Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie stwierdził nieważność zapisów uchwały o strefie czystego transportu w Krakowie, które odnoszą się do przyjętej przez radnych miasta definicji mieszkańca oraz nieuwzględnienia prywatnych placówek medycznych przy zwalnianiu z opłat. Prezydent miasta Aleksander Miszalski komentując wyrok WSA powiedział, że Sąd stanął po stronie zdrowia i życia mieszkańców Krakowa oraz osób przyjeżdżających do naszego miasta.
Wyrok WSA
Zastrzeżenia WSA wzbudził punkt odnoszący się do definiowania mieszkańca Krakowa na podstawie zameldowania – sąd stwierdził, że jest się mieszkańcem gminy wtedy, kiedy się faktycznie mieszka na jej terenie i stwierdził nieważność tego punktu. Drugi stwierdzony jako nieważny zapis dotyczy zwalniania z opłat osób dojeżdżających tylko do publicznych, bez uwzględnienia prywatnych, placówek medycznych w strefie.
Sąd nie dostrzega żadnych przyczyn, które by uzasadniały takie różnicowanie zwolnienia w sytuacji, kiedy na rynku zgodnie z przepisami funkcjonują podmioty lecznicze również niezawierające kontraktów ze świadczeniodawcą publicznym
— wskazała w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Ewa Michna. Do czasu prawomocnej decyzji zasady obowiązujące obecnie pozostają jednak bez zmian.
W pozostałej części skarga wojewody małopolskiego została oddalona. Sąd uzasadnił, że uchwała zachowała „proporcjonalne środki do celu”.
Skargi na uchwałę radnych oprócz wojewody małopolskiego złożyli także: gmina Skawina i dwie osoby prywatne, w tym poseł Andrzej Adamczyk i radny miejski z Wieliczki Bartłomiej Krzych. Te skargi sąd odrzucił.
Pełnomocnicy gminy Kraków zaznaczyli, że wprowadzając SCT, miasto wypełnia swoje zadanie, jakim jest dbanie o interes mieszkańców.
Przed środową rozprawą przed sądem przeciwnicy strefy rozstawili banery: „Strefa do likwidacji, radni do wymiany”, „Nie oddamy Krakowa”, „Ręce precz od naszych aut”.
Ekolodzy zadowoleni z wyroku
Zdaniem ekologów z Krakowskiego Alarmu Smogowego wyrok sądu to dobra wiadomość dla mieszkańców, którzy cenią zdrowie i życie. Aktywiści zinterpretowali wyrok na swoją korzyść i zaznaczyli, że meritum uchwały o SCT pozostało nietknięte.
Z dużym zadowoleniem przyjęliśmy orzeczenie sądu
— skomentował po wyroku Filip Jarmakowski z Krakowskiego Alarmu Smogowego. Jego zdaniem wyrok jest „zwycięstwem nie tylko mieszkańców Krakowa, ale również ważnym sygnałem dla innych miast pracujących nad wdrożeniem SCT na swoim terenie”.
To dobra wiadomość dla wszystkich osób mieszkających w Krakowie, którzy cenią swoje zdrowie i zdrowie swoich bliskich. Sąd stwierdził nieważność uchwały tylko w niewielkim stopniu, ale meritum pozostało nietknięte
— ocenił radca prawny Miłosz Jakubowski z Fundacji Frank Bold, współpracującej z Krakowskim Alarmem Smogowym.
W informacji prasowej, przekazanej mediom po ogłoszeniu wyroku, Krakowski Alarm Smogowy podał, że „zdaniem sądu ograniczenia obowiązujące w SCT oraz przebieg jej granic są proporcjonalne do celu, jakim jest ochrona zdrowia”.
Zdrowie jest dobrem nadrzędnym, które uzasadnia wprowadzenie ograniczeń poruszania się starymi, wysokoemisyjnymi pojazdami
— dodano.
„Będziemy wnosić skargę kasacyjną”
Wyrok jest niesatysfakcjonujący i na pewno będziemy wnosić skargę kasacyjną
— poinformowała z kolei PAP radca prawny Monika Brzozowska-Pasieka w imieniu Fundacji Wolność i Własność, której członkowie sprzeciwiają się strefie czystego transportu (SCT) w Krakowie.
Przeciwnicy SCT nie są zadowoleni z tego, że sąd nie uwzględnił wszystkich wątpliwości przeciwników.
Ten wyrok nas nie satysfakcjonuje i dlatego będziemy wnosić skargę kasacyjną. Jako fundacja byliśmy uznani za uczestnika postępowania
— powiedziała Monika Brzozowska-Pasieka, zwracając uwagę, że ustny wyrok był dość skąpy i fundacja czeka na uzasadnienie pisemne.
Jak podkreśliła, sąd uwzględnił zarzuty dotyczące kwestii dyskryminacji, jeśli chodzi o dostęp do placówek medycznych i zameldowania w mieście. Ale jej zdaniem nie odniósł się do „szeregu bardzo poważnych argumentów merytorycznych, prawnych”.
Dodała, że jest jeszcze zdanie odrębne sędziego, który był w składzie sędziowskim.
Zobaczymy, co w tym zdaniu odrębnym będzie. Być może będą w nim argumenty na nieważność całej uchwały
— dodała.
Przyznała również, że osobiście niepokojące są dla niej informacje przekazane przez przedstawiciela magistratu o tym, że dotychczas miasto zawarło umowę jedynie z siedmioma szpitalami w Krakowie. Pacjenci, których pojazdy nie spełniają norm emisji spalin, muszą rejestrować się w systemie SCT, by móc bezpłatnie wjechać do placówek medycznych, ale mogą to być placówki, z którymi miasto zawarło porozumienie ws. SCT.
Wojewoda zaskarży wyrok?
Bardzo poważnie rozważymy złożenie skargi kasacyjnej na wyrok sądu w sprawie strefy czystego transportu (SCT). Ostateczna decyzja należy jednak do wojewody
— poinformował prawnik Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego Mirosław Chrapusta.
Prawnik reprezentujący wojewodę Mirosław Chrapusta po ogłoszeniu wyroku podkreślił, że jest on nieprawomocny i urząd wojewódzki bardzo poważnie rozważy złożenie skargi kasacyjnej, ale ostateczną decyzję podejmie wojewoda Krzysztof Jan Klęczar (PSL).
Chrapusta zaznaczył, że niezależnie od wyroku urząd wojewódzki stoi na stanowisku, że zapisy uchwały o SCT naruszają przede wszystkim zasadę równości wobec prawa. Chodzi m.in. o to, że osoby spoza Krakowa są inaczej traktowane niż osoby z Krakowa i muszą płacić za wjazd do strefy starymi samochodami, podczas gdy mieszkańcy Krakowa, a nie samej strefy, są zwolnieni z takich opłat.
Strefa czystego transportu obowiązuje w Krakowie od początku stycznia. Uchwałę o jej ustanowieniu radni Krakowa przyjęli w czerwcu 2025 r., w lipcu wojewoda poinformował o złożeniu skargi do WSA.
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/750696-jest-wyrok-wsa-w-krakowie-ws-uchwaly-sct
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.