Portal wPolityce.pl dotarł do pisemnego uzasadnienia wyroku w sprawie wytoczonej przez Jana Grabowskiego Bronisławowi Wildsteinowi. „Prostowanie generalnych wypowiedzi, że Polacy mordowali Żydów, tak samo jak wyrażenie ‘polskie obozy zagłady’, leży w społecznie uzasadnionym interesie i powinno być usuwane z przestrzeni publicznej” - m.in. w ten sposób Sąd Okręgowy w Warszawie uzasadnił wyrok, w którym odrzucił pozew prof. Grabowskiego. Sąd nie miał też wątpliwości, że opinie wygłaszane przez historyka z Ottawy są na tyle kontrowersyjne, że ten po prostu powinien „liczyć się z krytyką”.
Wypowiedź Wildsteina i pozew Grabowskiego
Wyrok w tej sprawie sąd wydał w marcu. Teraz ukazało się jego pisemne uzasadnienie.
Sprawa sięga wywiadu Bronisława Wildsteina z 2022 r. dla nieistniejącego już opiniowego Tygodnika TVP. Został on zamknięty w grudniu 2023 r. na polecenie nowych władz TVP w likwidacji, a wszystkie treści, zgromadzone w ciągu lat w periodyku, zniknęły nagle z sieci.
Jan Grabowski zdążył jednak wcześniej złożyć pozew o naruszenie dóbr osobistych. Poszło o wypowiedź publicysty i pisarza Bronisława Wildsteina, w której skrytykował narrację, jakoby upamiętnienie Polaków niosących pomoc Żydom podczas okupacji niemieckiej, było po to, by przesłonić wstydliwe karty polskiej historii.
Zupełny nonsens. Upamiętniamy tych, którzy zachowywali się nie tylko w sposób właściwy ale i heroiczny. Nie można wykorzystywać wojennej tragedii do uderzania w polską tożsamość. Są pseudobadacze, którzy tak robią
— mówił Bronisław Wildstein.
Publicysta zapytany, kogo ma na myśli, wskazał wykładowcę i autora książek, pracującego na co dzień na Uniwersytecie w Ottawie, specjalizującego się w tematyce Holocaustu i często przypisującego winę za zbrodnie na Żydach Polakom. Jego publikacje budziły kontrowersje, a nawet mocny sprzeciw wśród wielu historyków. Wildstein miał na jego temat również jednoznaczną opinię.
Na przykład Jana Grabowskiego, który nie jest żadnym badaczem, ale osobnikiem, który nienawidzi Polski i usiłuje ją pokazać w najgorszym świetle. Opowiada bzdury o setkach tysięcy Żydów mordowanych przez Polaków w czasie II wojny światowej. Na potwierdzenie swoich opowieści nie ma żadnych dokumentów, ale udaje mu się uzyskać spory rezonans
— stwierdził w wywiadzie Wildstein, który zaznaczył jednocześnie, że „promocja nieprawdy jest w interesie prawdziwych sprawców Zagłady”.
Holokaust w Polsce przeprowadzali Niemcy. Za tę ogromną zbrodnię odpowiadają wyłącznie oni i nikt inny. Jeżeli posługiwali się w tym Polakami, którzy z różnych powodów dawali się wykorzystać, należy o tym powiedzieć. Są oni indywidualnie winni, ale jako naród i państwo odpowiedzialność za holokaust ponoszą Niemcy. Tej prawdy nie wolno nikomu relatywizować. Jej relatywizowanie jest relatywizowaniem holokaustu.
— tłumaczył.
Jego wypowiedzią poczuł się urażony wspomniany Jan Grabowski. Uznał, że naruszono jego dobra osobiste i pozwał Bronisław Wildsteina oraz TVP. Zażądał przeprosin w języku polskim i angielskim (materiały w Tygodniku TVP były tłumaczone na angielski), a także 50 tysięcy złotych wraz z odsetkami na rzecz Stowarzyszenia „Dzieci Holocaustu” w Polsce.
Sąd o dystansie wobec zrozumiałej krytyki
Sąd pierwszej instancji w pisemnym uzasadnieniu podkreślił kontrowersyjność publikacji Jana Grabowskiego, które „stanowią także pole do polemiki i stanowią źródło krytyki spływającej na osobę powoda”.
Stąd - w ocenie Sądu - powinien on je odbierać z dystansem
— podkreślił sąd.
W szczególności, że wypowiedź pozwanego „Są pseudobadacze, którzy tak robią” nie odnosiła się bezpośrednio do powoda, lecz szerokiego grona osób o zbieżnych z powodem poglądach
— uznano w uzasadnieniu.
„Głoszone tezy mogą budzić takie skojarzenia”
Sąd analizował też kolejnej części wypowiedzi Wildsteina, tym razem odnoszącej się do Grabowskiego, w której padły słowa podważające jego status badacza i według których „nienawidzi Polski i usiłuje ją pokazać w najgorszym świetle. Opowiada bzdury o setkach tysięcy Żydów mordowanych przez Polaków w czasie II wojny światowej (…)”
Sąd w tym przypadku wziął pod uwagę kontekst sytuacyjny, spontaniczność wypowiedzi podczas wywiadu, emocje, jakie budzi omawiany temat, kontrowersje, jakie wywołuje działalność i badania prof. Grabowskiego.
W odbiorze przeciętnego człowieka, obywatela polskiego, mającego świadomość o realiach holokaustu i cierpienia, jakie ze sobą niósł, posiadającego wiedzę o jego sprawcach tj. hitlerowskich Niemczech, heroicznych postawach Polaków, którzy karani byli śmiercią za pomoc Żydom, twórczość naukowa powoda, tytuły prac i głoszone tezy mogą budzić skojarzenia i odczucia, jakie znalazły się w wypowiedzi pozwanego
— stwierdził sąd.
Jednocześnie sąd przyznał, że byli i tacy Polacy, którzy dopuszczali się zbrodni na Żydach.
Jednakże treści prezentowane przez powoda i tytuły są w dużej mierze generalne, odnoszące się do Polaków w ogólności, stąd powód winien liczyć się z krytyką, przy czym ta dokonana przez pozwanego nie stanowiła w ocenie Sądu naruszenia dóbr osobistych powoda
— wskazano.
„To niezwykle ważny wyrok”
Ostatecznie sąd zdecydował o oddaleniu powództwa w całości, dodając, że:
Nawet jeżeliby uznać, że pozwany naruszył dobra osobiste powoda, to naruszenie to w ocenie Sądu nie było bezprawne, a pozwany działał w interesie społecznym, w interesie Narodu Polskiego.
Sprawę dla portalu wPolityce.pl skomentowała też pełnomocnik Bronisława Wildsteina mec. dr Monika Brzozowska - Pasieka.
To niezwykle ważny wyrok. Po pierwsze - sąd uznał, że Bronisław Wildstein w ogóle nie naruszył ani dobrego imienia, ani godności prof. Grabowskiego. Po drugie, że B. Wildstein wykazał, iż treści prezentowane przez Jana Garbowskiego są kontrowersyjne, zaś przeciętny człowiek (znający historię Polski) może mieć takie samo zdanie o profesorze Grabowskim jak redaktor Wildstein
— powiedziała mec. Brzozowska - Pasieka.
Po trzecie sąd uznał, że będąc naukowcem, którego tezy są kontrowersyjne, Prof. Grabowski powinien mieć większy dystans do wypowiedzi na swój temat i liczyć się z krytyką
— dodała.
Wyrok nie jest prawomocny.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/760328-jest-uzasadnienie-wyroku-ws-grabowski-wildstein-sad-mowi-jasno
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.