Znane są informacje o stanie zdrowia poszkodowanych w wyniku ataku funkcjonariusza SOP na rodzinę. Zginęła 4-letnia dziewczynka. W momencie ataku w domu przebywało najprawdopodobniej jeszcze inne dziecko. Do szpitali trafili teściowie, żona i dziecko napastnika, jak również sam 44-latek. Rzecznik SOP Bogusław Piórkowski przekazał PAP, że funkcjonariusz zostanie wydalony ze służby.
Jak dowiedziała się PAP, do szpitala w Sławnie (woj. zachodniopomorskie) trafił teść napastnika. Teściowa, żona i dziecko 44-latka przetransportowani zostali do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku (woj. pomorskie).
CZYTAJ TAKŻE: Horror w Ustce! Funkcjonariusz SOP zaatakował nożem swoją rodzinę. W wyniku odniesionych ran zmarła czteroletnia dziewczynka
Jaki jest stan poszkodowanych?
Dziecko nie miało praktycznie żadnych obrażeń, zostało wypisane. Starsza kobieta jest na chirurgii w stanie stabilnym. Młodsza jest w stanie ciężkim
— poinformował rzecznik prasowy słupskiej placówki Marcin Prusak.
Zatrzymany napastnik jest w jednym ze szpitali na Pomorzu, poza Słupskiem.
W sprawie trwają czynności procesowe pod nadzorem prokuratora.
44-latek będzie wydalony ze służby
Jak powiedział PAP rzecznik prasowy SOP płk Bogusław Piórkowski, zostanie wszczęta procedura mająca na celu wydalenie funkcjonariusza ze służby.
Musimy zgromadzić wszystkie dokumenty z policji i prokuratury, przeanalizować je i wtedy zostanie uruchomiona procedura, a mężczyzna wydalony ze służby, najprawdopodobniej dyscyplinarnie
— wyjaśnił.
Dodał, że funkcjonariusz miał ważne badania okresowe, na które składają się także badania psychologiczne.
Gdyby nie miał tych badań, bo np. nie zdążyłby ich wykonać lub o nich zapomniał, musiałby zostać zawieszony w służbie. W tym przypadku tak się nie stało, mężczyzna był w służbie czynnej
— wytłumaczył Piórkowski, dodając, że do zdarzenia doszło w czasie, kiedy 44-latek wraz z rodziną był na urlopie wypoczynkowym.
Rodzina zatrzymanego otrzyma pomoc psychologiczną
Podkreślił, że rodzina zatrzymanego funkcjonariusza otrzyma pomoc psychologiczną. Na takie wsparcie mogą też liczyć pozostali funkcjonariusze SOP.
Przez komendanta została wszczęta odpowiednia procedura. Mamy tutaj zespół psychologów, który działa, z którego pomocy mogą skorzystać ci pracownicy naszej formacji, którzy tego potrzebują
— powiedział płk Piórkowski.
Jak przekazał podkom. Bagiński, zgłoszenie o awanturze w jednym z mieszkań w nadmorskiej Ustce policjanci otrzymali w poniedziałek około godz. 21.30. Przybyli na miejsce policjanci obezwładnili agresywnego 44-latka, który ranił nożem pięcioro członków swojej rodziny oraz siebie. Mimo długiej reanimacji czteroletniej dziewczynki nie udało się uratować. Ranne osoby, w tym zatrzymany napastnik, zostały przewiezione do szpitali.
W sprawie trwają czynności procesowe pod nadzorem prokuratora.
Szef KPRP: Sprawę trzeba dogłębnie wyjaśnić
Sprawę skomentował dziś w Radiu ZET Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta.
Minister przede wszystkim złożył kondolencje i przekazał wyrazy współczucia rodzinie, podkreślił też, że „trzeba sprawę dogłębnie wyjaśnić”.
To jest zadanie przede wszystkim dla ministra spraw wewnętrznych i administracji, któremu ta służba podlega, i dla premiera, który poprzez MSWiA nadzoruje służby
— wskazał Bogucki.
PAP/oprac. Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/751676-nowe-informacje-ws-tragedii-w-ustce-jaki-jest-stan-rannych
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.