TVP w Peru realizuje film o polskich męczennikach: „Życia nie można zmarnować”

fot.franciszkanie.pl
fot.franciszkanie.pl

9 sierpnia mija 24. rocznica śmierci męczeńskiej polskich franciszkanów w Peru. Na obchody do Pariacoto przybyła ekipa Telewizji Polskiej, która realizuje film dokumentalny „Życia nie można zmarnować”. Jego premiera wstępnie zaplanowana jest na jesień tego roku, tuż przed beatyfikacją.

Jak się dowiedzieliśmy, twórcy filmu już nagrali siostrę Bertę Hernandez ze Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Pana Jezusa – głównego świadka pojmania i uprowadzenia ojców: Zbigniewa Strzałkowskiego i Michała Tomaszka.

W planach jest jeszcze m.in. rozmowa z ich byłym przełożonym czy pasterzem diecezji, na terenie której pracowali zakonnicy oraz obecnymi misjonarzami, którzy pod wpływem tamtych wydarzeń wstąpili do Zakonu Franciszkanów.

Reż. Krzysztof Tadej przywiózł z Polski do Peru obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, który jest wspólnym darem przeora Jasnej Góry o. Mariana Waligóry i ekipy TVP dla misji franciszkańskiej w Pariacoto.

24 lata temu, 9 sierpnia 1991 r., dwaj polscy misjonarze z krakowskiej prowincji franciszkanów - o. Zbigniew Strzałkowski OFMConv i o. Michał Tomaszek OFMConv - ponieśli śmierć męczeńską w Pariacoto w Peru. 3 lutego 2015 r. Ojciec Święty Franciszek wyraził zgodę na ich beatyfikację. Wyniesienie na ołtarze nastąpi 5 grudnia 2015 r. w Chimbote w Peru. Będą to pierwsi błogosławieni polscy misjonarze-męczennicy.

Słudzy Boży zginęli za wiarę z rąk terrorystów z komunistycznego ugrupowania o nazwie Sendero Luminoso (Świetlisty Szlak).

Przywódcy komunistycznej organizacji terrorystycznej oskarżyli misjonarzy o prowadzenie działalności usypiającej świadomość rewolucyjną Indian. Ich zdaniem, religia to opium dla ludu, a głosząc Ewangelię, zakonnicy przeszkadzali w akceptacji przez ludzi walki zbrojnej.

Misjonarze, oprócz pracy duszpasterskiej prowadzonej w 72 andyjskich miejscowościach, zajmowali się też działalnością charytatywną.

W czasie suszy i głodu włączyli się w krajowe i diecezjalne programy żywnościowe Caritas. Wspomagali szkoły w rozbudowie, wyposażeniu biblioteki. Miejscowych chłopów andyjskich uczyli profilaktyki związanej z niebezpieczną w tamtym rejonie cholerą. Zdobywali dla nich leki i sami wozili zakażonych do szpitala miejskiego. Przygotowali projekt budowy instalacji wodnej

-– przypomina o. Szymon Chapiński, który od początku uczestniczył w procesie beatyfikacyjnym franciszkanów.

9 sierpnia 1991 r. terroryści otoczyli klasztor, związali ojców i wywieźli samochodami za miasto. Tam, dwoma strzałami w tył głowy zabili zakonników. O. Zbigniew miał wówczas 33 lata, a o. Michał – 31 lat. Zbrodniarze przy ciałach zakonników zostawili informację: „Tak umierają lizusy imperializmu. Niech żyje Ludowe Wojsko Partyzanckie”. Misjonarze zostali pochowani w kościele w Pariacoto.

Proces beatyfikacyjny franciszkanów rozpoczął się w 1996 roku.

Słudzy Boży należeli do krakowskiej Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię, która w Peru prowadzi misję od 1988 r. O. Zbigniew Strzałkowski i o. Michał Tomaszek byli pierwszymi, którzy rozpoczęli pracę misyjną w andyjskim Pariacoto. Franciszkanie nadal prowadzą tam swoją działalność, a także w Limie i w Chimbote.

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...