Papież Leon XIV mówił podczas Mszy odprawionej dziś w Monako na zakończenie jednodniowej wizyty w tym księstwie, że nie można przyzwyczajać się do huku broni i obrazów wojny. W homilii powiedział, że wojny są „owocem bałwochwalstwa władzy i pieniędzy”.
W słoneczne popołudnie na stadionie Ludwika II papieża przywitało entuzjastycznie 15 tys. osób. Było wśród nich dużo młodzieży, wśród nich skauci, a także rodziny z dziećmi. Obecny był książę Monako Albert II i jego małżonka księżna Charlene.
Jesteśmy świadkami dwóch przeciwnych ruchów: z jednej strony objawienia Boga, który ukazuje swoje oblicze jako wszechmogący Pan i zbawiciel, z drugiej zaś ukrytego działania potężnych władz, gotowych bez skrupułów zabijać. Czyż nie dzieje się tak również dziś?
— zauważył w homilii papież.
„Pan wyzwala z bólu, napełniając nadzieją”
Stwierdził także, że „w historii Jezusa można streścić los nas wszystkich poczynając od najmniejszych i uciśnionych: także dziś na świecie dokonuje się tylu wyrachowanych kalkulacji, by zabijać niewinnych. Ileż udawanych racji wysuwa się, by ich usunąć. Wobec uporczywości zła stoi jednak odwieczna sprawiedliwość Boga”.
Pan wyzwala z bólu, napełniając nadzieją; przemienia twardość serca zamieniając władzę w służbę i właśnie wtedy objawia prawdziwe imię swojej wszechmocy: miłosierdzie. To miłosierdzie zbawia świat: troszczy się o każde ludzkie życie, od chwili gdy kiełkuje w łonie matki, aż po jego kres i w każdej jego kruchości
— oświadczył Leon XIV.
Przypomniał słowa papieża Franciszka, że „kultura miłosierdzia wyklucza kulturę odrzucenia”.
Papież przestrzegł przed bałwochwalcami
Przestrzegł przed bałwochwalcami, mówiąc, że są to „ludzie o krótkowzrocznym spojrzeniu: patrzą na to, co porywa ich oczy, lecz je jednocześnie zaciemnia”.
I tak właśnie wielkie i dobre rzeczy tego świata stają się bożkami, przemieniając się w formy niewoli nie dla tych, którym ich brakuje, lecz dla tych, którzy się nimi objadają pozostawiając bliźniego w nędzy i smutku
— oświadczył Leon XIV.
Dodał:
Wyzwolenie od bożków jest więc uwolnieniem od władzy, która stała się dominacją, od bogactwa, które degraduje się i zamienia w chciwość, od próżności pod maską piękna. Bóg nie opuszcza nas w tych pokusach, lecz przychodzi z pomocą człowiekowi słabemu i zasmuconemu, który wierzy, że to bożki świata mają ocalić mu życie.
Papież mówił o wielu niesprawiedliwościach, które ranią narody i trwających wojnach.
Oczyszczenie z bałwochwalstwa, które czyni ludzi niewolnikami innych ludzi, dokonuje się jako uświęcenie, dar łaski, który czyni ludzi dziećmi Boga, braćmi i siostrami między sobą. Ten dar rozświetla naszą teraźniejszość, ponieważ wojny, które ją wykrwawiają, są owocem bałwochwalstwa władzy i pieniędzy. Każde przerwane życie jest raną na ciele Chrystusa. Nie przyzwyczajajmy się do huku broni, do obrazów wojny. Pokój nie jest zwykłą równowagą sił, ale dziełem serc oczyszczonych; tych, którzy widzą w drugim człowieku brata, którego trzeba strzec, a nie wroga, którego należy pokonać
— powiedział Leon XIV.
Zapowiedziano, że po Mszy papież spotka się z grupą podopiecznych stowarzyszeń kościelnych i świeckich.
Pod wieczór Leon XIV powróci do Watykanu.
PAP/oprac. Natalia Wierzbicka
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kosciol/756686-papiez-wojny-sa-owocem-balwochwalstwa-wladzy-i-pieniedzy
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.