„Los ojczyzny dziś leży w waszych rękach. Nie jutro! Jutro będzie takie, jakie sami sobie utworzycie. Oby to nie było jutro bez Ojczyzny” – ostrzegał rodaków św. Jan Paweł II. Dziś – w 106. rocznicę jego urodzin – prorocze nauczanie papieża nabiera nowej mocy. Już trzy dekady temu apelował, by nie ulegać naciskom Parlamentu Europejskiego w sprawie ideologii gender. Ostrzegał przed kulturą uprzedmiotowienia i „ideologią zła”, która uderzając w tożsamość, niszczy człowieka, małżeństwo, rodzinę i naród. Jak reagować na próby legalizacji „homomałżeństw”? Jak powinien zachować się katolik? Co powinien zrobić katolicki polityk? Na każde z tych pytań św. Jan Paweł II dał jasną odpowiedź.
Nigdy wcześniej nie angażowano tak potężnych środków finansowych, medialnych i politycznych, by promować „zdrowy styl życia” i samorealizację, zapewniając miliony ludzi, że posiadają absolutną moc sprawczą w obszarze własnych pragnień. Im bardziej rozbudza się hedonistyczną wizję życia, roszczeniowość i życzeniowość, tym szybciej rośnie grono rozczarowanych. Jeszcze nigdy nie było tak wielu nieszczęśliwych, pokiereszowanych wewnętrznie, zagubionych ludzi, jak dziś. Rośnie liczba prób samobójczych wśród nastolatków, a kolejki do psychiatrów znacznie przekraczają możliwości specjalistów. Dlaczego? Bo chora ideologia, która wtargnęła w nasze życie rozszarpała integralność. Bo wyeliminowano fundamenty, które gwarantowały prawidłowy rozwój osobowy, wewnętrzną harmonię, zdrowe relacje międzyludzkie i bezpieczeństwo społeczne. Bo wyrwano człowieka z jego naturalnego dążenia do Bożej transcendencji, która porządkowała całą strukturę ludzkiego bytu.
„Nie dajcie się zniewolić”
Św. Jan Paweł II ostrzegał przed kulturą uprzedmiotowienia, w której człowiek redukowany jest do poziomu popędowości, co prowadzi wprost do dehumanizacji. Przeciwstawiał temu teologię ciała, podkreślając godność każdego człowieka, zdolność do pełni miłości, opartej na darze z siebie i dobrze pojętej wolności oraz integralności wewnętrznej fizycznej, psychicznej i duchowej. Podkreślał, że seksualność nie jest wymianą utylitarną, lecz wyrazem miłości, który oznacza zaangażowanie, wyłączność i odpowiedzialność. W 1999 roku w Sandomierzu apelował, byśmy nie zgubili tej prawdy o miłości, która gwarantuje szczęście i trwałość rodziny:
„Tylko czyste serce może w pełni kochać Boga! Tylko czyste serce może w pełni dokonać wielkiego dzieła miłości, jakim jest małżeństwo! Tylko czyste serce może w pełni służyć drugiemu. Nie pozwólcie, aby zniszczono waszą przyszłość. Nie pozwólcie odebrać sobie bogactwa miłości. Brońcie waszą wierność; wierność waszych przyszłych rodzin, które założycie w miłości Chrystusa. (…) Odwaga wiary wiele kosztuje, ale wy nie możecie przegrać miłości! Nie dajcie się zniewolić! Nie dajcie się uwieść ułudom szczęścia, za które musielibyście zapłacić zbyt wielką cenę, cenę nieuleczalnych często zranień lub nawet złamanego życia!
Sprzeciw wobec „ideologiom zła”
Św. Jan Paweł II jednoznacznie odpierał bałamutne argumenty ideologów. Ostrzegał przed wzmożonymi naciskami środowisk LGBT+ już ponad 20 lat temu. W książce „Pamięć i tożsamość”, gdzie analizuje dramatyczne skutki totalitaryzmów, nazywając nazizm i komunizm „ideologiami zła”. W tym samym kontekście mówi o ideologii homoseksualnej:
Po upadku ustrojów zbudowanych na „ideologiach zła” wspomniane formy eksterminacji w tych krajach wprawdzie ustały, utrzymuje się jednak nadal legalna eksterminacja poczętych istnień ludzkich przed ich narodzeniem. (…) Nie brak innych poważnych form naruszania prawa Bożego. Myślę na przykład o silnych naciskach Parlamentu Europejskiego, aby związki homoseksualne zostały uznane za inną postać rodziny, której przysługiwałoby również prawo adopcji. Można, a nawet trzeba się zapytać, czy tu nie działa również jakaś inna jeszcze „ideologia zła”, w pewnym sensie głębsza i ukryta, usiłująca wykorzystać nawet prawa człowieka przeciwko człowiekowi oraz przeciwko rodzinie.
