Równo 3 lata temu, w marcu 2023, lewicowo-liberalne media rozpętały piekło. Manipulacjom i kłamstwom nie było końca. Dziś potwierdza się stanowisko obrońców św. Jana Pawła II. Szczegółowa analiza dokumentów krakowskiego Archiwum Metropolitarnego mówi jednoznacznie: Karol Wojtyła nigdy nie tuszował pedofilii! Przeciwnie! Gdy tylko dowiadywał się o przestępstwach duchownych, reagował błyskawicznie i ponadstandardowo. Co na to TVN, który urządził bezduszną nagonkę? Co Gutowski i Overbeek, którzy opierali swoje materiały na kłamstwach? Co na to „dyżurny katolicki publicysta”, zawsze gotów ganić księży, nawet bez zbadania spraw? Co na to wreszcie Magdalena Środa, postulująca dekanonizację? Żadnej refleksji, skruchy, słowa przepraszam. Teraz Środa atakuje prezydenta za zawetowanie ustawy o SAFE oraz tych, którzy upatrują w owym gigantycznym kredycie zamachu na polską suwerenność. Wymienia wśród nich m.in. mnie, strofując za nazwanie pożyczki mianem SLAVE 100%. Zdumiewające, z jaką bezczelną pewnością to środowisko potrafi kłamać i oskarżać innych.
Prawda obroniła się sama!
Prawda znów obroniła się sama, a misternie tkana przez lata sieć manipulacji właśnie legła w gruzach. Dokumenty znajdujące się w archiwum krakowskiej kurii, ujawnione przez dziennikarzy „Rzeczpospolitej”, dowodzą wprost: kardynał Karol Wojtyła nie tuszował pedofilii, a jego reakcje na przypadki przestępstw seksualnych podległych mu księży były szybkie i bezwzględne. Przyszły papież nie przenosił sprawców z parafii do parafii, by ukryć ich winy, lecz natychmiast odsuwał od posługi, nakładał zakazy, a nawet – co w tamtych czasach wykraczało poza standardowe procedury – wysyłał na badania psychiatryczne, jak miało to miejsce w 1969 roku w przypadku ks. Eugeniusza Surgenta. Działał zdecydowanie, a jego decyzje wyprzedzały działania organów ścigania komunistycznego państwa. Gdzie dzisiaj są ci, którzy z taką zaciekłością rzucali kamieniami w św. Jana Pawła II? Liberalno-lewicowe media zorganizowały seans nienawiści, opierając swoją narrację na esbeckich donosach i zmanipulowanych dokumentach preparowanych przez aparat komunistycznego reżimu. Teraz milczą.
Kłamstwa Overbeeka i TVN
Frontalny atak został przypuszczony w marcu 2023 roku w reportażu Marcina Gutowskiego „Franciszkańska 3” w TVN 24. Opierał się on m.in. na zarzutach, które wcześniej Ekke Overbeek zawarł w swojej paszkwilanckiej książce „Maxima Culpa. Jan Paweł II wiedział”. To ten sam holenderski dziennikarz o znikomej wiarygodności, który wcześniej wylansował oszusta Marka Lisińskiego na ofiarę księdza, budując na kłamstwie narrację o rzekomej gigantycznej skali pedofilii w polskim Kościele. Wiarygodność doniesień była dla niego drugorzędna, liczył się wyłącznie atak na Kościół. Overbeek najwyraźniej uznał Polskę za cel swojej „dziennikarskiej” batalii, bo ciosy zadaje od lat. W jednej z publikacji stwierdził, że polskie społeczeństwo ma „korzenie chłopskie, czyli de facto niewolnicze”. To on, wraz z twórcami skandalicznego reportażu TVN, mieszał niesprawdzone fakty z opiniami, opierając oskarżenia wobec kardynała Sapiehy i Jana Pawła II na kłamstwach zdegenerowanych agentów bezpieki, jak ks. Anatol Boczek czy wymuszonych w ubeckich katowniach zeznaniach ks. Andrzeja Mistata. CZYTAJ WIĘCEJ: Marzena Nykiel: Wylansował Lisińskiego, który kłamliwie oskarżył księdza, niszczy św. Jana Pawła II, ubliża Polakom. Czego Overbeek chce od Polski?
Abp Jędraszewski ujawniał to już 3 lata temu
Brednie Gutowskiego i Overbeeka prostowane były na wiele sposobów. Dementowali je także historycy IPN, w tym obecny prezydent Karol Nawrocki. Jednak rzetelna wiedza autorytetów nie interesowała autorów oszczerczych materiałów.
