Ateiści, agnostycy i ludzie lewicy przeciwko aborcji

fot.wPolityce.pl
fot.wPolityce.pl

Większość mediów przedstawia dziś spór o aborcję tak, jakby był to spór o charakterze wyznaniowym lub politycznym. Tymczasem nie trzeba być wcale osobą wierzącą lub wyznającą prawicowe poglądy, by sprzeciwiać się zabijaniu bezbronnych.

Takich przykładów jest wiele na świecie. Wymieńmy kilka z nich:

Giuliano Ferrara, redaktor naczelny włoskiego dziennika „Il Foglio”, który w grudniu 2007 roku wysłał apel do sekretarza generalnego ONZ z wnioskiem o wprowadzenie moratorium na wykonywanie aborcji, a rok później w czasie kampanii do parlamentu założył ugrupowanie pod nazwą „Aborcja? Nie, dziękuję”.

Norberto Bobbio, włoski filozof, politolog, działacz antyfaszystowski, dożywotni senator, zdeklarowany ateista, który podczas referendum w 1981 roku głosował przeciwko legalizacji aborcji, twierdząc, że nakaz „nie zabijaj” zobowiązuje nie tylko osoby wierzące.

Tabare Vazquez, obecny prezydent Urugwaju z lewicowej koalicji Szeroki Front, który sprzeciwił się rozwiązaniom prawnym legalizującym aborcję, mówiąc, że zadaniem medycyny jest ratowanie życia, a nie zabijanie. Rafael Correa, obecny prezydent Ekwadoru z lewicowej partii Alianza PAIS, który otwarcie mówi, że życie dzieci nienarodzonych musi być chronione przez państwo.

Antonio Leal Labrin, były przewodniczący Izby Deputowanych w Chile, który uważa, że zadaniem polityki państwa powinna być zawsze obrona życia, także dzieci poczętych.

Daniel Ortega Saavedra, obecny prezydent Nikaragui, długoletni przywódca marksistowskiej partii sandinistów, który nazwał aborcję „zwykłym morderstwem”, a w grudniu 2006 roku podpisał ustawę bezwarunkowo chroniącą życie poczęte.

Giuliano Amato, polityk socjalistyczny, dwukrotny premier Włoch, współautor Traktatu Lizbońskiego UE, który jako szef rządu domagał się prawnego zakazu aborcji, twierdząc, że etos lewicy polega na stawaniu po stronie wykluczonych, dyskryminowanych i bezbronnych, w tym również dzieci nienarodzonych.

Takich przykładów jest znacznie więcej. Często nie dotyczą one osób na eksponowanych stanowiskach. Pokazują jednak, że uznanie praw naszych bliźnich do życia nie jest wcale – wbrew medialnej narracji – zarezerwowane wyłącznie dla chrześcijan lub konserwatystów.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych