„Ukrainiec, który wjechał samochodem pod Morskie Oko, otrzymał zakaz wjazdu do Polski oraz innych państw Strefy Schengen na pięć lat” — przekazał wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk. Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka potwierdziła wcześniej PAP, że opuścił on już Polskę i wrócił na Ukrainę.
Policja zawnioskowała o zakaz wjazdu dla mężczyzny zarówno do Polski, jak i pozostałych krajów strefy Schengen na pięć lat.
Dziś wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk poinformował na X, że „zgodnie z wnioskiem policji obywatel Ukrainy, który wjechał samochodem pod Morskie Oko, otrzymał zakaz wjazdu do Polski oraz innych państw Strefy Schengen na pięć lat”.
Wniosek o wydalenie z Polski
Rzecznik Karpackiego Oddziału Straży Granicznej mjr Bogumił Strojny poinformował PAP, że w przypadku cudzoziemców naruszających prawo możliwe jest skierowanie wniosku o zobowiązanie do opuszczenia kraju lub wydalenie z Polski.
Na ogół odbywa się to w ten sposób, że jeżeli policja ujawni cudzoziemca, który notorycznie narusza prawo, występuje z wnioskiem do Straży Granicznej o zobowiązaniu do opuszczenia kraju albo o wydaleniu go z kraju – dobrowolnym lub pod konwojem. Wszystko zależy od okoliczności i tego, czy cudzoziemiec daje rękojmię, że sam opuści kraj. Jeżeli nie ma takiej pewności, jest odstawiany pod konwojem do granicy
— powiedział PAP mjr Strojny.
Jak dodał, jeśli wniosek trafia do Urzędu do Spraw Cudzoziemców, decyzja może zostać wydana niezwłocznie, nawet tego samego dnia. W tym przypadku decyzja miałaby jednak charakter formalny, ponieważ cudzoziemca nie ma już na terytorium Polski.
Według Straży Granicznej ewentualna decyzja oznaczałaby dla Ukraińca zakaz ponownego wjazdu do Polski oraz krajów strefy Schengen przez pięć lat. Z takim wnioskiem policja wystąpiła do Urzędu do Spraw Cudzoziemców.
Informacja o zakazie zostałaby odnotowana w systemach granicznych, co uniemożliwiłoby mu ponowny wjazd do Polski
— wyjaśnił rzecznik.
Sprawa nadal jest wyjaśniana
Policja prowadzi czynności mające na celu zgromadzenie dodatkowych dowodów przeciwko obywatelowi Ukrainy, zabezpieczany jest również monitoring. Materiały dotyczące naruszenia przepisów ochrony przyrody przygotowuje także straż Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN).
Ukraiński influencer wjechał sportową Corvettą nad Morskie Oko, pokonując ponad 8 km trasy objętej zakazem ruchu w Tatrzańskim Parku Narodowym. Policja ukarała go mandatem 100 zł i ośmioma punktami karnymi, choć taryfikator za takie wykroczenie przewiduje karę do 5 tys. zł. Jak podała policja, mężczyzna miał wprowadzić funkcjonariuszy w błąd, twierdząc, że jedynie wjechał za szlaban i zawrócił. Policjanci dali mu wiarę i zastosowali niższy mandat. Szlaban zagradzający wjazd na trakt jest obecnie zdemontowany, ponieważ trwa remont drogi.
Dyrektor TPN Szymon Ziobrowski poinformował, że Ukrainiec zostanie także ukarany za naruszenie przepisów obowiązujących na terenie parku narodowego.
Czytaj także
PAP/tt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/761067-wjechal-corvetta-nad-morskie-oko-ukrainca-spotkala-sroga-kara
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.