Żywe szopki i inscenizacje. Niezwykłe oprawy polskich pasterek

Fot. PAP/Waldemar Deska/Bożonarodzeniowa szopka jasnogórska
Fot. PAP/Waldemar Deska/Bożonarodzeniowa szopka jasnogórska

Niezwykłe oprawy pasterek przygotowują w wigilijny wieczór mieszkańcy dwóch świętokrzyskich miejscowości - w Skalbmierzu żywą szopkę podczas nabożeństwa dla dzieci, a w Ossolinie inscenizację pokłonu Trzech Króli przed tutejszą Kaplicą Betlejemską.

Najmłodsi wierni z parafii pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela w Skalbmierzu (pow. kazimierski) obejrzą żywą szopkę przy kościele, podczas specjalnie dla nich zorganizowanej o godz. 20. pasterki.

Jak powiedział proboszcz parafii ks. Marian Fatyga, przed liturgią będzie można podziwiać zwierzęta w zabudowaniu przygotowanym przed świątynią. W szopce znajdą się m.in. kucyki, owce, kozy oraz ptaki: paw, kurki liliputki i gołębie. Gwiazdą zwierzyńca jest - jak co roku - parafialny osiołek, Maciek. Zakupiony przez parafię, w ciągu roku mieszka u jednego z gospodarzy.

Zgromadzeni przed świątynią przejdą w procesji do kościoła. Podczas nabożeństwa zamiast homilii zostaną przedstawione jasełka, zainscenizowane przez dzieci.

Wystrój naszej szopki wewnątrz kościoła nawiązuje do XIX-wiecznego gospodarstwa polskiego. Znajdzie się tam m.in. maselnica i stare naczynia. Aby uatrakcyjnić dekorację najmłodszym, w szopce znajdzie się też akwarium z rybkami

— mówił Fatyga.

Proboszcz podkreślił, że organizowane od kilku lat nabożeństwo cieszy się bardzo dużą popularnością parafian, którzy przyprowadzają na nie swoje pociechy. W kościele odbywa się jeszcze jedna pasterka - tradycyjnie o północy, ale wielu starszych wiernych uczestniczy już w pierwszej mszy św.

Parafia w Skalbmierzu liczy blisko 800 lat i ma 5,5 tys. wiernych - mieszkańców miasteczka i kilkunastu przyległych wiosek. Kościół pochodzi z połowy XV wieku, do 1819 r. posiadał status kolegiaty.

W Ossolinie k. Klimontowa (pow. sandomierski) po raz 11. pasterkę w miejscowej Kaplicy Betlejemskiej poprzedzą jasełka przedstawiające podróż Maryi i św. Józefa, ich poszukiwanie noclegu i przybycie pastuszków do stajenki. Zjawiają się też trzej mędrcy, aby złożyć pokłon nowo narodzonemu dziecku.

Uczestnicy pasterki zgromadzą się o godz. 22.30 na centralnym placu miejscowości. Po odczytaniu stosownego fragmentu Ewangelii, odgrywający postaci św. Józef i Matka Boża na osiołku w oprawie śpiewanych i granych kolęd wyruszą do kaplicy. Zatrzymają się w zbudowanej przy niej drewnianej szopie z żywymi końmi, kucykami, owcami, kozami i ptactwem. W rolę pastuszków i aniołów wcielą się uczniowie miejscowej szkoły podstawowej.

Jakiś czas później z trzech różnych kierunków do szopy przybędą monarchowie. Ich orszaki, oświetlone pochodniami, przed kaplicą połączą się w jeden. Każdy z orszaków będą tworzyli przedstawiciele innych miejscowości: Kacprowi towarzyszyć będą mieszkańcy Ossolina i Wilkowic, Baltazarowi - Dziewkowa, a Melchiorowi - Węgrc Szlacheckich.

Pasterka rozpocznie się Wigilię, 24 grudnia, o godz. 23 - o tej porze w Betlejem jest już północ i rozpoczynają się święta Bożego Narodzenia.

Po odprawieniu liturgii, salwy armatnie oddadzą rekonstruktorzy z Chorągwi Rycerstwa Ziemi Staszowskiej, a w niebo wystrzelą fajerwerki - dla uczczenia narodzin Chrystusa. Uczestnicy uroczystości będą łamali się opłatkiem. Będzie także święty Mikołaj, który obdaruje wszystkich słodkościami.

Jak powiedział przedstawiciel organizatorów wydarzenia, prezes Stowarzyszenia „Nasze dziedzictwo Ossolin” Rafał Staszewski, podczas uroczystości wolontariusze będą zbierali datki na renowację fasady Kaplicy Betlejemskiej.

Ofiarodawcy otrzymają okolicznościową kartkę świąteczną z motywem ossolińskiej pasterki lub zabytkami miejscowości. W ubiegłym roku zbieraliśmy na odnowienie barokowej figury Matki Bożej z Dzieciątkiem, która znajduje się na skwerze przed kaplicą. Renowacja rzeźby zakończyła się w październiku, a dotację na ten cel przekazał Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Kielcach. Chcemy powoli przywrócić kaplicy pierwotny blask i w przyszłym roku rozpocząć renowację jej fasady

— tłumaczył Staszewski.

Według Staszewskiego co roku w ossolińskiej pasterce uczestniczy ok. 1,5 tys. osób, także spoza regionu.

Kaplica w Ossolinie została wybudowana w XVII w. na wzór groty w Bazylice Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Zgodnie z lokalnymi przekazami, ziemia na jej usypanie była przywieziona ok. 1640 r. z Ziemi Świętej, a fundatorem obiektu był wojewoda sandomierski, późniejszy kanclerz wielki koronny Jerzy Ossoliński.

Z dokumentów historycznych wynika jednak, że kaplica powstała w 1690 r. z inicjatywy starosty wiślickiego Franciszka Teodora Denhoffa. W połowie XIX w. pielgrzymi z Radomia przywieźli do Ossolina urnę ziemi z Betlejem, którą zamurowano w kaplicy. Po raz drugi ziemia znad Jordanu trafiła do Ossolina w 1996 r.

bzm/PAP

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...