„Rozwijająca się polska Gdynia ma 100 lat. I te 100 lat dzisiaj widzimy z perspektywy miasta tak ważnego dla państwa polskiego i dla całej RP. […] Eugeniusz Kwiatkowski nie przejmował się, wierząc w ten piękny wielki projekt, tym, że niektórzy Gdynię nazywali narodową megalomanią. Zrobił wszystko, aby Gdynia powstała, abyśmy dziś w stulecie mogli być tutaj jako wolny i dumny z Gdyni naród polski i świętować ten wspaniały jubileusz” – podkreślił prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystej sesji Rady Miasta Gdyni z okazji 100. urodzin miasta w Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej.
Stulecie miasta Gdynia
Jak mówił Karol Nawrocki, rozwijająca się polska Gdynia ma 100 lat.
I te 100 lat dzisiaj widzimy z perspektywy miasta tak ważnego dla państwa polskiego i dla całej RP. W stoczni wojennej odbywa się przecież proces budowania odpowiedzialności za infrastrukturę bezpieczeństwa całego basenu Morza Bałtyckiego, które w krótkim czasie i dość nieoczekiwanie stało się wewnętrznym morzem Sojuszu Północnoatlantyckiego, a bez stoczni wojennej i bez Gdyni, bezpieczeństwa w tym akwenie nie uda się zbudować
— zaznaczył prezydent.
Trwa przygotowanie budowy serii fregat wielozadaniowych Miecznik. Port Gdyński rozwija się i każdego roku osiąga nowe rekordy przeładunkowe. Polska Marynarka Wojenna, siła polskiego żołnierza, budowana jest tutaj w Gdyni. I admirałów, i kontradmirałów witam serdecznie jako zwierzchnik sił zbrojnych, dziękując za poświęcenie i pracę, i służbę polskich marynarzy
— wskazał Karol Nawrocki.
Ważne miejsce na mapie kulturalnej
Prezydent podkreślił, że „wszystko to możliwe jest także dzięki temu, że Gdynia jest przecież ważnym nie tylko dla Polski, ale dla całej Europy ośrodkiem akademickim z Uniwersytetem Morskim, z Akademią Marynarki Wojennej i tak ważnym miejscem na mapie kulturalnej RP”.
Jesteśmy przecież w Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej, który dla mnie również jest osobiście ważny, bo spędzałem tutaj piękne chwile. Gdynia jest miejscem, w którym odbywają się znane w Polsce i w Europie festiwale filmów fabularnych, w tym festiwal NNW. Ale ten piękny jubileusz skłania nas także do tego, aby odpowiedzieć sobie na pytanie, co i ile musiało się wydarzyć, abyśmy my dzisiaj wolni Polacy w wolnej RP, w pięknej polskiej Gdyni, mogli ten wspaniały jubileusz świętować
— zauważył Karol Nawrocki.
Jeszcze na początku XX wieku mamy tego świadomość - mają tego świadomość mieszkańcy Gdyni. Ale może nie wszyscy w Polsce mają tego świadomość - marzyć mogliśmy tylko o wolnej niepodległej RP. Marzeniem była niepodległa RP. Na nią czekały kolejne pokolenia Polaków. Mimo tego, że filozofia z Karolem Libeltem i Romanem Dmowskim mówili przecież, że Rzeczpospolita bez dostępu do morza będzie z jednej strony państwem niedziejowym, a więc krótkotrwałym, a z drugiej strony Roman Dmowski dopowiadał, że bez dostępu do morza Rzeczpospolita Polska będzie mogła być i pozostanie na zawsze niewolnicą swojego potężnego sąsiada z Zachodu
— powiedział.
Marzenie o Rzeczpospolitej na początku XX wieku, a co do dopiero marzyć o dostępie do morza tejże Rzeczpospolitej. Gdzie na mapie odnaleźć Gdynię, którą dzisiaj widzimy jako miasto tak ważne dla współczesnej Polski XXI wieku? Przypomnę tylko, że w 1905 roku w Gdyni mieszkało 1229 mieszkańców. Te marzenia zaczęły się spełniać 11 listopada 18 roku i 10 lutego roku 20, gdy generał Józef Haller oddał odradzającej się Rzeczpospolitej morze, a 6 lat później Gdynia otrzymała prawa miejskie. Zaczął spełniać się pewien sen, którego my dziś jesteśmy tylko częścią, świętując ten jubileusz. Ten wielki sen by się nie spełnił, gdyby nie Tadeusz Wenda
— przyznał prezydent.
Piękne, wyjątkowe i nowoczesne miasto
Jak kontynuował, „to Tadeusz Wenda ze swoim inżynierskim umysłem i wyobraźnią zobaczył potencjał w Gdyni, a było to 147 km polskiego wybrzeża, które dostaliśmy po traktacie wersalskim”.
Tadeusz Wenda zdecydował, że to właśnie tu powstanie to piękne, wyjątkowe i nowoczesne miasto. Wspomagał go w tym w zupełnie innej perspektywie literackiej, w emocji społecznej Stefan Żeromski, który mówił dość mocno - Polacy wykażą się z jednej strony głupotą, a z drugiej strony głębokim lenistwem, jeśli nie zagospodarują się nad morzem - tak pisał Stefan Żeromski z Gdyni. A więc i w perspektywie filozoficznej, i w perspektywie inżynierskiej, i tej literackiej, twórczej, socjalnej była piękna idea zbudowania polskiego miasta, portu handlowego i Gdyni, ale to wciąż były tylko marzenia i idee
— przypomniał Karol Nawrocki.
