Ukraiński influencer może więcej? Skandal nad Morskim Okiem
Ukraiński influencer może więcej? Skandal nad Morskim Okiem

Ukraiński influencer wjechał swoim samochodem na teren rezerwatu przyrody przy Morskim Oku. Swoim "wyczynem" pochwalił się w mediach społecznościowych. Skandal wywołał burzę w sieci
Ukraiński influencer wjechał swoim samochodem na teren rezerwatu przyrody przy Morskim Oku. Swoim „wyczynem” pochwalił się w mediach społecznościowych. Skandal wywołał burzę w sieci.
Ukraiński influencer Andriy Gavryliv (posiada 876 tys. obserwujących na Instagramie) zignorował panujące w Polsce przepisy i wjechał swoim samochodem pod Morskie Oko (na teren rezerwatu przyrody). Cały obszar (łącznie z jeziorem) jest objęty ścisłą ochroną ze względu na unikalną przyrodę i krajobraz.
Gavryliv postanowił „pochwalić” się swoim wyczynem i wstawił na swój profil na Instagramie zdjęcie.
„Wjazd tam samochodem był błędem”
Gdy wracał, został zatrzymany przez policję, która ukarała go mandatem w wysokości 100 złotych. Na konto Ukraińca trafiło również 8 punktów karnych.
Może w pewnym sensie to było wyjątkowe zdjęcie i warte tych 100 złotych, ale gdybym mógł cofnąć czas, wolałbym przejść tę trasę pieszo. Teraz rozumiem, że wjazd tam samochodem był błędem i mógł kogoś urazić. Na pewno jeszcze tu wrócimy, ale już na pieszo. A teraz wracamy do domu, do Ukrainy
— czytamy we wpisie influencera na Ig.
Skandaliczne zachowanie jest szeroko komentowane w Internecie. Zaraz po tym influencer zmienił swój profil na prywatny.
xyz/X
