„Każda sprawa tego typu wymaga wyjaśnienia; są określone procedury, które zawsze są uruchamiane” - powiedział w piątek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany o czwartkowy incydent z udziałem samolotu MiG-29. Zapewnił też, że wojsko pokryje wszelkie tym spowodowane straty.
W czwartek w okolicach wsi Szaleniec w powiecie malborskim samolot bojowy MiG-29 przekroczył prędkość dźwięku; na skutek uderzenia fali dźwiękowej doszło do uszkodzenia pokryć dachowych w kilku budynkach. Wojsko ma pokryć koszty związane z naprawą.
„Każda sprawa tego typu wymaga wyjaśnienia”
Kosiniak-Kamysz pytany, czy wojsko będzie badało sprawę incydentu z udziałem samolotu MiG-29 powiedział, że „każda sprawa tego typu wymaga wyjaśnienia i są określone procedury, które zawsze są uruchamiane”.
Oczywiście wojsko pokryje wszelkie straty tym spowodowane
— dodał minister.
Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że mamy coraz większą armię i prowadzimy coraz więcej ćwiczeń.
Dla porównania na poligonach w ubiegłych latach średnio szkoliło się 30 tys. osób dziennie, a teraz to jest około 60 tys. osób
— zauważył szef MON.
„Ogromne przedsięwzięcie”
Podkreślił, że do maja tego roku polscy żołnierze wzięli udział w 250 ćwiczeniach polskich i sojuszniczych.
To jest ogromne przedsięwzięcie i różnego rodzaju zdarzenia mają miejsce
— zaznaczył minister.
Wyciągamy z wielu sytuacji wnioski, choćby z wypadków w trakcie ćwiczeń, wprowadzamy określone procedury. Są dokonywane zmiany w szkoleniu, wyodrębniliśmy w Sztabie Generalnym nową komórkę dedykowaną tylko szkoleniu żołnierzy, bo tego nie było
— powiedział Kosiniak-Kamysz.
„Pilot MiG-29 odsunięty od realizacji zadań”
Po incydencie z udziałem samolotu bojowego MiG-29 w okolicach wsi Szaleniec w powiecie malborskim czasowo odsunięto od realizacji zadań lotniczych pilota maszyny
— poinformował PAP rzecznik 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku mjr Maciej Kędzierski.
Rano RMF FM poinformowało, że pilot tego samolotu został zawieszony.
Rzecznik 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku mjr Maciej Kędzierski doprecyzował w rozmowie z PAP, że pilot „został czasowo odsunięty od realizacji zadań lotniczych”.
Samo zawieszenie ma większe konsekwencje. Mamy nadzieję, że organy, które badają sprawę rzetelnie i możliwie szybko zakończą swoje prace, tak żeby pilot mógł powrócić do realizacji lotów, ponieważ dynamika szkoleń, dyżurów, jest bardzo duża i każdy pilot jest bardzo istotny
— podkreślił.
Mjr Kędzierski powiedział też, że samolot został tymczasowo uziemiony.
Jest to standardowa procedura przy tego typu zdarzeniach lotniczych. Musimy uzbroić się w cierpliwość i poczekać na ustalenia komisji
— dodał.
O incydencie poinformowało Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych w czwartek po południu na platformie X (Twitterze).
Jak podano, „w okolicach wsi Szaleniec w powiecie malborskim doszło do zdarzenia lotniczego z udziałem samolotu MiG-29”. „Przed godziną 10.00 w trakcie wykonywania lotu szkolnego na samolocie MiG-29 z 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego, doszło do przekroczenia prędkości dźwięku podczas lotu na wysokości około 1000 stóp. Na skutek uderzenia fali dźwiękowej doszło do uszkodzenia pokryć dachowych w kilku budynkach” - poinformowało Dowództwo.
Zgodnie z procedurami, dalsze czynności prowadzi placówka Żandarmerii Wojskowej w Malborku oraz Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.
„Informujemy, jednocześnie że Siły Zbrojne Rzeczpospolitej Polskiej pokryją wszelkie koszty związane z naprawą uszkodzonych budynków, dochowując najwyższej staranności, aby przywrócić stan sprzed zdarzenia” - podkreślono w komunikacie Dowództwa Generalnego.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kraj/696251-mig-29-zerwal-dachy-wojsko-pokryje-wszystkie-straty