„To są wieloletnie zaniedbania, przede wszystkim naszych poprzedników, mówię tu o Prawie i Sprawiedliwości. Koalicja, jak doszła do władzy, spełniła jedną z pierwszych obietnic (…) – o podwyżkach dla nauczycieli akademickich na poziomie 30 proc. Ale zaniedbania są tak wielkie, że to jest kropla w morzu potrzeb i początek drogi” - powiedział szef Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego Marcin Kulasek pytany na antenie Polsat NEWS o ofertę pracy dla asystenta w Instytucie Fizyki Polskiej Akademii Nauk, która wywołała szum w sieci. Oświadczenie w tej sprawie wydała również Dyrekcja Instytutu Fizyki Polskiej Akademii Nauk.
„Smutna rzeczywistość polskiej nauki”
Kulasek w ten sposób odniósł się do ogłoszenia o pracę dla asystenta w Instytucie Fizyki Polskiej Akademii Nauk (IF PAN). W ofercie wymieniono m.in., że kandydat musi mieć doktorat w dziedzinie fizyki, kompetencje operatora transmisyjnego mikroskopu elektronowego, udokumentowaną publikacjami znajomość i wykorzystanie metod badawczych mikroskopii elektronowej w badaniach materiałowych oraz doświadczenie od 4 do 10 lat. Tak wykwalifikowanemu pracownikowi za pracę w Grupie Mikroskopii Elektronowej IF PAN instytut proponuje wynagrodzenie 4806 zł brutto.
CZYTAJ WIĘCEJ: Niestety, to nie AI! Instytut Fizyki PAN szuka pracowników z doktoratem i doświadczeniem. Oferuje… minimalne wynagrodzenie
Ogłoszenie wywołało ogromne kontrowersje, w portalach społecznościowych szeroko komentowali je m.in. naukowcy. Na przykład prof. Piotr Sankowski, dyrektor Instytutu Badawczego IDEAS, napisał w serwisie X:
To niestety smutna rzeczywistość polskiej nauki. Nie wiem, w jaki sposób takie warunki mają zachęcić młodych ludzi do wyboru kariery naukowej, nie mówiąc już o zachęceniu do przyjazdu kogoś z zagranicy.
„Wieloletnie zaniedbania”
Kulasek na antenie Polsat NEWS tłumaczył, że takie ogłoszenie jest efektem „wieloletnich zaniedbań”.
To są wieloletnie zaniedbania, przede wszystkim naszych poprzedników, mówię tu o Prawie i Sprawiedliwości. Koalicja, jak doszła do władzy, spełniła jedną z pierwszych obietnic (…) – o podwyżkach dla nauczycieli akademickich na poziomie 30 proc. Ale zaniedbania są tak wielkie, że to jest kropla w morzu potrzeb i początek drogi
— przekonywał minister.
Dodał, że ma nadzieję, że dla fizyka, który zgłosi się do pracy w IF PAN, znajdą się „dodatkowe pieniądze” poza etatem, np. z grantów.
Pracujemy w resorcie nad tym, żeby te zarobki, szczególnie młodych naukowców, młodych nauczycieli akademickich, były na tyle wysokie, żeby ci młodzi ludzie zechcieli uprawiać naukę, zechcieli zostawać
— zapewnił.
Zaznaczył, że wciąż prowadzi rozmowy z ministrem finansów, ministrem obrony narodowej i premierem, by zwiększyć nakłady na naukę także w budżecie państwa na bieżący rok.
Bezpieczeństwo Polaków jest najważniejsze, ale nie będzie go bez dofinansowania polskiej nauki. Mnie osobiście udało się w porównaniu do budżetu, który został zaproponowany na ten rok, zwiększyć dotacje na poziomie prawie pół miliarda złotych. To oczywiście jest niesatysfakcjonujący budżet i o tym wie zarówno całe środowisko naukowe, jak i resort oraz rząd. Tylko chodzi o priorytety
— przyznał.
Bo można uprawiać naukę, tylko szkoda byłoby ją uprawiać w języku rosyjskim, więc przede wszystkim priorytetem jest zabezpieczenie Polek o Polaków, a pieniądze na naukę muszą się znaleźć. Rozmawiamy, szukamy innych źródeł dofinansowania
— dodał.
Przypomniał, że w rozmowach z szefami resortów finansów Andrzejem Domańskim i obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem zabiega o to, by MON przekazał na naukę 1 proc. swojego budżetu, czyli 2 mld zł.
