Trwa akcja gaszenia lasu w Międzylesiu w powiecie wołomińskim. Na miejscu pracuje 65 zastępów straży pożarnej, cztery dromadery i śmigłowiec Black Hawk. W związku z pożarem zablokowana jest droga krajowa nr 50 na odcinku Stanisławów – Łochów. Prawie 400 strażaków z 75 pojazdami próbuje opanować pożar lasu pod Warszawą – poinformował komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciech Kruczek. Dodał, że kolejne 20 pojazdów i strażacy udają się na miejsce akcji. Ewakuowani są mieszkańcy wsi Ołdakowizna w powiecie mińskim.
Rzeczniczka prasowa komendanta wojewódzkiego PSP w Warszawie mł. kpt. Karolina Jaworska Rzeczniczka przekazała w czwartek PAP, że w akcji gaśniczej na miejscu biorą też udział cztery plutony z pobliskich powiatów: mińskiego, węgrowskiego, legionowskiego i wyszkowskiego. Zadysponowane są dwie kompanie gaśnicze: Narew oraz Wisła. Podkreśliła, że każda kompania liczy kilkudziesięciu strażaków i około 30 pojazdów.
Poinformowała, że nie ma obecnie informacji o osobach poszkodowanych. Dodała, że powierzchnia pożaru nie jest oszacowana, a ten wciąż się rozwija.
Rzeczniczka prasowa wojewody mazowieckiego Luiza Jurgiel-Żyła w przesłanym komunikacie przekazała z kolei, że pożar obejmuje ponad 10 hektarów lasu. Zaznaczyła, że działania służb utrudnia porywisty wiatr.
Poinformowała także, że wieczorem zbierze się gminny zespół zarządzania kryzysowego.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała natomiast, że w związku z pożarem zablokowana jest droga krajowa nr 50 na odcinku Stanisławów – Łochów (woj. mazowieckie). Ruch przekierowano na drogę wojewódzką nr 637 oraz drogi lokalne.
Na profilu policji w serwisie X poinformowano, że działania gaśnicze razem ze strażakami prowadzą policyjni lotnicy, wykorzystując specjalny zbiornik na wodę, tzw. bambi bucket, o pojemności 3 tys. litrów.
Kruczek, pytany w TVP Info o powierzchnię pożaru, wyjaśnił, że od momentu informacji przekazanej straży przed godz. 14.00 o pięciu hektarach, pożar rozprzestrzeniał się i wieczorem oceniany jest na kilkanaście do kilkudziesięciu hektarów lasu. Strażacy starają się zlokalizować pożar, żeby nie rozprzestrzeniał się dalej, ale nie sprzyja temu susza, niska wilgotność i duże porywy wiatru – tłumaczył.
Podał, że do akcji skierowane zostały już nie tylko jednostki z województwa mazowieckiego, ale również moduły z czterech województw oraz policyjny śmigłowiec i cztery samoloty Dromader.
Na miejscu powstaje sztab, jest tam komendant wojewódzki PSP na Mazowszu i dojeżdża zastępca szefa PSP
— powiedział Kruczek.
Zagrożone są dwie miejscowości
Zaznaczył, że pożar objął lasy prywatne, ale zagrożone są również lasy państwowe i przy wietrze północno-zachodnim zagrożone są dwie małe miejscowości, dlatego ratownicy podjęli działania, by ludzie ewakuowali się w bezpieczne miejsca.
Wskazał, że znajdują się tam obiekty sezonowe, w których jest niewielka liczba osób, i kilkanaście osób udało się już w takie bezpieczne miejsca, a jedna została przetransportowana do szkoły w sąsiedniej miejscowości. Zaznaczył, że sytuacja jest dynamiczna, a straż działa prewencyjnie.
Powiedział, że dzięki temu, iż wieczór przyniesie zmniejszenie siły wiatru, a noc zwiększenie wilgotności, będzie duża szansa, żeby pożar ograniczyć. Podkreślił jednak, że zmienność sytuacji może być ogromna i na piątek przygotowywane są kolejne śmigłowce z policji i Lasów Państwowych, gotowe do ewentualnego dogaszania.
Trzeba będzie znowu metr po metrze cały ten teren pożaru zweryfikować i dogasić wszystkie zarzewia
— wyjaśnił.
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/761372-ogromny-pozar-lasu-niedaleko-warszawy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.