VII Pielgrzymka Motocyklistów od Krzyża do Krzyża - od Bałtyku do Tatr dotarła wczoraj wieczorem do Kalisza. Dzisiaj rano motocykliści uczestniczyli we Mszy św. przed cudownym obrazem św. Józefa. Eucharystii przewodniczył biskup kaliski Edward Janiak. Wraz z nim modliło się 21 kapłanów motocyklistów z całej Polski.

Pielgrzymów powitał ks. prał. Jacek Plota, kustosz Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, który podkreślał, że św. Józef jest potężnym i skutecznym orędownikiem na współczesne czasy.

W homilii ks. dr Sławomir Kęszka nawiązał do Pielgrzymki Motocyklistów od Krzyża do Krzyża prowadzącej z nadmorskiego Pustkowa pod krzyż na Giewoncie.

Pielgrzymka ta w Kaliszu, jest nam szczególnie droga, gdyż wyrusza z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, której ordynariuszem był syn kaliskiej ziemi arcybiskup Kazimierz Majdański, były więzień obozu w Dachau, czciciel patrona tego miejsca

— przypomniał archiwista diecezji kaliskiej.

Wskazywał, że św. Józef jest mistrzem i przewodnikiem pielgrzymowania.

Opiekun Kościoła Świętego trwa na naszej drodze po to, by rodziła się w nas wiara w Jezusa Chrystusa. Św. Józef pielgrzymuje z nami, by objawiać pierwszeństwo Boga i wspomaga nas w odnajdywaniu tego co najcenniejsze. Pielgrzymuje z nami także, by ocalać życie

— mówił kaznodzieja.

Odwołał się do wydarzeń sprzed 70. lat w Dachau. Zaznaczył, że księża z Polski mając świadomość cudów i łask doznawanych za wstawiennictwem Opiekuna Kościoła Świętego powierzyli mu swoje życie, a było to w 1940 r. w kaplicy w Sachsenhausen, a potem 19 marca 1941 r. w Dachau. Dodał, że 22 kwietnia 1945 r. ukończyli nowennę do św. Józefa i odmówili akt ponownego oddania się temu patronowi, a tydzień później, 29 kwietnia 1945 r., obóz został wyzwolony przez niewielki patrol VII Armii wojsk amerykańskich.

Podkreślał, że ważna jest pamięć o świadkach z Dachau i innych obozów.

Jest wiele powodów, by pamiętać o tych Świadkach Krzyża, o pomordowanych polskich kapłanach. Wasza pielgrzymka jest też wdzięcznością za te pokolenia kapłańskie, które żyły na polskiej ziemi i służyły Kościołowi, społeczeństwu, ojczyźnie i w tej służbie oddały swoje życie. To byli dobrzy pasterze, a dobry pasterz oddaje swoje życie za owce, kiedy sytuacja tego wymaga. Trzeba o nich pamiętać i trzeba o nich przypominać młodemu pokoleniu, kiedy dzisiaj próbuje się oddzielić losy ojczyzny od Kościoła

— powiedział ks. Kęszka.

Przed udzieleniem pasterskiego błogosławieństwa biskup kaliski zaznaczył, że kapłani – dachauowczycy, którzy doczekali się wyzwolenia obozu, przybywali do Kalisza przez wiele lat, pielgrzymując z ogromną czcią do św. Józefa Kaliskiego.

Księża ślubowali w Dachau, że jeżeli św. Józef zachowa ich przy życiu to za jego przyczyną będą do końca wyrażać swoją wdzięczność nie tylko w modlitwie, ale w szerzeniu kultu św. Józefa. Najstarsi mieszkańcy Kalisza pamiętają jak ocaleni kapłani z dworca pielgrzymowali na kolanach przez całe miasto dziękując św. Józefowi za dar życia

— mówił bp Janiak.

Przekonywał, że św. Józef jest cichym, ale skutecznym opiekunem Kościoła. Dodał, że papież Franciszek jest wielkim czcicielem św. Józefa i poleca mu wszystkie trudne sprawy Kościoła.

Biskup podzielił się też osobistym świadectwem związanym z przeżytą chorobą nowotworową.

Św. Józef jest wielkim patronem, ale wymaga od nas wielkiego zaufania do końca. Jestem przekonany, że przez modlitwę wielu ludzi dostałem to drugie życie, żeby służyć tutaj w Kościele kaliskim

— stwierdził hierarcha.

Polecił św. Józefowi motocyklistów.

Niech św. Józef Was strzeże, byście wyjeżdżając szczęśliwie wracali, byście nabierali sił duchowych, by być odważnymi i czytelnymi znakami Kościoła

— powiedział ordynariusz kaliski.

Po Mszy św. bp Edward Janiak poświęcił motocykle. Pielgrzymi udali się w dalszą drogę do Kalwarii Zebrzydowskiej.

Pielgrzymka Motocyklistów od Krzyża do Krzyża powstała 7 lat temu, a jej inicjatorem był abp Andrzej Dzięga.

Kiedy na wydmie nad morzem w Pustkowie został ustawiony przez Stowarzyszenie Kolejarzy Polskich krzyż, który jest repliką krzyża na Giewoncie to abp Andrzej Dzięga zaproponował, aby ks. prof. Wiesław Dyk, pasjonat motocykli zorganizował pielgrzymkę motocyklową. Spontanicznie w przeciągu 3 tygodni zorganizowaliśmy pierwsza taką pielgrzymkę motocyklową. Teraz jest to już 7. edycja z Pustkowa do Giewontu, tylko co roku staramy się odwiedzać inne miejsca. W tym roku hasłem pielgrzymki jest 70. rocznica wyzwolenia obozu w Dachau, stąd wizyta w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu

— przypomniał ks. Piotr Kilian, komandor pielgrzymki.

W tegorocznej pielgrzymce bierze udział 46 motocyklistów z całej Polski, w tym 15 kapłanów skupionych w Kapłańskim Klubie Motocyklowym Godsguards.

Trasa pielgrzymki w tym roku prowadzi od Pustkowa przez Kalisz, Kalwarię Zebrzydowską, Zakopane (wejście na Giewont), Nową Słupię (Sanktuarium Świętego Krzyża), Kórnik i Siekierki.

bzm/KAI