Dziś odbyło się ostatnie pożegnanie Bożeny Dykiel. Msza święta pogrzebowa rozpoczęła się o godz. 12 w Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym w Warszawie. „Zawsze perfekcyjna. Witalność, energia, pasja” - wspominał zmarłą ks. Andrzej Luter. Artystka spoczęła na Powązkach Wojskowych.
Bożena Dykiel, znakomita aktorka, dla nas przede wszystkim ukochana żona, mama i babcia, była wspaniałym, cudownym i ciepłym człowiekiem. Dbała o wszystkich, zawsze uśmiechnięta. Była naszym słońcem, które o wiele za wcześnie zgasło. Bożenko, bardzo cię kochamy i strasznie tęsknimy
— napisali mąż aktorki, Ryszard Kirejczyk, córki z mężami i wnuki.
Miłość, przyjaźń, serdeczność
List podczas Mszy św. w Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym w Warszawie odczytał ks. Andrzej Luter.
Żegnamy wspaniałą aktorkę, człowieka dobrego, przyjacielskiego. Gdy wsłuchujemy się we wspomnienia o zmarłej na pierwszy plan wysuwają się słowa: miłość, przyjaźń, serdeczność, otwartość
— powiedział ks. Luter.
Zwrócił uwagę, że jej śmierć jest w pewnym sensie naszą śmiercią.
Przerywa bezpowrotnie rozwój tej miłości, przyjaźni tu na ziemi, ale nie kończy tej miłości i tej przyjaźni
— podkreślił kapłan.
Otaczamy dzisiaj religijnym szacunkiem zmarłą Bożenę. Istnieje bowiem silna wieź pomiędzy miłością, przyjaźnią, śmiercią i sacrum. (…) Bożena kochała i była kochana
— mówił ks. Luter.
Witalność, energia, pasja
Występowała w wielu teatrach, w filmie. Zagrała wiele wspaniałych ról, tutaj naprzeciwko nas, na scenie Teatru Narodowego. Wjechała na Hondzie jako Goplana w legendarnej „Balladynie” Słowackiego w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. Tutaj też zagrała wspaniałą rolę, może dzisiaj trochę zapomnianą, ale wtedy dużo się o tej roli mówiło, w sztuce „Wacława dzieje” Garczyńskiego w reżyserii Hanuszkiewicza. Zawsze perfekcyjna. Aktorka żywioł. Witalność, energia, pasja
— wspominał ks. Luter
Przypomniał, że aktorka zagrała szereg ról w filmach Andrzeja Wajdy.
Ja bym chciał przypomnieć jedną rolę wstrząsającą rolę w nieco zapomnianym filmie Andrzeja Wajdy, w „Wielkim tygodniu” według opowiadania Jerzego Andrzejewskiego. Film o wielkim strachu w obliczu Holokaustu. Pamiętam te kreacje, dwie szczególnie, Bożeny Dykiel i Wojciecha Pszoniaka. Są nie do zapomnienia. Wielki strach, który zabija nasze wnętrza
— zaznaczył.
Ksiądz Andrzej Luter zakończył kazanie słowami filozofa i pisarza Karola Ludwika Konińskiego: „O Boże bądź! O umarli moi, bądźcie! Bądźcie, aby miłość nie wsiąkała w pustkę, aby miłość mogła trwać”.
Bożena jest!
— zapewnił.
„Pracowała z najwybitniejszymi”
List pożegnalny odczytał prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich Grzegorz Łoszewski.
Bożena pracowała z najwybitniejszymi z najwybitniejszych, poczynając od Andrzeja Wajdy, po Jerzego Hoffmana, Andrzeja Barańskiego czy Krzysztofa Kieślowskiego. Nie zamykała się w żadnym z gatunków. Przekraczała granice
— przypomniał.
Myślę, że jej tajemnicą było to, że oddawała całe swoje serce pracy. Robiła to z wielką intensywnością, hojnością. W końcu to serce się zatrzymało. Nagle, niespodziewanie i, jak zawsze w takich sytuacjach, budząc w nas bardzo głębokie poruszenie i niezdolność do pogodzenia się z tym. (…) Będzie nam brakowało jej głosu, uśmiechu, niesłychanej odwagi
— napisał Grzegorz Łoszewski.
Koleżanki i koledzy z planów
W pożegnaniu cenionej aktorki w Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym w Warszawie wzięli udział koleżanki i koledzy z planów filmowych i teatrów, między innymi: Emilia Krakowska, Joanna Kurowska, Magdalena Zawadzka, Małgorzata Pieczyńska, Tadeusz Chudecki, Ewa Ziętek, Wiktor Zborowski i Zbigniew Buczkowski. Pojawiło się także wielu byłych i obecnych aktorów z „Na Wspólnej” takich jak Anna Guzik, Joanna Jabłczyńska, Sylwia Gliwa, Mieczysław Hryniewicz, Wojciech Błach, Robert Kudelski oraz Katarzyna Ptasińska.
Po Mszy św. uczestnicy pogrzebu przejechali na Powązki Wojskowe. Urnę z prochami zmarłej artystki pochowano w grobie rodzinnym.
Ceniona aktorka Bożena Dykiel
Ceniona aktorka Bożena Dykiel zmarła w czwartek, 12 lutego. O jej śmierci poinformował mąż artystki Ryszard Kirejczyk.
Bożena Dykiel urodziła się 26 sierpnia 1948 r. W 1971 r. ukończyła Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. W latach 1972-1985 występowała na deskach Teatru Narodowego w Warszawie.
Do legendy polskiego teatru przeszła rolą Goplany w „Balladynie” Juliusza Słowackiego w reżyserii Adama Hanuszkiewicza (premiera w 1974 r. w Teatrze Narodowym). Spektakl ten pamiętany jest do dziś za sprawą Goplany, która wjechała na scenę na motocyklu Honda.
Artystka współpracowała także z: Teatrem Satyryków STS, Sceną Prezentacje, Nowym, teatrami Syrena i Komedia. Można ją było oglądać także w Teatrze Telewizji i słuchać w Teatrze Polskiego Radia.
Bożena Dykiel zapisała się w historii kina i telewizji dzięki swoim wyrazistym kreacjom. Widzowie pokochali ją także za komediowe i charakterystyczne role w kultowych serialach Stanisława Barei, takich jak np. „Alternatywy 4”. Występowała też w filmach Andrzeja Wajdy („Wesele”, „Ziemia obiecana”, „Człowiek z żelaza”, „Wielki Tydzień”) oraz Janusza Zaorskiego („Awans”).
Ogromną popularność przyniosła jej rola Marii Zięby w serialu „Na Wspólnej”.
CZYTAJ WIĘCEJ:
PAP/oprac. Natalia Wierzbicka
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/754078-ostatnie-pozegnanie-bozeny-dykiel-byla-naszym-sloncem
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.