W kwietniu 2023 roku rozmawiałam z ks. abp. Markiem Jędraszewskim. W obszernym wywiadzie dla wPolityce.pl podkreślał, że znając zawartość dokumentów znajdujących się w archiwum, absolutnie zaprzecza szerzonym kłamstwom.
Przeglądałem teczki personalne tych księży, których nazwiska pojawiły się w kontekście czy to ks. kard. Sapiehy czy ks. kard. Wojtyły. W sumie kilka teczek. Nic z tego, o co byli oskarżani Kardynałowie, w tych teczkach nie ma. Ale poruszę jedną sprawę, która nie jest dość nagłaśniana, a która powinna pokazać jak „rzetelnie” traktowane były dokumenty, które stały się podstawą do książki Overbeeka czy filmu Gutowskiego. Jest to postać ks. Mistata
— powiedział metropolita krakowski, ujawniając poruszającą historię sekretarza ks. kard. Sapiehy (ks. Mistata) oraz całe skomplikowane tło polityczne tamtych wydarzeń. Warto wrócić do tego wywiadu w świetle nowych faktów.
Piekielna furia
Żaden z tych argumentów nie uciszył nienawistnej burzy. Przeciwnie, próbowano rozpętać antykatolickie piekło. Miało to realne, bardzo brutalne skutki. Pod wpływem rewelacji Overbeeka i Gutowskiego oraz medialnej nagonki doszło do serii barbarzyńskich aktów wandalizmu. Zniszczono czerwoną i żółtą farbą pomnik św. Jana Pawła II przed archikatedrą w Łodzi, malując na nim tytuł książki Holendra: „Maxima culpa”. Sprofanowano pomnik papieski w Stalowej Woli. Z kolei w Gdańsku wandale zdewastowali wystawę przypominającą o relacjach NSZZ „Solidarność” z Ojcem Świętym.
W błyskawicznym tempie stworzono potężną kampanię wymierzoną w największy współczesny autorytet Kościoła Katolickiego. Zjednoczyły się wszelkie środowiska liberalne i lewicowe, rozlewając falę antyklerykalizmu. Pojawił się wręcz postulat dekanonizacji św. Jana Pawła II. Wśród zwolenników nie mogło zabraknąć Magdaleny Środy, niestrudzonej działaczki na rzecz „świeckiego państwa”. Niby profesor filozofii, a klarowności myśli jakby brak. Żąda przyznania zwierzętom praw obywatelskich, ale gdy słyszy o cywilizacji życia, niemal zieje ogniem. Jako gorąca zwolenniczka aborcji na żądanie, sprzeciwia się nawet ratującym noworodki „oknom życia”, nazywając je „aberracją” o „charakterze absolutnie ideologicznym”. To właśnie Magdalena Środa dokonała obrzydliwego ataku na św. Jana Pawła II i śp. prof. Wandę Półtawską zaledwie dzień po jej śmierci, wulgarnie nazywając ich „bezdzietnymi i kompletnie aseksualnymi”.
Co na nowe fakty Magdalena Środa?
Czy Magdalena Środa, skądinąd etyk, zareagowała na doniesienia demaskujące łgarstwa Overbeeka i Gutowskiego? Bynajmniej! Ale w mediach społecznościowych jest niezwykle aktywna. Tym razem atakuje prezydenta Nawrockiego i zapalczywie broni rządowego programu SAFE, zadłużającego Polskę na pokolenia. Argumenty i w tym przypadku nie docierają. Zajrzała jednak na nasz portal i podzieliła się następującą refleksją:
Zaglądam sobie czasem do alternatywnego świata, na przykład do „wpolityce” - to istne kuriozum, rzeczywistość pokazana na opak: Polska zagrożona przez Niemcy (bynajmniej nie przez Rosję), Tusk - w rozpaczy, bo nie udało mu się zniewolić Polski, Prezydent - - obrońcą niepodległości, wielki mąż stanu itp. Niestety za tymi wszystkim i informacjami stoją tak niewiarygodne osoby jak totalnie sfrustrowany Janicki czy pełna pustki i nienawiści do ludzi Marzena Nykiel (nazywa SAFE - Slavem 100% - bardzo oryginalnie, pewno myślała nad tym kilka nocy) wreszcie Diva Magdalena Ogórek, której reklama pojawia się nieustannie. To pani, która próbowała w życiu wszystkiego, by się wybić i zarobić: była oblubienicą starych dziadów z SLD (Miller zrobił ja swoją kandydatką na prezydenta), była zagubioną dziewczyną (nawet występowała w Kongresie Kobiet, niestety to organizacja pozarządowa bez pieniędzy więc szybko się rozczarowała) w końcu trafiła na bardzo intratne fuchy po stronie przeciwnej i młóci różne kłamstwa wdzięcząc się do prorosyjskiej publiczności… Och, dziwne to czasy, dziwni ludzie…
Cóż, rozczaruję pełną głębi, mądrości i miłości prof. Środę. Nie musiałam myśleć nad określeniem niemieckiej pożyczki mianem SLAVE 100% przez kilka nocy. Gdyby jednak prof. Środa poświęciła kilka nocy na własne przemyślenia, może zdołałaby dotrzeć do jakiejś sensownej refleksji i przestała karmić świat coraz bardziej szokującymi absurdami?
