Miłośnicy zwierząt zebrali się przed urzędem gminy w Sobolewie i domagali się poprawy warunków życia dla psów w schronisku, z którym gmina ma podpisaną umowę. Następnie przenieśli się pod bramy schroniska. Wśród nich był poseł Lewicy Łukasz Litewka, który chciał wejść do schroniska z interwencją poselską.
CZYTAJ TAKŻE: Doda w Sejmie mocno o „patoschroniskach”! „Dochodowy biznes”. „Pod płaszczykiem pomocy kryje się piekło czworonogów”
Rządzący próbują przypisać sobie sukces związany z akcją w schronisku.
Schronisko w Sobolewie to kolejny dowód na to, że ludziom desperacko brakuje tego, czego możemy uczyć się od psów: miłości, wierności, charakteru
— napisał premier Donald Tusk na platformie X.
Poinformował, że Powiatowy Lekarz Weterynarii zamknął to schronisko.
Nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy skazują zwierzęta na cierpienie
— podkreślił.
Zaklęcia Tuska rozwiał twórca Kanału Zero Krzysztof Stanowski.
Dwa dni temu wicewojewoda, a więc przedstawiciel rządu, nie znalazł tam uchybień. Tak tylko dodam dla pełnej informacji
— wskazał.
Decyzja ministerstwa
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wyjaśniło, że decyzja o zamknięciu schroniska dla zwierząt w Sobolewie (woj. mazowieckie) jest wynikiem niezastosowania się właściciela obiektu do wcześniejszych decyzji wzywających do usunięcia uchybień w prowadzeniu schroniska.
W związku z utrzymującymi się mrozami, MSWiA poleciło wojewodom skontrolowanie schronisk dla zwierząt w całej Polsce. Inspektorzy weterynarii przeprowadzili ponad 200 takich niezapowiedzianych wizyt. Uchybienia stwierdzono między innymi w schronisku „Happy Dog” w Sobolewie w pow. garwolińskim.
Mazowiecki Urząd Wojewódzki przekazał, że prowadzący schronisko oprócz decyzji o jego zamknięciu otrzymał także decyzję o zakazie prowadzenia schronisk dla zwierząt. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
W schronisku przebywa ok. 180 psów oraz kilka kotów.
Urząd wojewódzki wyjaśnił, że decyzja o zamknięciu schroniska „Happy Dog” została wydana w oparciu o wnioski z kontroli przeprowadzonej 21 stycznia 2026 r.
Dobrostan zwierząt pozostaje priorytetem. Zwierzęta ze schroniska w Sobolewie zostaną tymczasowo zabezpieczone przez gminę Sobolew w obecnym miejscu
— dodał.
Co się stało?
Pod schroniskiem zebrali się miłośnicy zwierząt m.in. z organizacji pro zwierzęcych, którzy przyjechali na miejsce m.in. z Siedlec, Dęblina, Puław czy Warszawy.
Po informacji o zamknięciu schroniska, zgromadzeni na własną rękę zaczęli zabierać stamtąd psy.
Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Protest wymknął się spod kontroli — ludzie wchodzą na teren schroniska i zabierają psy
— alarmuje w mediach społecznościowych organizacja Pogotowie dla Zwierząt.
Zaapelowała też o transporty dla psów, domy tymczasowe i stałe, a także o ludzi gotowych pomóc na już.
Te psy wychodzą z piekła. Nie mogą zostać bez wsparcia
— dodało.
Sprawa schroniska
Grunt, na którym znajduje się schronisko należy do gminy. Dzierżawca, czyli prowadzący schronisko Marian D. został oskarżony o znęcanie się nad zwierzętami. Proces trwa wiele lat.
Wielokrotnie mieszkańcy i aktywiści, również w sobotę, apelowali do wójta Sobolewa Macieja Błachnio o rozwiązanie umowy z Marianem D.
Adrian Siwek/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/751511-burza-wokol-schroniska-w-sobolewie-tusk-probuje-sie-lansowac
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.