Rozpoczęły się uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Kilkanaście tysięcy wiernych na Jasnej Górze! ZDJĘCIA

PAP/Waldemar Deska
PAP/Waldemar Deska

Co najmniej kilkanaście tysięcy pielgrzymów wzięło w niedzielę wieczorem udział w Mszy rozpoczynającej na Jasnej Górze uroczystości przypadającego 15 sierpnia święta Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

W homilii bp pomocniczy diecezji warszawskiej Paweł Janocha akcentował, że po zakończeniu pielgrzymki do Częstochowy nadal trwa pielgrzymka polegająca na odkrywaniu tajemnicy nieba na Ziemi. Nawiązując do słów Franciszka wypowiedzianych dwa tygodnie wcześniej na Jasnej Górze przypominał też, że boskie miłosierdzie wyraża się w tym, co małe, proste i konkretne.

Obchodzone od V wieku święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny należy do najważniejszych świąt maryjnych i największych wydarzeń na Jasnej Górze. W polskiej tradycji nazywane jest też świętem Matki Bożej Zielnej. Tego dnia podczas nabożeństw święci się kwiaty i zioła, modląc się o błogosławieństwo dla pól i plonów.

Odpust 15 sierpnia co roku gromadzi w Częstochowie dziesiątki tysięcy wiernych z niemal wszystkich części Polski. Wielu z nich przybywa w pielgrzymkach pieszych. Choć pątnicy nadciągają przez kilka dni poprzedzających święto, najwięcej z nich dociera na Jasną Górę 14 sierpnia.

Tego dnia do sanktuarium nadeszły grupy m.in. z Podlasia, diecezji płockiej, Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej, diecezji zamojsko-lubaczowskiej, archidiecezji lubelskiej, diecezji łowickiej, Pielgrzymki Praskiej Rodzin, żołnierzy, strażaków czy mającej ponad 300-letnią tradycję Warszawskiej Pieszej Pielgrzymki.

W homilii bp Paweł Janocha z Warszawy, który zastąpił nieobecnego - wbrew pierwotnym zapowiedziom - tamtejszego metropolitę kard. Kazimierza Nycza, nawiązał m.in. do niedawnej wizyty papieża Franciszka na Jasnej Górze i do przypadającej 14 sierpnia 75. rocznicy śmierci o. Maksymiliana Kolbego w niemieckim obozie Auschwitz.

Jak mówił bp Janocha, Franciszek przed dwoma tygodniami wskazywał w jasnogórskim sanktuarium, że miłosierdzie Boże można dotknąć w tym, co małe, proste i konkretne. Papież porównał też wówczas Maryję do schodów, po których Bóg zstąpił z nieba oraz do mostu, który prowadzi z Ziemi do nieba.

Biskup pomocniczy warszawski przypomniał, że dzień po wizycie w Częstochowie Franciszek pojechał do Auschwitz, gdzie 75 lat temu, 14 sierpnia 1941 r. zginął o. Maksymilian Kolbe. Ten polski franciszkanin latem 1941 r. poprosił kierownika obozu, aby pozwolił mu zająć miejsce nieznanego mu współwięźnia - z grupy więźniów skazanych na śmierć głodową.

Bp Janocha podkreślił, że ocalony Franciszek Gajowniczek, który po wojnie dawał świadectwo swego ocalenia i m.in. uczestniczył w beatyfikacji o. Kolbego musiał czuć, że żyje życiem ofiarowanym - bo ktoś za niego umarł.

Wspominam to wydarzenie, ponieważ w nim wypełniają się słowa Jezusa, który mówi, że nie ma większej miłości, niż kiedy kto życie oddaje za swoich przyjaciół. Ale te słowa w pierwszym rzędzie odnoszą się do jego samego. Każdy z nas może powiedzieć: żyję dlatego, że Chrystus za mnie umarł i zmartwychwstał. Dotykamy tu serca ewangelii

— podkreślił biskup.

Wskazał też, że o. Kolbe odszedł w wigilię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Wyjaśniając związane z tym świętem pojęcia, przytoczył definicję usłyszaną od niewidomej uczennicy, Basi, która miała powiedzieć, że „niebo jest tam, gdzie kocham i będę kochana i to się nigdy nie skończy”. „To niebo otworzył nam Jezus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie” - zaznaczył bp Janocha.

Do tego nieba jesteśmy powołani my wszyscy, lud pielgrzymujący przez tę ziemię. (…) Już jutro wrócimy z pielgrzymki do naszych domów, ale pielgrzymka trwa. Będziemy uczyć się odkrywać tajemnicę nieba na Ziemi, będziemy uczyć się, że miłosierdzie wyraża się w tym, co małe, proste i konkretne

— podkreślił.

Czytaj dalej na następnej stronie ===>

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...