karę?

W opozyzji do prokuratora obrońca Agnieszki Z. adwokat Michał Zuchmantowicz podkreślił, że posiada prawa obywatelskie, które podlegają ochronie, a zgodnie z prawem sąd odracza wykonanie kary pozbawienia wolności w przypadku tzw. innej ciężkiej choroby.

Chorobę mojej klientki można uznać za inną ciężką chorobę uniemożliwiającą wykonanie kary do czasu jej ustania. Owszem, są placówki penitencjarne, które dają możliwość, ale nie dają gwarancji prawidłowego leczenia. Kiedy nadejdzie czas, skazana odbędzie karę, w wyznaczonym przez sąd w Zgierzu terminie

- powiedział adwokat, wnioskując o pozostawienie jego klientki na wolności do czasu zakończenia leczenia, tak jak zdecydował sąd pierwszej instancji.

Gdyby sąd przyjął inną decyzję, postawiłby się w roli lekarza i przyjął odpowiedzialność za to, co może się wydarzyć w zakładzie karnym. Biegły ocenił sytuację i należy mu ufać, a rychłość odbycia kary nie oznacza jej natychmiastowości

- powiedział mecenas Zuchmantowicz.

Agnieszka Z. pozostanie na wolności 

Sąd postanowił utrzymać w mocy postanowienie sądu w Zgierzu, co oznacza, że skazana pozostanie na wolności do czasu zakończenia terapii.

Trudo domniemywać, że przy liczbie lekarzy w okręgu łódzkim, ten konkretny biegły psychiatra miał jakąś więź osobistą z rodziną skazanej. To nie jest kryterium potwierdzające zarzut bezstronności biegłego, którego opinia w ocenie sądu była jasna, zupełna i niesprzeczna

- uzasadnił orzeczenie sędzia Piotr Augustyniak.

Dodał, że według biegłego na obecnym etapie leczenia pacjentki psychoterapia w warunkach zakładu karnego nie byłaby skuteczna. Zaznaczył jednak, że wnioski te dotyczą obecnego stanu zdrowia skazanej, która żyje w stanie niepewności co do swojej sytuacji i w związku z tym ograniczonej skuteczności terapii. Możliwa zmiana stanu rzeczy może nastąpić wiosną 2027 r

Mecenas Michał Zuchmantowicz po zakończeniu posiedzenia sądu w rozmowie z dziennikarzami wyjaśnił, że po upływie czasu przewidzianego przez sąd na terapię (do końca czerwca przyszłego roku) biegli psychiatrzy ponownie ocenią, czy skazana będzie - w sensie zdrowotnym, gotowa do odbycia orzeczonej kary pozbawienia wolności.

Tragedia w Aleksandrowie Łódzkim

Do tragicznego wypadku doszło 8 maja 2021 roku na ul. 11 Listopada w Aleksandrowie Łódzkim. Według ustaleń policji i prokuratury 22-letnia wówczas łodzianka kierująca samochodem Jeep, wyprzedzając inny pojazd, zjechała na przeciwległy pas ruchu i doprowadziła do czołowego zderzenia z dwoma motocyklami. Na skutek zderzenia 43-letni zgierzanin i 40-letni mieszkaniec Ozorkowa zginęli na miejscu, a 42-letnia pasażerka jednego z motocykli zmarła w szpitalu.

W kwietniu 2025 r. Sąd Okręgowy w Łodzi utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Zgierzu z marca 2024 r. skazujący Agnieszkę Z. na 5 lat więzienia za to, że w 2021 r. w Aleksandrowie Łódzkim spowodowała wypadek, w którym zginęli dwaj motocykliści i pasażerka jednego z nich.

Po wyroku odpowiadająca z wolnej stopy Agnieszka Z. złożyła wniosek o odroczenie wykonania kary ze względu na odbywany staż studencki, a później o kolejne odroczenie z uwagi na jej stan zdrowia. Sąd w Zgierzu w czerwcu przychylił się do wniosku skazanej, która to decyzję zaskarżył prokurator. Dzisiejsza decyzja sądu jest ostateczna i nie podlega zaskarżeniu.

W sprawie Agnieszki Z. sytuację może zmienić jeszcze tylko orzeczenie Sądu Najwyższego, do którego obrońca skierował skargę kasacyjną.

Spowodowała śmiertelny wypadek, od lat unika więzienia. "Są równi i równiejsi"

tt/źr. wPolityce.pl za PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.