Do tragicznego zdarzenia doszło w Parku Narodowym Glacier w amerykańskiej Montanie. 33-letni rzymskokatolicki diakon zginął po tym, jak prawdopodobnie został zaatakowany przez niedźwiedzia grizzly.
Anthony Pollio miał 33 lata, był diakonem, doświadczonym wędrowcem i zamiłowanym podróżnikiem. Do Parku Narodowego Glacier przybył wraz ze swoim przyjacielem, ale na tragiczną wyprawę, która okazała się jego ostatnią, udał się sam.
Jego ciało znalezione zostało przez ratowników 6 maja na popularnym szlaku Mont Brown Trail.
Według władz parku prawdopodobną przyczyną śmierci diakona był atak niedźwiedzia grizzly. Wskazywać na to mają obrażenia, ale potwierdzone to zostanie dopiero po przeprowadzeniu sekcji zwłok.
Ostatnia wiadomość
W ostatniej wiadomości głosowej i SMS Anthony opowiadał swojemu ojcu o trudach wspinaczki i zachwycał się dziką naturą.
Kocham cię, tato
— wskazał w swojej ostatniej wiadomości.
Według śledczych diakon nie poddał się bez walki, czego dowodem miała być pusta puszka po gazie pieprzowym na niedźwiedzie oraz zapach rozpylonego środka.
Adrian Siwek/New York Post/Deon.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kosciol/760132-diakon-zabity-przez-niedzwiedzia-poruszajaca-ostatnia-wiadomosc
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.