Liczba interwencji Policji wobec osób z zaburzeniami psychicznymi oraz o niestandardowym zachowaniu, w tym po narkotykach, z roku na rok rośnie - poinformował PAP zastępca szefa KGP nadinsp. dr Rafał Kochańczyk. Funkcjonariusze przechodzą szkolenia z postępowania w takich sytuacjach.
Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w ubiegłym roku policjanci przeprowadzili niemal 106 tys. interwencji wobec osób z zaburzeniami psychicznymi (w 2020 r. - 68 tysięcy) i ponad 16,5 tys. w stosunku do osób o tzw. niestandardowym zachowaniu, m.in. po zażyciu środków psychoaktywnych, powodujących np. brak reakcji na ból i polecenia funkcjonariuszy.
Zastępca komendanta głównego Policji nadinsp. dr Rafał Kochańczyk podkreślił, że tego typu interwencje należą do najtrudniejszych, ponieważ często wykluczają użycie siły fizycznej. – Dlatego od kilku lat prowadzimy specjalistyczne kursy dla policjantów służby prewencji z zakresu podejmowania interwencji i reagowania na niestandardowe zachowanie osób – powiedział.
W 2025 r. do tego typu działań przeszkolonych zostało 20 tys. policjantów pionu prewencji. – Szkolenie trwa pięć dni i jest powtarzane co roku. Omawiana jest na nim m.in. skuteczność poszczególnych środków przymusu bezpośredniego, kwestie udzielania pierwszej pomocy – powiedział. Prowadzone są też ćwiczenia takich interwencji.
Rozmówca PAP zwrócił uwagę, że bardzo ważną kwestią jest umiejętność współdziałania m.in. z zespołami ratownictwa medycznego. Dodał, że osoba pod wpływem narkotyków może mieć problemy z komunikowaniem się, nie słucha poleceń, ma obniżony próg odczuwania bólu - dlatego zastosowanie pałki służbowej czy paralizatora nie zawsze jest skuteczne.
Policjanci podczas szkolenia uczą się rozpoznawania symptomów choroby psychicznej, współdziałania w parze i używania środków przymusu bezpośredniego.
Jesteśmy policjantami i naszym zadaniem jest tę osobę obezwładnić, taki jest nasz prawny obowiązek
— zaznaczył.
Wskazał ponadto, że w oddziałach prewencji działają również ratownicy medyczni.
To świetna kadra, przygotowana do wspierania tego typu interwencji
— powiedział.
Kochańczyk odniósł się również do zmian w szkoleniach Policji, w tym w testach sprawności fizycznej. Zapewnił, że nie polegały one na obniżeniu kryteriów, „jak próbują przedstawić to niektórzy politycy”.
Przeciwnie. W przypadku badań psychologicznych wprowadziliśmy mechanizm umożliwiający psychologom pracę z kandydatem do służby. Do tej pory wszystko opierało się bowiem na testach. Teraz, gdy mamy wątpliwości, możemy rozszerzyć badanie
— powiedział.
Test sprawności w policji
Odpowiadając na zarzuty dotyczące obniżenia kryteriów testu sprawności fizycznej, podkreślił, że „to nieprawda”.
Nowy test opracowano we współpracy z akademiami wychowania fizycznego w Katowicach i Gdańsku. Skorzystaliśmy z pomocy fachowców, którzy podpowiedzieli nam, że dokładnie te same parametry, które badaliśmy poprzednim testem sprawności fizycznej, możemy badać zupełnie innymi metodami. Dzięki zmianom testy mogą być prowadzone w każdej jednostce Policji
– powiedział.
Pytany o sprawność fizyczną dzisiejszych kandydatów, zaznaczył, że wykładowcy z AWF wprost wskazali, że Policja musi dostosować testy do obecnych realiów.
Dzisiaj młodzież nie jest aktywna sportowo i tak sprawna, jak kiedyś. Stąd zmiana testów, ale jeszcze raz podkreślam, że badamy te same parametry: szybkość, siłę, wytrzymałość i gibkość, ale robimy to innymi metodami
— zaznaczył.
Kochańczyk poinformował, że w ubiegłym roku z ok. 30 tys. starających się o dołączenie do służby, przyjętych zostało ponad 8,5 tys. osób. Kandydaci zwykle odpadali na testach sprawnościowych i psychologicznych.
PAP zapytała zastępcę komendanta głównego Policji, czy obecna baza szkoleniowa odpowiada na zwiększone potrzeby formacji.
Najwyższa Izba Kontroli już w 2007 r. stwierdziła, że Policja, która liczy etatowo 100 tys. funkcjonariuszy, miała tylko ok. 5 tys. miejsc noclegowych w ośrodkach szkoleniowych. To niewystarczające, tym bardziej że baza szkoleniowa, gdzie prowadzone są kursy podstawowe, niedługo będzie wymagać remontów i modernizacji. To właśnie przez ograniczenia w szkoleniach zakładamy, że limit przyjęć do formacji wyniesie w tym roku 3800 osób
– powiedział Kochańczyk.
„System jest jak domino”
Zwrócił również uwagę, że Policja musi się skupić na szkoleniu ludzi, którzy już są w służbie.
Szkolenia zawodowe podstawowe są bardzo ważne, ale musimy prowadzić również kursy specjalistyczne. Aby je prowadzić, musimy ograniczyć nabór do Policji, by zwolnić miejsca szkoleniowe. System jest jak domino – jeśli zabraknie nam elementów, to go nie ułożymy
— zaznaczył.
Jak poinformowała KGP, przez ostatnie dwa lata otwarto ośrodki szkolenia policji w Lublinie, Warszawie, Gdańsku i Poznaniu z siedzibą w Gnieźnie.
mly/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/757393-narkotyki-coraz-wiekszym-problemem-policjant-alarmuje
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.