Influencerzy polecieli do Dubaju mimo ataków. "Nie wiedzieliśmy"
Para influencerów poleciała do Dubaju mimo ataków. Wytłumaczenie? "Totalnie nie wiedzieliśmy. Nie śledzimy mediów"

Para influencerów "Ola i Jawor" poleciała do Zjednoczonych Emiratów Arabskich mimo ataków. Mężczyzna tłumaczył, że zdecydowali się na to, bo nie wiedzieli o sytuacji na Bliskim Wschodzie, bo... nie śledzą mediów.
Para influencerów „Ola i Jawor” poleciała do Zjednoczonych Emiratów Arabskich mimo ataków. Mężczyzna tłumaczył, że zdecydowali się na to, bo nie wiedzieli o sytuacji na Bliskim Wschodzie, bo… nie śledzą mediów.
W odpowiedzi na sobotni atak ze strony USA i Izraela, irańskie rakiety i drony zaatakowały amerykańskie bazy w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Bahrajnie, a także Izrael. W ostrzale ucierpiały również cztery lotniska cywilne w Kuwejcie, Dubaju, Abu Zabi i Katarze; ostrzelane zostały także dwa hotele w Dubaju i luksusowy hotel Crowne Plaza Manama w Bahrajnie.
W dzielnicy Palm Jumeirah w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich doszło po południu do eksplozji w 5-gwiazdowym hotelu Fairmont The Palm. Władze Dubaju poinformowały, że cztery osoby zostały ranne.
„Tak byśmy nie przylatywali”
Mimo ataków do Zjednoczonych Emiratów Arabskich udali się youtuberzy Ola i Jawor, którzy niedługo kolejny raz zostaną rodzicami.
Okazało się, że polecieli oni do Dubaju, ponieważ… nawet nie wiedzieli o atakach, bo nie śledzą mediów.
Totalnie nie wiedzieliśmy. Nie śledzimy mediów, szczególnie w ostatnim okresie, który był dla nas dość intensywny. Nasz TikTok to są głównie ogłoszenia ciąż. Tak, dokładnie, więc totalnie nie wiedzieliśmy, co się dzieje. Tak byśmy nie przylatywali tutaj, gdybyśmy wiedzieli, że sytuacja jest tak napięta
— powiedział Jawor w wideo na Instagramie.
