Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie zdecydował o wszczęciu procedury odwołania ze stanowiska komendanta miejskiego w Elblągu. To reakcja na internetowe nagranie, w którym policjant z Tolkmicka w dosadny sposób opisał warunki służby. Relacjonował m.in., że na posterunku jest brudno, bo nie ma sprzątaczki i sam pali w piecu, bo nie ma palacza.
Krótki film z wypowiedzią policjanta z rewiru dzielnicowych w Tolkmicku został udostępniony przez jeden z profili na portalu społecznościowych. W ciągu dnia zyskał ponad 250 tys. wyświetleń.
Dziś mam drugą zmianę. Ale z racji tego, że minus 21 na dworze, trzeba było napalić; jak słyszycie, piec już się pali. Ale taką humoreskę mam: zadzwonił przed chwilą naczelnik, że w piątek wyniki nasze nie wysłane do dyżurnego, do komendanta, z piątkowej służby, więc mu wytłumaczyłem, że była ogólnopolska awaria systemów i były problemy z wysłaniem wiadomości, o czym mógł nie słyszeć
— opowiada policjant.
Potem wygłasza swoją „refleksję” na temat tej sytuacji, używając przy tym wulgaryzmów. Mówi, że od trzech miesięcy na posterunku nie ma palacza i sprzątaczki, a „jak raz wyniki nie poszły”, to komenda (KMP w Elblągu - PAP) – jego zdaniem - robi z tego problem. W niecenzuralnych słowach relacjonuje, że podłogi są brudne, podwórko nieoczyszczone ze śniegu, a na posterunek trzeba przyjeżdżać codziennie palić w piecu, nawet w dzień wolny.
Oświadczenie Zarządu Głównego NSZZ Policjantów
Nagranie skomentował jeszcze tego samego dnia we wpisie na portalu społecznościowym Zarząd Główny NSZZ Policjantów, który stwierdził, że policjant „w dosadny sposób” odniósł się do trudnej sytuacji w swoim miejscu pełnienia służby.
Nie jest rolą związku ocenianie formy wypowiedzi, szczególnie w sytuacji, gdy narastają frustracja, zmęczenie i poczucie bezsilności. Jedno jednak nie ulega wątpliwości: problemy, o których mówi nasz kolega, są realne, znane środowisku i sygnalizowane
— wskazali związkowcy.
Związek podkreślił, że problemy należy rozwiązywać systemowo, krytyka „nie może być zamiatana pod dywan”, a „emocje są skutkiem zaniedbań – nie ich przyczyną”.
Odwołanie komendanta miejskiego w Elblągu
O decyzjach podjętych po zapoznaniu się z nagraniem poinformowała KWP w Olsztynie.
Komendant wojewódzki policji w Olsztynie insp. Mirosław Elszkowski podjął decyzję, że odwołuje komendanta miejskiego w Elblągu i wszczął procedurę w tym kierunku
— powiedział PAP rzecznik warmińsko-mazurskiej policji podkom. Tomasz Markowski.
W opublikowanym wczoraj wieczorem oświadczeniu KWP przekazała, że komendant wojewódzki jeszcze tego samego dnia wezwał do siebie policjanta, który jest kierownikiem rewiru dzielnicowych w Tolkmicku, żeby „w bezpośredniej rozmowie omówić wskazane przez niego problemy, ustalić ich przyczynę i je rozwiązać”.
Podczas rozmowy policjant przedstawił powody, dla których wykonał nagranie. Wcześniej doprowadziły one do sytuacji, w której samodzielnie w czasie wolnym musiał wykonywać czynności związane z zapewnieniem odpowiednich warunków pracy i służby w budynku, za co czuł się odpowiedzialny. Nagranie było przeznaczone dla wąskiego grona odbiorców i nie miał zamiaru go upubliczniać, a przesłał w prywatnej korespondencji ze znajomym
— podała KWP.
Warmińsko-mazurska policja poinformowała też, że komendant wojewódzki wysłuchał relacji policjanta i w trybie pilnym zlecił przeprowadzenie czynności wyjaśniających przez wydział kontroli KWP w Olsztynie w jednostce w Tolkmicku i KMP w Elblągu, żeby dokładnie sprawdzić stan faktyczny i czynności podejmowane w tej sprawie.
Jednocześnie poinformował funkcjonariusza, że jego zachowanie i sposób przekazania informacji zaprezentowany w nagraniu uważa za naganny i godzi w innych funkcjonariuszy oraz policyjny mundur. Zapewnił też, że tworzenie właściwych warunków socjalnych w miejscach pełnienia służby przez policjantów, jest jednym z priorytetów kierownictwa policji. Podjęte zostały działania, które od tego momentu zapewnią stałą obsługę instalacji grzewczej w budynku w Tolkmicku, przez pracownika cywilnego spełniającego wymagania do pracy na tym stanowisku
— oświadczyła KWP.
Policja podała ponadto, że komendant wojewódzki „po zapoznaniu się z niedopuszczalną sytuacją, do jakiej doszło w rewirze dzielnicowych w Tolkmicku, podjął decyzję o wszczęciu procedury w kierunku odwołania komendanta miejskiego policji w Elblągu z zajmowanego stanowiska”.
W ocenie komendanta wojewódzkiego policji w Olsztynie, komendant miejski z Elbląga podjął niedostateczne działania, przez co doszło do zaniedbań, które miały negatywny wpływ na sposób funkcjonowania rewiru dzielnicowych w Tolkmicku i warunki pełnienia tam służby przez policjantów.
KWP przekazała, że zostały też wszczęte czynności kontrolne w jednostce w celu ustalenia pozostałych osób, które były bezpośrednio odpowiedzialne za zapewnienie właściwego funkcjonowania rewiru dzielnicowych w Tolkmicku i mogły zaniedbać swoje obowiązki.
Zgodnie z procedurą przed odwołaniem ze stanowiska komendanta miejskiego lub powiatowego komendant wojewódzki musi wystąpić o opinię do właściwego starosty, która nie jest jednak wiążąca.
xyz/PAP/X
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/752479-policjant-pokazal-warunki-sluzby-jest-decyzja-ws-komendanta
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.