„Bez pełnych danych i stabilnego finansowania nie da się skutecznie zarządzać populacją niedźwiedzi” – oceniła dr Agnieszka Olszańska z Instytutu Ochrony Przyrody PAN. Jej zdaniem obecny system działa często reakcyjnie, zamiast zapobiegać konfliktom. Olszańska odniosła się także do tragicznej śmierci kobiety w Bieszczadach, którą zaatakował niedźwiedź.
Kilka dni temu 58-letnia kobieta została zaatakowana przez niedźwiedzia w lesie w okolicy miejscowości Płonna (pow. sanocki). Ze względu na bardzo poważne i liczne obrażenia ciała strażacy, którzy przybyli na miejsce jako pierwsi, odstąpili od działań ratunkowych. Śmierć kobiety stwierdzili chwilę później ratownicy medyczni.
Dr Agnieszka Olszańska z Instytutu Ochrony Przyrody PAN odniosła się do tego tragicznego zdarzenia w Bieszczadach, wskazując na złożony charakter takich sytuacji.
Wiosną niedźwiedzie są aktywne, szukają pokarmu, a samice opiekują się młodymi. Jednocześnie ludzie wchodzą do lasu, często w gęste młodniki. Jeśli poruszają się cicho, może dojść do nagłego spotkania na bardzo małej odległości, co wywołuje reakcję obronną zwierzęcia
— wyjaśniła.
Jak dodała Olszańska, system reaguje głównie w sytuacjach kryzysowych, a działania mają często charakter doraźny.
Pojawia się tragedia, presja społeczna, powoływane są zespoły, ale gdy emocje opadają, temat przestaje być priorytetem
— wskazała.
W polskich Karpatach może być ok. 150 niedźwiedziów
Ekspert PAN podkreśla, że środowisko naukowe od lat dostarcza wiedzy, metodyk i rekomendacji opartych na badaniach prowadzonych m.in. we współpracy z Tatrzańskim Parkiem Narodowym oraz partnerami zagranicznymi, jednak nie dysponuje narzędziami pozwalającymi na ich wdrażanie.
Za bezpieczeństwo współistnienia ludzi i niedźwiedzi w Polsce odpowiadają zarówno instytucje ochrony przyrody, jak i samorządy, jednak system działa często niespójnie i reakcyjnie
— powiedziała w rozmowie z PAP dr Agnieszka Olszańska z Instytutu Ochrony Przyrody PAN.
Kompetencje są rozproszone między różnymi instytucjami, a duża część odpowiedzialności spoczywa na samorządach. W efekcie skuteczność działań jest bardzo nierówna, a decyzje nie zawsze idą w ślad za wiedzą naukową
— zaznaczyła.
Olszańska przypomniała, że już w 2011 r. przygotowano kompleksowy program ochrony niedźwiedzia, obejmujący zarówno działania prewencyjne, jak i procedury reagowania. Dokument ten nie został jednak wdrożony systemowo. Zwróciła uwagę, że jedną z głównych barier są zarówno decyzje, jak i finansowanie badań.
Oczekuje się od nauki precyzyjnych danych i szybkich odpowiedzi, ale bez środków na monitoring nie jesteśmy w stanie dostarczyć pełnego obrazu sytuacji
— podkreśliła.
Obecnie liczebność niedźwiedzi w polskich Karpatach szacuje się na 120–150 osobników. Jak zaznaczyła Olszańska, tylko w Tatrach dane te opierają się na systematycznych badaniach genetycznych, natomiast w pozostałych regionach są to jedynie szacunki.
Bez pełnego monitoringu łatwo o uproszczone narracje, np. że niedźwiedzi jest „za dużo”. Tymczasem brakuje twardych danych dla całego obszaru występowania gatunku
— zaznaczyła.
Jak uniknąć ataku niedźwiedzia?
Dr Olszańska stwierdziła, że kluczowe dla bezpieczeństwa jest ograniczenie ryzyka zaskoczenia, m.in. poprzez poruszanie się w grupie oraz sygnalizowanie swojej obecności w terenie.
Zwróciła również uwagę, że w krajach takich jak USA czy Kanada gaz pieprzowy stanowi standardowy element wyposażenia osób przebywających na terenach występowania niedźwiedzi i jest częścią systemowego podejścia do bezpieczeństwa. Ekspertka podkreśliła znaczenie gospodarki odpadami i eliminowania tzw. atraktantów.
Z badań wynika, że nawet jedna trzecia diety niedźwiedzi w Bieszczadach pochodzi z odpadów lub karmowisk. To oznacza, że zwierzęta uczą się kojarzyć człowieka z łatwym dostępem do jedzenia
— zaznaczyła.
Jej zdaniem bez zmian w tym obszarze problem będzie narastał.
Jeśli nie ograniczymy źródeł pokarmu i nie wprowadzimy systemowych rozwiązań, liczba sytuacji konfliktowych będzie rosła
— oceniła. Dodała, że „to nie niedźwiedzie się zmieniają, tylko my zwiększamy liczbę kontaktów z nimi, nie wprowadzając mechanizmów, które te kontakty regulują”.
koal/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/758813-ekspert-pan-ocenia-przyczyny-ataku-niedzwiedzia-w-bieszczadach
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.