Tę sprawę uważnie śledzi Kościół Katolicki i opinia publiczna w Niemczech.
Po tym jak w kwietniu 2024 roku diecezja w Trewirze wyrzuciła Christopha Schauferta z rady parafialnej parafii Świętej Maryi w mieście Neunkirchen, ponieważ jest członkiem partii politycznej AfD (Alternatywy dla Niemiec), Stolica Apostolska potwierdziła teraz tę decyzję.
Deklaracja biskupów
Decyzja diecezji opiera się na dokumencie episkopatu niemieckiego z 2024 roku zatytułowanym: „Nacjonalizm etniczny i chrześcijaństwo są nie do pogodzenia”.
W tej deklaracji biskupi niemieccy wyrazili zaniepokojenie narastającą tendencją ideologii „skrajnie prawicowych”, takich jak rasizm i antysemityzm, w Niemczech. Tym samym potępili AfD za taką politykę. W deklaracji nawet stwierdzono, że osoby wyznające taką politykę nie powinny piastować żadnych funkcji kościelnych ani angażować się w wolontariat katolicki.
Kilka miesięcy po opublikowaniu tego dokumentu bracia i siostry Schauferta z rady parafialnej „donieśli” na niego do diecezji, która następnie zakazała mu udziału w pracach tego organu w parafii.
Schaufert, który jest posłem w landtagu kraju związkowego Saary złożył skargę do Watykanu. W swoim wyjaśnieniu stwierdził, że jako polityk nigdy nie głosił wartości sprzecznych z nauczaniem Kościoła. Został wykluczony z rady, jak twierdzi, wyłącznie z powodu swoich przekonań politycznych. Diecezja uzasadniła jednak swoją decyzję faktem, że jej parafianin jest aktywnym politykiem i publicznie propaguje wartości „sprzeczne z chrześcijaństwem”.
Teraz Watykan zdaje się popierać to stanowisko. Choć, jak zauważają niektórzy, nie do końca. Decyzja Dykasterii ds. Duchowieństwa, która była odpowiedzialna za tę sprawę, została opublikowana w niemieckich mediach i koncentrowała się na procedurze, a nie na faktycznej treści sporu między diecezją a jej wiernym. Wyjaśnienie było związane z procedurą, ale nie samą istotą konfliktu, czyli tym, czy katolik wierny Magisterium może być dyskryminowany we własnym Kościele ze względu na swoje przekonania polityczne.
Podwójny standardy
Krytycy tej decyzji wskazują na kilka istotnych zagrożeń, jakie ona ze sobą niesie. Po pierwsze, Kościół wyklucza członków AfD z rad parafialnych (sprawa Schauferta nie jest jedyną, ale najbardziej nagłośnioną), ale prawdopodobnie pozostawia wielu z nich, którzy należą do partii otwarcie popierających prawo do aborcji lub ideologię LGBT. Wszak w Kościele niemieckim nie brakuje księży i biskupów, którzy robią to samo.
Co więcej, decyzja Watykanu w tej sprawie pokazuje, że w przyszłości odpowiedzialność w takich sprawach będzie spoczywać wyłącznie na biskupach, którzy będą oceniać, czy ktoś jest godny uczestnictwa w służbach kościelnych. Nie będą jednak robić tego na podstawie wierności Ewangelii, lecz na podstawie subiektywnej oceny politycznej, co jest sytuacją niebezpieczną. AfD to partia, której polityczne dziedzictwo i program z pewnością zasługują na dyskusję. Co jednak, gdyby ta katolicka „kultura anulowania” rozprzestrzeniła się jutro na wszystkie partie kwestionujące politykę establishmentu w kwestiach takich jak migracja czy stosunek do wielokulturowości? I mogłoby się to zdarzyć nie tylko w Niemczech.
Co do samej partii AfD, po wszystkim co się dzieje, wypowiedziała ona wojnę Kościołom w Niemczech, zarówno katolickiemu, jak i ewangelickim. Zapowiedziała, że włączy do swojego programu zakończenie wypłaty państwowych świadczeń dla Kościołów oraz likwidację państwowego poboru podatku kościelnego. W partii mówią, że chcą w ten sposób „ukarać” Kościół, który nie jest już organizacją duchową, ale instytucją polityczną. Wszystko, co się dzieje w sprawie relacji liderów chrześcijańskich i AfD spowoduje, że partia się będzie dodatkowo radykalizować.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kosciol/753931-wyrzucony-z-rady-parafialnej-bo-jest-czlonkiem-afd
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.