Radio Maryja odegrało potężną rolę religijną, bo wielu ludzi wzmocniło się w wierze, wielu też się nawróciło, ale również bardzo szeroko rozumianą rolę kulturową. Pojawiło się na początku polskich przemian w sytuacji, kiedy mieliśmy totalną dominację środowisk lewicowo- liberalnych
—mówi w rozmowie z portalem w Polityce.pl prof. Mieczysław Ryba, historyk, wykładowca KUL i WSKSiM.
wPolityce.pl: Radio Maryja ma 26 lat. Jaką rolę odegrała ta rozgłośnia w Polsce?
Prof. Mieczysław Ryba: Radio Maryja odegrało potężną rolę religijną, bo wielu ludzi wzmocniło się w wierze, wielu też się nawróciło, ale również bardzo szeroko rozumianą rolę kulturową. Pojawiło się na początku polskich przemian w sytuacji, kiedy mieliśmy totalną dominację środowisk lewicowo- liberalnych. Środowiska te, często mające rodowód postkomunistyczny, projektowały naród polski jako ten budowany na modę zachodnią. Czyli również z całym przewrotem kulturowym, moralnym, w zakresie życia wspólnotowego, a więc w przestrzeni rodzinnej, narodowej z tym swoistym kosmopolityzmem. I tu się stoczyła ogromna batalia, bo Radio Maryja tak charakterystyczne dla polskiego katolicyzmu i mocno związane z doktryną katolicką, a zarazem z maryjnością i tradycją oraz kulturą polską w pewnym momencie dosyć samotne stanęło do tej nierównej walki i konsekwentnie ją prowadziło. To otworzyło przestrzeń dla ratowania Polski rozumianej w sensie klasycznym, praktycznie we wszystkich porządkach.
W których Pana zdaniem najbardziej?
W porządku ścisłe religijnym, bo przecież ludzie czerpali z niego katechezę, a chorzy mogli uczestniczyć w nabożeństwach i formacji religijnej, wręcz w rytmie zakonnym. To niezwykle formacyjne radio. Z drugiej strony mogły tam paść treści patriotyczne i narodowe, które w tym już zrewolucjonizowanym świecie liberalnym nie trafiały. To połączenie jest niezwykłą kontynuacją pewnego dziedzictwa prymasa Wyszyńskiego, a zarazem Jana Pawła II. Dzisiaj to widzimy choćby w nowo wybudowanej świątyni i przemianach, które w Polsce się zadziały. Nie jest przypadkiem, że ten i ów, a nawet prezes Jarosław Kaczyński stwierdził, że nie byłoby tych przemian, które są dzisiaj, gdyby nie Radio Maryja. I to jest absolutnie prawda, tylko trzeba to czytać nie w kontekście prostej gry partyjnej, ale bardzo szeroko.
Nie jest jednak tak, że totalna opozycja na siłę łączy Radio Maryja z tzw. obozem dobrej zmiany krytykując, że „miesza się do polityki”?
Radio Maryja zawsze „mieszało się w politykę”, tak jak i Kościół „miesza się w politykę”, ale w tym dobrym tego słowa znaczeniu. To znaczy było recenzentem życia politycznego w odniesieniu do klasycznych, chrześcijańskich zasad moralnych. Czyli zawsze stawało w obronie życia, wspólnoty rodzinnej i narodowej. I w tym względzie Radio Maryja było swoistym wychowawcą narodu, w tym polskich polityków, tak jak Kościół przypisuje sobie tę rolę.
Coraz więcej młodych ludzi udaje się na studia do WSKSiM w Toruniu. Napawa to Pana nadzieją?
Tak, bo wiemy jak ogromną rolę odgrywają dzisiaj media w świecie. Kształcenie młodych ludzi na wysokim poziomie od strony technicznej, a jednocześnie uformowanej w znaczeniu ideowym jest rzeczą niezwykle cenną i trafioną w sam punkt. Zresztą tych dzieł wyrosłych przy Radiu Maryja jest sporo. One, jak wiemy rozwijają się i oddziałują w sposób ogromny. Szkoła jest kuźnią młodego pokolenia. Jej studenci pracują w Radiu Maryja, telewizji Trwam, „Naszym Dzienniku” czy w różnych innych instytucjach. Powiedzmy sobie wprost- jest to misja służebna.
Rozmawiał Piotr Czartoryski- Sziler
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kosciol/369886-nasz-wywiad-prof-ryba-o-radiu-maryja-otworzylo-przestrzen-dla-ratowania-polski-rozumianej-w-sensie-klasycznym
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.