Z przeprowadzonej w ostatnich kilkunastu miesiącach symulacji ewakuacji Warszawy wynika, iż na wypadek wojny sprawna ewakuacja stolicy nie jst możliwa. Głównie z powodu… autobusów elektrycznych. Pierwsze wyniki symulacji miały tak przestraszyć władze stolicy, że szybko zdecydowano o zakupie wielu autobusów spalinowych. O sprawie poinformował portal Niezalezna.pl.
Chociaż w marcu 2026 roku autobusy elektryczne stanowiły we flocie Miejskich Zakładów Autobusowych (MZA) tylko ok. 13-15 proc. wszystkich autobusów, to jednak w warunkach wojennych tyle wystarczy, aby sparaliżować działania związane z ewakuacją ludności. Chodzi o to, że w czasie wojny należy się liczyć z uderzeniem wroga w infrastrukturę krytyczną, a zatem odcięciem od energii elektrycznej. Nie byłoby zatem gdzie naładować autobusów elektrycznych, a nawet gdyby miały w pełni naładowane akumulatory, to ich zasięg jest nieduży - ostatnie mrozy w Warszawie pokazały, że w takich warunkach może on jeszcze spaść o 30-40 proc.
CZYTAJ TAKŻE: Stołeczne autobusy elektryczne vs. mroźna zima. Część z nich miała znacznie skrócone zasięgi i zjeżdżała do zajezdni
W drastycznej symulacji, rozładowane autobusy elektryczne zablokowałyby szlaki komunikacyjne, wywołując gigantyczne zatory, uderzające w akcję ewakuacyjną, jak i utrudniając przejazd wojska.
Reakcja władz Warszawy
Z informacji portalu Niezalezna.pl wynika, iż wstępne wyniki symulacji przestraszyły władze stolicy, a już w sierpniu 2025 roku Zarząd Transportu Miejskiego (ZTM) zdecydował się rozpisać przetarg na zakup 120 autobusów napędzanych silnikami diesla. Co więcej, te pojazdy mają być przystosowane do działań ewakuacyjnych - w ich wnętrzach ma być możliwość szybkiego montażu czterech noszy dla rannych.
Na autobusy spalinowe postawił też Wrocław, biorąc w dzierżawę jesienią 2025 roku 100 nowych autobusów spalinowych marki Mercedes.
Jak informuje portal, po warszawskiej symulacji miała zapaść nieoficjalna decyzja, by autobusów elektrycznych w ogóle nie uwzględniać przy tworzeniu planów ewakuacyjnych miast.
Chińskie zagrożenie
W sprawie istotny jest jeszcze jeden wątek - w polskich miastach jeździ wiele autobusów chińskiej marki Yutong. Testy przeprowadzone w Norwegii wykazały, że te pojazdy są wyposażone w moduły z kartą SIM, co oznacza, że w teorii producent ma możliwosć zdalnego zatrzymania tych autobusów.
CZYTAJ TAKŻE: Autobusy na smyczy. „W autobusie odkryto chińską kartę SIM, która pozwala na przejęcie zdalnej kontroli nad pojazdem”
Nakaz inwestiowania w e-mobilność
Pomimo alarmujących symulacji, polskie miasta są prawnie zmuszane do inwestowania w e-mobilność. Nowelizacja ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych narzuca gminom mającym ponad 100 tys. mieszkańców, by kupowały od 2026 roku wyłącznie autobusy zeroemisyjne. W tej chwili np. w Krakowie „elektryki” stanowią blisko 20 proc. taboru głównego operatora w Krakowie!
Szokujący jest przypadek Lublina. W mieście położonym tak blisko wschodniej granicy, narażonym na pierwszy impet potencjalnego uderzenia, pojazdy zeroemisyjne (autobusy elektryczne i trolejbusy uzależnione od trakcji) stanowią już ponad 30 proc. całej floty komunikacji miejskiej. To samo jest w Siedlcach, które przecież leżą w połowie drogi z białoruskiego Brześcia do Warszawy. Tam elektryczne autobusy to już prawie 40 proc. floty
— podał informator portalu Niezalezna.pl.
Podsumowanie
Wyniki warszawskiej symulacji jasno wskazują, że zbyt szerokie inwestowanie w autobusy elektryczne grozi paraliżem na wypadek konieczności ewakuacji ludności w czasie wojny. Czy rządzący wyciągną z tego odpowiednie wnioski? Na razie w oficjalnych komunikatach tego nie widać.
tkwl/niezalezna.pl
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/755105-szokujace-wyniki-analizy-warszawa-niezdolna-do-ewakuacji-ludzi
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.