Cudzoziemiec agresor w Warszawie. Rzecznik MSWiA naprawdę to napisałaCudzoziemiec agresor w Warszawie. Rzecznik MSWiA naprawdę to napisała...
Komenda Stołeczna Policji oraz rzecznik MSWiA wydali oświadczenia ws. agresywnego cudzoziemca z ul. Krakowskiej w Warszawie. "Policja reaguje zawsze tam gdzie może czy mogło dojść do złamania przepisów prawa, bez względu na narodowość i pochodzenie osoby. W tej konkretnej sytuacji KSP również podjęła natychmiastową interwencję po otrzymaniu zgłoszenia" - napisała Karolina Gałecka na portalu X. Profil "Codziennik z Mordoru" przypomniał jednak zdarzenie, gdzie policja interweniowała ws. Polaka, mimo że żadne zgłoszenie nie wpłynęło.
Tak ma wyglądać przyszła rzeczywistość polskich miast? W Warszawie doszło do bardzo niebezpiecznego i skandalicznego zdarzenia z udziałem agresywnego czarnoskórego mężczyzny. W sieci pojawiły się nagrania pracownika jednej z firm transportowych, który stanął w obronie Polki.
Tak ją liściował przed chwilą, że głowa mała
- powiedział nagrywający.
Agresywny migrant w Warszawie! Skandaliczne sceny
"Policja natychmiast zareagowała"
Komenda Stołeczna Policji opublikowała w mediach społecznościowych komunikat w tej sprawie.
Policja natychmiast zareagowała na sygnał o tym zdarzeniu. Patrol bardzo szybko dotarł na miejsce interwencji. Kobieta i mężczyzna (obywatelka Polski i obywatel Francji) oświadczyli, że pozostają w związku, a sprzeczka miała charakter osobisty. Policjanci zostali poinformowani, że żadna z osób nie wymaga pomocy, a także nie chce składać zawiadomienia.
Informacje oraz dokumentacja z tej interwencji są przekazane do właściwej miejscowo jednostki, która będzie prowadziła dalsze czynności
- czytamy we wpisie na portalu X.
"Motto obecnie rządzących"
Rzecznik MSWiA również odtrąbiła sukces.
Policja reaguje zawsze tam gdzie może czy mogło dojść do złamania przepisów prawa, bez względu na narodowość i pochodzenie osoby. W tej konkretnej sytuacji KSP również podjęła natychmiastową interwencję po otrzymaniu zgłoszenia.
Funkcjonariusze ustalili, że osoby widoczne na nagraniu są parą, a zdarzenie miało charakter prywatnej sprzeczki. Oboje nie wymagali pomocy i nie zamierzali składać zawiadomienia.
Sprawa została przekazana do właściwej jednostki w celu podjęcia dalszych czynności
- skomentowała Karolina Gałecka.
Profil "Codziennik z Mordoru" przypomniał o sytuacji, gdy Polak obrażał Ukrainki w samolocie na Okęciu w Warszawie.
To dlaczego policja interweniowała w sprawie Polaka w samolocie, gdzie zdarzenie miało charakter prywatnej sprzeczki i nikt nie złożył zawiadomienia?
"Podwójne standardy" to powinno być motto obecnie rządzących
Awantura w samolocie. Policja zatrzymała Polaka
To nowa polska rzeczywistość? Obcokrajowiec onanizował się w centrum Warszawy!
xyz/źr. wPolityce.pl za X
