Postawiono zarzuty Ukraińcom podejrzanym o akty dywersjiPostawiono zarzuty dwóm Ukraińcom podejrzanym o akty dywersji na kolei. Prok. Nowak: "Uzyskaliśmy materiał dowodowy"

Na trasie Warszawa – Dorohusk doszło 15-17 listopada do dwóch aktów dywersji.
Rzecznik neo-Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował o postawieniu zarzutów dwóm Ukraińcom podejrzanym o akty dywersji na kolei.
Na trasie Warszawa – Dorohusk doszło 15-17 listopada do dwóch aktów dywersji. Podczas pierwszego, w miejscowości Mika (woj. mazowieckie, pow. garwoliński), eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. W innym miejscu, niedaleko stacji kolejowej Gołąb (pow. puławski, woj. lubelskie) w niedzielę, pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej.
W toku kilkudziesięciogodzinnego śledztwa uzyskaliśmy materiał dowodowy, który wskazuje na bardzo duże prawdopodobieństwo, że bezpośrednimi sprawcami tych aktów dywersji o charakterze terrorystycznym byli dwaj obywatele Ukrainy: Ołeksandr K. oraz Jewheri I.
— powiedział prok. Nowak.
Zaznaczył, że dowody, którym dysponuje prokuratura to wyniki oględzin na miejscu zdarzeń, zarówno oględzin miejsca, jak i oględzin rzeczy, a także zeznania świadków i zapisy monitoringu.
Na podstawie tych dowodów uzyskanych w tych kilkanaście godzin, prokurator w środę podpisał postanowienia o przedstawieniu tym dwóm mężczyznom zarzutów
— przekazał prok. Nowak.
Wcześniej rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński przekazał, że w sprawie zatrzymano już kilka osób i trwają ich przesłuchania.
CZYTAJ TAKŻE:
as/PAP
