Bestialskie pobicie 49-letniej Polki przez migranta w Kutnie wywołało lęk wśród mieszkańców tego spokojnego dotychczas miasta. Reporter Telewizji wPolsce24 Stanisław Pyrzanowski rozmawiał z synem pani Anny, nie tyle pobitej, co wręcz skatowanej przez Kolumbijczyka. „Ma złamany nos, w dwóch miejscach, z przemieszczeniem. Złamaną ma rękę, no i twarz po prostu ma zmasakrowaną. Pomimo tego, że ma masę siniaków, masę urazów, stłuczeń, to jednak ta blizna, która została na psychice, uważam, że zostanie z nią na długo” - mówił rozmówca dziennikarza naszej stacji. „Z psem nawet strach wyjść po takim zdarzeniu to nie sądzę, żeby którakolwiek z kobiet mogła czuć się spokojnie. Tym bardziej no w centrum Kutna” - mówili Telewizji wPolsce24 mieszkańcy.
28 lutego w centrum Kutna 28-letni imigrant z Kolumbii brutalnie pobił 49-letnią Polkę, łamiąc jej nos i rękę. Pani Ania doświadczyła również wielu innych obrażeń ciała. Do Kutna udał się reporter Telewizji wPolsce24 Stanisław Pyrzanowski. Naszej stacji jako jedynej udostępniono zdjęcia pokazujące bestialskie skutki pobicia kobiety. Materiały są wyjątkowo drastyczne i niektóre ze zdjęć trzeba było zasłonić. My również ostrzegamy szczególnie wrażliwe osoby przed odtworzeniem poniższego nagrania.
CZYTAJ WIĘCEJ: TYLKO U NAS. Wstrząsające szczegóły ws. pobicia Polki przez Kolumbijczyka! „W samym centrum Kutna nadal jest krew”
„Odszedł spokojnym krokiem. Krew spływała mu po dłoniach”
Aby przestrzec przed zagrożeniem inne kobiety, pani Anna zgodziła się na publikację wizerunku. Twarz 49-latki została dosłownie zmasakrowana przez napastnika. Co więcej, kobieta nie mogła nawet osobiście porozmawiać z reporterem Telewizji wPolsce24. Ze względu na doznane obrażenia twarzy, opuchliznę i liczne szwy nie może bowiem mówić. Pani Anna poprosiła więc syna, aby opowiedział, co przydarzyło się jego mamie.
Mężczyzna podbiegł, uderzył ją pięścią w tył głowy. Moja mama upadła, no i zaczęło się po prostu katowanie. W trakcie, gdy po prostu okładał ją pięściami, nic do niej nie mówił, tylko przyłożył sobie palec do ust [gestem nakazując kobiecie milczenie - przyp. red.]
— mówił Stanisławowi Pyrzanowskiemu syn mieszkanki Kutna.
Moja mama od razu się nie podnosiła, tylko patrzyła tak ostrożnie, gdzie on idzie. Jeszcze raz się wrócił i kopnął ją po prostu w udo. Ma siniaka na udzie. I potem odszedł, spokojnym krokiem. Krew spływała mu po dłoniach. Ma złamany nos, w dwóch miejscach, z przemieszczeniem. Złamaną ma rękę, no i twarz po prostu ma zmasakrowaną. Pomimo tego, że ma masę siniaków, masę urazów, stłuczeń, to jednak ta blizna, która została na psychice, uważam, że zostanie z nią na długo
— podkreślał rozmówca naszego reportera.
Mieszkańców paraliżuje strach!
Funkcjonariusze wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Kutnie już po czterech dniach od zdarzenia ustalili, kim jest sprawca brutalnego napadu na kobietę. Na miejscu zdarzenia zabezpieczyli wszystkie ślady oraz monitoring. 2 marca 28-letni obywatel Kolumbii został zatrzymany. Prokuratura Rejonowa w Kutnie postawiła mu zarzuty uszkodzenia ciała oraz narażenia kobiety na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd zgodził się na tymczasowy areszt. Jak wynika z zeznań mężczyzny i zgromadzonego materiału, uczestniczył on w walkach na froncie ukraińskim. Można zatem domniemywać, że atak ma związek z jego przeżyciami, dlatego konieczne będzie zbadanie imigranta przez lekarzy celem wydania specjalistycznej opinii.
Tragedia pani Ani wstrząsnęła także innymi mieszkańcami Kutna. Ludzie boją się wychodzić na ulicę, a wiele osób, które zdecydowały się porozmawiać z naszym reporterem, obawiało się pokazywać twarz.
Niestety, nie czujemy się od dłuższego czasu bezpiecznie. Kiedy zjechały różne narodowości jest po prostu tragedia. Nie czujemy się bezpiecznie, a będzie jeszcze gorzej. Jeżeli nasze władze nie będą dalej czegoś robić, to będzie masakra
— podkreśla jedna z osób wypowiadających się w materiale.
Nawet w domu, w dzień to się zamyka furtki, bramy, wszystko, bo człowiek się boi. Jak czasem wejdą coś zapytać czy coś, to są tacy agresywni
— słyszymy w kolejnej wypowiedzi.
Podkreślono również, że w tej akurat miejscowości jest to pierwszy przypadek, kiedy brutalnego pobicia kobiety dopuścił się imigrant, choć obcokrajowcy są w Kutnie widywani.
Zależy, o której się wraca. Ukraińców jest dość dużo. Ja na Sienkiewicza mieszkam, to na wieczór nie wychodzę
— mówi jedna z rozmówczyń naszej stacji.
My nie będziemy używać słów wulgarnych lepiej. To się w głowie nie mieści
— podkreślają dwie kolejne kobiety. Pytane, czy czują się bezpiecznie, odpowiadają krótko: „Nie”.
Z psem nawet strach wyjść. Po takim zdarzeniu to nie sądzę, żeby którakolwiek z kobiet mogła czuć się spokojnie. Tym bardziej w centrum Kutna
— mówią kolejni mieszkańcy.
Wie pan, jest tych różnych narodowości, ale Unia jest teraz, no to jeżdżą gdzie chcą. No wie pan, różnie to jest. Córka wczoraj też dzwoniła do mnie i mówi: „Nie wychodź wieczorami. Jak chcesz wyjść na spacerek, to bez torby, tak na luzie tylko”. Kiedyś nie było czegoś takiego, żebyśmy obawiały się wyjść o którejkolwiek godzinie, a teraz
— kończy wypowiedź jedna z kobiet.
video.onnetwork.tv/embed.php?sid=QjUsQWFsTSww
wPolsce24/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/754833-kobieta-skatowana-przez-migranta-wstrzasajaca-relacja-jej-syna
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.