W autokarze ukraińskiego przewoźnika wykryto absurdalną liczbę naruszeń związanych z opłatami za przejazd płatnymi odcinkami dróg. Przy tej okazji zasadne jest pytanie, dlaczego wciąż na granicy z Ukrainą nie ma jednostek Inspekcji Transportu Drogowego.
Portal lublin112.pl ujawnił, że po tym, jak 24 maja autokar ukraińskiego przewoźnika został skontrolowany przez funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej, na jaw wyszło aż 81 naruszeń związanych z opłatami za przejazd płatnymi odcinkami dróg.
Kontrola została przeprowadzona przez funkcjonariuszy Czwartego Działu Realizacji w Zamościu, którzy działają w ramach Krajowej Administracji Skarbowej.
W konsekwencji przewoźnik musiał wpłacić 121 500 zł kaucji, co stanowi zabezpieczenie dalszego postępowania.
Pytanie
Sprawę w mediach społecznościowych skomentował Piotr Krzyżankiewicz, prezes zarządu Niezależnego Forum Pracodawców Transportu.
Pytanie do ministra Dariusza Klimczaka i Stanisława Bukowca. Dlaczego na granicy z Ukrainą nie ma jednostek ITD przeznaczonych do kontroli opłat drogowych, żeby odzyskać nieregulowane opłaty od przewoźników ukraińskich? Skala jest porażająca
— wskazał.
Adrian Siwek/X/Lublin112.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/761716-skandal-na-granicy-dlaczego-nie-kontroluja-ukraincow
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.