Te idee wdrażał dopiero Eugeniusz Kwiatkowski. To dopiero Eugeniusz Kwiatkowski był gotowy do tego, aby wszystkie wysiłki, całą energię społeczną, mimo politycznych dyskusji, problemów, walk w II Rzeczpospolitej, a takie przecież były, zdecydował się, aby ten projekt, piękny projekt doprowadzić do samego końca. Nie przejmował się tym, a znam jako historyk publicystykę II Rzeczpospolitej, że niektórzy politycy i publicyści pisali: „Po co nam Gdynia, skoro mamy port w Gdańsku”, wówczas w wolnym mieście Gdańsku, które było niczym więcej tylko laboratorium niemieckiego nazizmu. Eugeniusz Kwiatkowski nie przejmował się, wierząc w ten piękny wielki projekt, tym, że niektórzy Gdynię nazywali narodową megalomanią. Zrobił wszystko, aby Gdynia powstała, abyśmy dziś w stulecie mogli być tutaj jako wolny i dumny z Gdyni naród polski i świętować ten wspaniały jubileusz
— podkreślił prezydent.
„Bili się o wolną niepodległą Polskę”
W ocenie Karola Nawrockiego „Gdynia była po prostu dzieckiem niepodległej, suwerennej Rzeczpospolitej zbudowanej na ciężkiej pracy, pocie, poświęceniu i tym pięknym ideałom”.
A w roku 1938 z tych marzeń zdarzyło się już tak, że to ponad 70 proc. handlu zagranicznego II Rzeczpospolitej szło właśnie przez Gdynię. Za swoje pochodzenie to dziecko niepodległej Rzeczpospolitej płaciło niestety w kolejnych dekadach. To chcę też przywołać. Rok 1939 i 19 dni obrony Kępy Oksywskiej. 19 dni i cena płacona przez polskich żołnierzy za to, aby Gdynia i Polska były niepodległe. Do dziś jako prezydent Polski niosę w sobie dumę, że na Kępie Oksywskiej Poległ członek mojej rodziny
— mówił.
Po roku 1939 mieszkańcy Gdyni gdyńska inteligencja, urzędnicy wciąż płacili za swoje przywiązanie do ojczyzny w Piaśnicy, w Stutthofie. Bili się o wolną niepodległą Polskę, w tajnej organizacji wojskowej, w tajnych hufcach harcerskich i w Armii Krajowej również po roku 1945, gdy nie odzyskaliśmy niepodległości, a zniewolił nas system komunistyczny. Ci sami, którzy Polskę i Gdynię kochali, często cierpieli w komunistycznych więzieniach, ale nigdy się nie poddali, bo Gdynia to także jedno z miejsc narodzin wielkiej Solidarności. Najpierw cena zapłacona w grudniu roku 1970 przez gdyńskich robotników, a potem piękna gdyńska Solidarność
— wskazał prezydent.
Ustawa „Tak dla polskich portów”
Jak zaznaczył Karol Nawrocki „przedsiębiorczość gdynian, modernizacja samego miasta, które dzisiaj jest tak piękne, to co wnieśliście państwo mieszkań Gdyni, pani prezydent i wszyscy państwo z piękną ideą Gdyni do budowania naszego potencjału ekonomicznego i gospodarczego jest wciąż z nami”.
Dlatego chciałem i podziękować na ręce pani prezydent, i pogratulować mieszkańcom, mieszkankom Gdyni tego pięknego jubileuszu z głęboką świadomością tego, jak ważna jest dzisiaj dla Polski Gdynia. Jedno z kilkunastu największych miast w Polsce i największe, które nie jest stolicą województwa. Dziękuję wszystkim państwu za to, że duch Gdyni jest ciągle w XXI wieku w tym wspaniałym mieście. I chcę powiedzieć, że nie chcę być tylko kibicem Rozwoju Gdyni. Pani prezydent, panie przewodniczący, chcę być z wami jako prezydent Polski. Dlatego cztery miesiące temu złożyłem do polskiego Sejmu ustawę „Tak dla polskich portów”, w której zawarte są rozwiązania i portu zewnętrznego w Gdyni i wybudowania dokończenia inwestycji drogi czerwonej. To ustawa skierowana do wszystkich i miałem głęboką nadzieję, że z okazji jubileuszu stulecia Gdyni będę mógł wspólnie z przedstawicielami polskiego rządu powiedzieć, że ta ustawa przeszła przez polski parlament i zyskała podpis prezydenta. Mam nadzieję, że stanie się to na 101 urodziny
— dodał prezydent.
Życzę wszystkim państwu, pani prezydent i mieszkańcom Gdyni, abyście nadal pozostawali zuchwali w swoim rozwoju, patrzyli w przyszłość, wierzyli, aby Polska coraz bardziej przypominała tę Gdynię, która nie lękała się w II Rzeczpospolitej, aby wybudować i port, i port handlowy i port wojenny i pokazać, w którym kierunku powinien iść rozwój Rzeczypospolitej. Myślcie o przyszłości, proszę was o to, ale pamiętajmy także o pięknej przeszłości i historii Gdyni. Niech żyje Polska, niech żyje Gdynia kolejne 1000 lat
— podkreślił Karol Nawrocki.
106. rocznica Zaślubin Polski z Morzem
Wcześniej w porcie puckim prezydent Karol Nawrocki wziął udział w uroczystym złożeniu wieńca przy pomniku gen. Józefa Hallera. Na zakończenie został odegrany sygnał „Śpij Kolego”. Rano Prezydent RP uczestniczył we Mszy świętej w intencji Ojczyzny w kościele pw. św. Apostołów Piotra i Pawła, której przewodniczył bp Wiesław Szlachetka.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: 106. rocznica zaślubin Polski z Bałtykiem. Gen. Haller: Rozpostarł skrzydła Orzeł Biały. Naród czuje, że go już nie dusi hydra
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/752839-prezydent-w-stulecie-gdyni-to-miasto-nazywali-megalomania
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.