38-letnia kobieta zmarła w szpitalu w Kępnie po zatruciu się gazami pożarowymi po pożarze domu, w którym wcześniej życie stracił jej 11-letni syn. Wstępnie jako przyczynę tragedii wskazuje się awarię instalacji fotowoltaicznej.
Rzeczniczka prasowa kępińskiej policji mł. asp. Anita Wylęga powiedziała w sobotę PAP, że na miejscu zdarzenia swoje działania będzie prowadził biegły z zakresu pożarnictwa, żeby ustalić przyczynę pożaru.
Jak dowiedziała się PAP, ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną mogła być awaria instalacji fotowoltaicznej.
Matki i dziecka nie udało się uratować
Do zdarzenia doszło wczoraj przed godz. 15 w domu jednorodzinnym w Myjomicach koło Kępna przy ul. Jeżynowej. Policja i straż pożarna zostały zawiadomione, że z domu wydobywają się kłęby dymu. Po przyjeździe na miejsce ustalono, że bezogniowy pożar zaczął się na poddaszu.
Rzecznik prasowy kępińskiej straży pożarnej st. kpt. Paweł Michalski powiedział, że wszystkie znajdujące się tam rzeczy użytkowe zaczęły żarzyć się bez płomienia, wydzielając trujące gazy. W tym czasie w domu było pięć osób - rodzice z trojgiem dzieci w wieku 1, 4 i 11 lat. 46-letni mężczyzna wyniósł z domu najmłodsze dzieci, ale kobieta i 11-letni chłopiec stracili przytomność. Z pomocą przyszli strażacy, którzy ich wynieśli.
Po trwającej kilkadziesiąt minut reanimacji 38-letnią matkę przewieziono do kępińskiego szpitala. Chłopiec zmarł.
Śledztwo w sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Kępnie.
Rzecznik straży powiedział PAP, że w domu nie było zamontowanych czujek dymu.
xyz/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/750954-straszliwa-tragedia-rodziny-wczoraj-zmarl-syn-w-nocy-matka
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.