CZYTAJ TAKŻE: [Marzena Nykiel: Tusk maniakalnie wpycha Polskę w niemiecki SLAVE 100%. Furia, z jaką reaguje na prezydencki SAFE 0%, skreśla go z funkcji premiera
Siła prawdy
Wracając do św. Jana Pawła II, prawda zawsze wygra z kłamstwem. Po drodze jednak zatruje jadem wielu ludzi, niszcząc ich dobre imię, a czasem nawet życie. Zdecydowana większość ludzi nie uwierzyła łgarstwom TVN, opartych na SB-ckich donosach, dokumentach preparowanych przez ludzi zaciekle zwalczających Kościół w najbardziej zwyrodniałych czasach komunistycznego reżimu. Ale byli i tacy, którzy stanęli po drugiej stronie. Uderzająca była w tamtej debacie zuchwała pewność siebie niektórych tzw. „katolickich publicystów”. Bo choć ich umiejętność poruszania się po aktach bezpieki pozostawiała wiele do życzenia, ferowali wyroki w sprawach, których osobiście nie zbadali. Nie pierwszy to raz, gdy swoim „katolickim autorytetem”, przykładają rękę do wydania wyroku na kapłana. Czy dziś przeproszą? Pycha nie dopuszcza porażki ani tym bardziej przyznania się do błędu. Nie doczekamy się więc przeprosin od autorów paszkwilów. Prawdopodobnie także Tomasz Terlikowski będzie do upadłego bronił swojej nieomylności. Szkoda czasu na czytanie jego wynurzeń. Można za to spodziewać się kolejnych ataków na św. Jana Pawła II, na kapłanów, na Kościół. Przystąpią do niego ci sami ludzie, również ci z „katolickiego światka”.
Bez względu na tę mierną postawę, należy domagać się nie tylko przeprosin, ale także konsekwencji! Bo przecież nie byłoby wolnej Polski, gdyby nie potężny wysiłek św. Jana Pawła II i całego Kościoła – prześladowanego, ale mężnego i pełnego nadziei w zwycięstwo prawdy. Niepostrzeżenie zatoczyliśmy koło. Znów trzeba walczyć o suwerenność. W 1981 roku na Jasnej Górze, Ojciec Święty próbował przebudzić Polaków, mówiąc że „naród ginie, gdy znieprawia swojego ducha - naród rośnie, gdy duch jego coraz bardziej się oczyszcza; tego żadne siły zewnętrzne nie zdołają zniszczyć”! Czas przypomnieć sobie tę prawdę także dziś:
Naród jest prawdziwie wolny, gdy może kształtować się jako wspólnota określona przez jedność kultury, języka, historii. Państwo jest istotnie suwerenne, jeśli rządzi społeczeństwem i zarazem służy dobru wspólnemu społeczeństwa i jeśli pozwala Narodowi realizować właściwą mu podmiotowość, właściwą mu tożsamość. To pociąga za sobą między innym stwarzanie odpowiednich warunków rozwoju w zakresie kultury, ekonomii i innych dziedzin życia społecznej wspólnoty. Suwerenność państwa jest głęboko związana z jego zdolnością promowania wolności narodu, czyli stwarzania warunków, które mu pozwolą wyrazić całą swoją własną tożsamość historyczną i kulturalną, to znaczy pozwolą mu być suwerennym poprzez Państwo.(…) Naród ginie, gdy znieprawia swojego ducha - naród rośnie, gdy duch jego coraz bardziej się oczyszcza; tego żadne siły zewnętrzne nie zdołają zniszczyć!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kosciol/755591-klamstwa-o-sw-janie-pawle-ii-zdemaskowane-gdzie-przeprosiny
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.