Wczoraj w Krakowie, w sławnym oknie na Franciszkańskiej 3, Ojciec Święty Franciszek zaproponował prostą, ale znakomitą receptę na dobre relacje i rozwiązywanie konfliktów w małżeństwie.

Zachęcił, aby po prostu częściej używać słów: proszę, dziękuję, przepraszam. Znamy te słowa doskonale, ale czy nie używamy ich zbyt rzadko?

Czy zamiast poprosić o radę, wyjaśnienie, pomoc, nie narzucamy własnych oczekiwań?

Czy potrafimy docenić to, co małżonek robi, dziękując mu za to? A może jesteśmy przekonani, że jego zachowanie i praca są oczywiste i w ogóle nie wyrażamy swojego uznania i podziękowania?

Czy potrafimy przebaczać, choć nie jesteśmy doskonali i każdy z nas popełnia błędy?

Spontaniczny aplauz młodych świadczył o tym, że ta krótka i prosta papieska recepta jest niezwykle potrzebna i trafia w sedno wielu problemów. Ojciec Święty Franciszek poprosił, aby obecni powtórzyli za nim te słowa: proszę, dziękuję, przepraszam. Jak dzieci na swoim Ojcem.

Tak, jakby chciał , aby używanie tych słów stało się pewnym nawykiem w zachowaniach między małżonkami i w rodzinie. Stosujmy więc na co dzień tę znakomitą receptę.