Stanowcze „nie” dla „homomałżeństw”
Nie była to pierwsza tak stanowcza wypowiedź. Papież wielokrotnie dawał jasne wskazówki, jak katolicy powinni na takie próby zmian w prawie odpowiadać. W przemówieniu do Roty Rzymskiej 21 stycznia 1999 r. stwierdził, że „bezzasadne jest roszczenie, aby przyznać status małżeński także związkom między osobami tej samej płci”. Kilka lat wcześniej, podczas modlitwy Anioł Pański 20 lutego 1994 r., powiedział wprost:
„Nie może stanowić prawdziwej rodziny związek dwóch mężczyzn lub dwóch kobiet, a tym bardziej nie można przyznawać takim związkom prawa do adopcji osieroconych dzieci”.
W dokumencie Kongregacji Nauki Wiary „Uwagi dotyczące projektów legalizacji prawnej związków między osobami homoseksualnymi”, podpisanym w 2003 roku przez ówczesnego prefekta Kongregacji kard. Josepha Ratzingera i zatwierdzonym przez Jana Pawła II, przedstawiona została jasna wykładnia, jak katolicy – zarówno obywatele, jak i politycy – powinni zachować wobec prób ideologizowania prawa:
„W przypadku gdy po raz pierwszy zostaje przedłożony Zgromadzeniu ustawodawczemu projekt prawa przychylny zalegalizowaniu związków homoseksualnych, parlamentarzysta katolicki ma obowiązek moralny wyrazić jasno i publicznie swój sprzeciw i głosować przeciw projektowi ustawy. Oddanie głosu na rzecz tekstu ustawy tak szkodliwej dla dobra wspólnego społeczności jest czynem poważnie niemoralnym”.
„W wypadku prawnego zalegalizowania związków homoseksualnych bądź zrównania prawnego związków homoseksualnych i małżeństw (…) konieczne jest przeciwstawienie się w sposób jasny i wyrazisty”. (…)
„Nieprzyznanie statusu społecznego i prawnego małżeństwa formom życia, które nie są i nie mogą być małżeńskimi, nie przeciwstawia się sprawiedliwości, ale przeciwnie, jest przez nią wymagane”.
Jeszcze mocniej dokument określa kwestię adopcji dzieci przez pary homoseksualne, nazywając to przemocą:
„Włączenie dzieci do związków homoseksualnych na drodze adopcji oznacza w rzeczywistości dokonanie przemocy na tych dzieciach w tym sensie, że wykorzystuje się ich bezbronność dla włączenia ich w środowisko, które nie sprzyja ich pełnemu rozwojowi ludzkiemu”.
Ten dokument rozwiewa wszelkie wątpliwości. Wskazuje jednoznacznie, że „szacunek dla osób homoseksualnych nie może w żadnym wypadku prowadzić do aprobowania zachowania homoseksualnego albo do zalegalizowania związków homoseksualnych”. Co więcej:
Wspólne dobro wymaga, aby prawa uznawały, popierały i chroniły związki małżeńskie jako podstawę rodziny, pierwszej komórki społeczeństwa. Prawne uznanie związków homoseksualnych albo zrównanie ich z małżeństwem oznaczałoby nie tylko aprobatę zachowania wewnętrznie nieuporządkowanego i w konsekwencji uczynienie go modelem dla aktualnego społeczeństwa, ale też zagubienie podstawowych wartości, należących do wspólnego dziedzictwa ludzkości. Kościół nie może nie bronić tych wartości ze względu na dobro ludzi i całej społeczności.
„Los Ojczyzny jest w waszych rękach”
Długo jeszcze można by przytaczać argumenty za koniecznością obrony małżeństwa i rodziny oraz szkodliwością ideologii gender. Nauczanie św. Jana Pawła II pełne jest konkretów, analiz i gotowych recept na wszelkie kryzysy. Jego prorockie przesłanie dotyka nie tylko dramatycznych rozterek wewnętrznych człowieka, ale także problemów społecznych, narodowych i politycznych. Łatwo znaleźć jasne wskazania, które swoją głębią zawsze trafiają w sedno zagadnienia. Nie brak też napomnień, które dla nas, rodaków św. Jana Pawła II, stają się dziś wyjątkowo aktualnym zobowiązaniem:
Przyszłość Polski zależy od was i musi od was zależeć. To jest nasza Ojczyzna — to jest nasze „być” i nasze „mieć”. I nic nie może pozbawić nas prawa, ażeby przyszłość tego naszego „być” i „mieć” zależała od nas. Każde pokolenie Polaków, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich dwustu lat, ale i wcześniej, przez całe tysiąclecie, stawało przed tym samym problemem, można go nazwać problemem pracy nad sobą, i — trzeba powiedzieć — jeżeli nie wszyscy, to w każdym razie bardzo wielu nie uciekało od odpowiedzi na wyzwanie swoich czasów.
Czy obok tego głosu można przejść obojętnie? Naród, który ma takich proroków, zobowiązany jest do mądrości, odpowiedzialności, roztropności i męstwa. Wstydem byłoby znowu dać się ogłupić i zniewolić
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kosciol/760567-nie-dajcie-sie-zniewolic-przed-czym-ostrzegal-jan-pawel-ii
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.