„Nasza słabość to brak suwerenności technologicznej”
Do słów Kulaska odniósł się na platformie X Adrian Zandberg.
Czy minister Kulasek zrezygnował już ze swojej pensji i przeznaczył ją na armię? Komunikat „cicho jajogłowi, nie gęgać, bo Ruscy przyjdą” jest wyjątkowo głupi. Nasza słabość to brak suwerenności technologicznej. Głodzenie nauki tylko tę słabość utrwala
— napisał Zandberg.
Oświadczenie IF PAN
Oświadczenie w tej sprawie wydała również Dyrekcja Instytutu Fizyki Polskiej Akademii Nauk. W komunikacie podkreślono, że „ogłoszone warunki konkursowe odzwierciedlają obowiązujące uwarunkowania prawne oraz ograniczenia finansowe, w jakich funkcjonują instytuty Polskiej Akademii Nauk”.
Sytuacja płacowa w instytutach Polskiej Akademii Nauk jest bezpośrednio uzależniona od poziomu ich finansowania. Od 2020 roku płaca minimalna wzrosła o około 85 proc., natomiast koszty utrzymania, mierzone wskaźnikiem inflacji GUS, zwiększyły się o około 52 proc. Biorąc pod uwagę uwarunkowania prawne i finansowe należy wskazać, że w tym samym okresie wynagrodzenie asystenta finansowane ze środków subwencji w IF PAN mogło wzrosnąć jedynie o około 11%, co wynikało z istotnych ograniczeń budżetowych, prowadząc w końcowym okresie do zbliżenia się do poziomu płacy minimalnej. Należy również podkreślić, że zwiększone finansowanie uniwersytetów często nie dotyczy instytutów PAN. Równocześnie realna wartość finansowania przyznawanego przez agencje grantowe (NCN, NCBR) systematycznie maleje w relacji do rosnących kosztów funkcjonowania oraz wynagrodzeń
— czytamy.
Dodatkowym utrudnieniem jest brak, na moment publikacji niniejszego oświadczenia, informacji o wysokości subwencji na bieżący rok, co uniemożliwia długofalowe planowanie finansowe. Dotychczasowe zwiększenia subwencji w przeważającej mierze pokrywały jedynie wzrost płacy minimalnej oraz dramatycznie szybko rosnące koszty mediów energetycznych i utrzymania infrastruktury.
We wspomnianym ogłoszeniu wskazano bazowe wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 4 806 zł brutto, co odpowiada minimalnej stawce obowiązującej w 2026 roku dla stanowiska asystenta. Wskazana kwota wynika bezpośrednio z przepisów prawa oraz z aktualnych możliwości finansowych Instytutu. Dodatkowym składnikiem wynagrodzenia, który nie został wskazany w ogłoszeniu, jest dodatek stażowy, naliczany zgodnie z obowiązującymi regulacjami. Pracownicy mają ponadto możliwość zwiększenia wynagrodzenia poprzez udział w projektach badawczo-rozwojowych oraz samodzielne ubieganie się o finansowanie w ramach grantów ze środków zewnętrznych.
Zgodnie z ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, minimalne wynagrodzenie asystenta musi wynosić co najmniej 50 proc. wynagrodzenia profesora, które obecnie wynosi 9 370 zł brutto. Oznacza to ustawową gwarancję minimalnej pensji asystenta na poziomie 4 685 zł brutto, a więc poniżej obowiązującego wynagrodzenia minimalnego. Planowane w tym roku zmiany wynagrodzeń w szkolnictwie wyższym i nauce spowodują, że minimalna pensja asystenta będzie wynosiła jedynie ok. 19 zł więcej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, co obrazuje skalę rozbieżności pomiędzy ustawowymi stawkami dla stanowisk naukowych a realnymi kosztami życia.
W przypadku posiadania stopnia doktora możliwy jest awans na stanowisko adiunkta, z wynagrodzeniem w wysokości 6 840,10 zł brutto (wg. obowiązującej stawki z 2025 roku) oraz planowanym wynagrodzeniem 7 044,50 zł brutto w 2026 roku. Awans ten uzależniony jest od dorobku naukowego oraz aktywności badawczej pracownika
— czytamy.
PAP/Polsat NEWS/IF PAN/Oprac. Kamil Kwiatek
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/751763-szokujaca-oferta-pracy-w-if-pan-kulasek-obwinia-pis
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.