Jezuita krytykuje prezydenta. Wywołał prawdziwą burzę w sieci!
Jezuita krytykuje prezydenta. Wywołał prawdziwą burzę w sieci!

O. Łukasz Sośniak SJ skrytykował weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy w teorii „o statusie osoby najbliższej”, a w praktyce – o związkach partnerskich. Zdaniem jezuity, w projekcie nie było „nic, co zagrażałoby rodzinie”. Pod wpisem zakonnika na portalu X pojawiły się ostre komentarze.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował wczoraj ustawę o związkach partnerskich, co spowodowało falę oburzenia wśród polityków i zwolenników koalicji rządzącej. Ale oczywiście nie tylko oni komentowali decyzję głowy państwa. Głos zabierali także duchowni.
Jezuita: Ludziom się po prostu należy
Bardzo krytycznie weto ocenił jezuita o. Łukasz Sośniak.
Szkoda, że prezydent zawetował te ustawę. Nie było w niej nic, co by zagrażało rodzinie. Czy prawo do dziedziczenia, wgląd w dokumentację medyczną w szpitalu czy wspólny kredyt w jakikolwiek sposób ubliżają sakramentowi małżeństwa? To zwykła ochrona prawna osób, które de facto tworzą wspólnoty domowe i mają prawo do godnego pochówku partnera czy wspólnego lokalu. To minimum prawne, które ludziom się po prostu należy
- napisał na platformie X.
Jako katolicy mamy obowiązek promować małżeństwo, dawać świadectwo o jego pięknie i wyjątkowości. Nie oznacza to jednak, że wolno nam utrudniać życie tym, którzy naszej wizji życia nie podzielają
- dodał.
Weto prezydenta nie uratowało małżeństwa, bo ono nie było zagrożone. Odebrało jedynie szansę na ucywilizowanie statusu setek tysięcy Polaków, nie dając nic w zamian poza poczuciem wykluczenia
- ocenił jezuita.
Czy faktycznie chodzi tylko o "ucywilizowanie statusu"?
O. Łukasz Sośniak SJ spotkał się z ostrą reakcją komentatorów.
„Diabeł ubrał się w ornat i na Mszę ogonem dzwoni”
- ocenił Robert Bąkiewicz, lider ROG.
Daleko pada „jabłko” od Ignacego Loyoli…🤷♂️
- napisał Przemysław Bujniak, adwokat.
Sfera publiczna - jak każdy inny obszar działania człowieka - ma być zorganizowana zgodnie z prawem Bożym - w pełni zgodnym z prawdą o człowieku i tym, co dla niego dobre. Przywileje są dla małżeństw, a nie konkubinatów i homokonkubinatów. Chcesz przywilejów? Weź ślub, nikt ci nie broni. Dziwne czasy, że świecka kobieta musi to przypominać duchownemu
- skomentowała Kaja Godek, aktywistka pro-life.
Łukasz, serio?? Nic w tym nie zagraża rodzinie? Przecież to jest tworzenie "małżeństwa soft"
- napisała Agnieszka Huf, dziennikarka mediów katolickich.
Gdyby małżeństwo nie było zagrożone to w kościołach byłoby masę ślubów… c’nie? Ostatnio przypomniałam sobie, że w dzieciństwie słyszałam zapowiedzi w każdych ogłoszeniach parafialnych. Dziś kilka raz na rok to jest niezły wynik
- podkreśliła Magdalena Łysiak, dziennikarka.
Jako katolicy nie mamy obowiazku ułatwiać innym życia w grzechu. Wręcz przeciwnie, mamy obowiązek mówić otwarcie, że te ich "związki" są parodią. Żadnych przywilejów, legalizacji czy ułatwiania życia w grzechu. I takiej postawy oczekujemy od naszych kapłanów
- ocenia Krystian Lemański.
Prawo dziedziczenia - testament. Wgląd w dokumentację medyczną szpitala - upoważnienie. Wspólny kredyt - do tego nigdy nie było potrzebne małżeństwo. Prawo godnego pochówku - art. 10 ust. 1. ustawy o cmentarzach i chowaniu osób zmarłych "Prawo pochowania zwłok przysługuje również osobom, które do tego dobrowolnie się zobowiążą." (tę ustawę akurat ksiądz powinien znać z praktyki...). Od razu też zaznaczę, że art. 10 ww. ustawy nie określa hierarchii. Wspólny lokal - umowa. Chyba, że chodzi księdzu o "dziedziczenie" prawa do wynajmu lokalu, w którym mieszkał zmarły ale do tego uprawnienia wymagane jest i tak mieszkanie ze zmarłym przed śmiercią. Więc znów, najprościej mieć umowę, skoro i tak się mieszka w lokalu. Do którego jeszcze prawa osoby bliskie mają zdaniem księdza nie mieć dostępu?
- pyta adwokat Tomasz Gołembiewski.
aja, źr. wPolityce.pl, za X
