Tłumy na XIV Marszu dla Życia w Szczecinie. Na ulice miasta wyszło kilkanaście tysięcy osób

Fot. PAP/Marcin Bielecki
Fot. PAP/Marcin Bielecki

Kilkanaście tys. osób przemaszerowało w niedzielę ulicami Szczecina w Marszu dla Życia. Kolorowa i głośna manifestacja podkreślała konieczność obrony życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci.

Marsz po południu wyruszył ze szczecińskich Jasnych Błoni. Kolorowy korowód stworzyli głównie młodzi ludzie i rodziny z dziećmi. Nad ich głowami powiewały setki biało-czerwonych flag i transparentów. Przy wtórze gitar skandowano m.in.: „My jesteśmy armia, która broni życia”, „Życie to skarb, każdy jego wart”, czy „Liczy się prawda”.

Hasło tegorocznego marszu brzmiało: „Mężczyzna. Waleczne serce”. Autorami hasła, tak jak poprzednich, są młodzi ludzie - powiedział dziennikarzom przed rozpoczęciem marszu jego twórca, ksiądz Tomasz Kancelarczyk.

Tuż po ubiegłorocznym marszu jedna z dziewczyn, przytulona do swojego narzeczonego mówi: „Mężczyzna. Waleczne serce”. To było jej pragnienie, aby jej narzeczony był człowiekiem o walecznym sercu, żeby nie zostawił jej samej, żeby zaopiekował się nią także gdy będzie w ciąży, później gdy urodzi, włączył się w cały tok wychowania

— powiedział.

Mam nadzieję, że to hasło powie mężczyznom „mam mieć waleczne serce” i żeby nie stchórzyli

— powiedział Kancelarczyk.

W manifestacji wzięli także udział goście z Francji, Norwegii, Niemiec i Słowacji. Marsz zakończył się przed szczecińską katedrą. Jego uczestnicy posłali do nieba setki kolorowych balonów, które symbolizowały nienarodzone dzieci. Organizatorzy zachęcali także do podjęcia duchowej adopcji dziecka poczętego, czyli modlitwy w jego intencji.

Czytaj dalej na następnej stronie ===>

12
następna strona »
W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...