Polska jest krajem szczególnego wyzwania i dawania świadectwa
— mówi w rozmowie z „Niedzielą” abp Wacław Depo, odwołując się do jednego z przemówień Jana Pawła II wygłoszonego podczas pielgrzymki do Polski. Dodaje, że dowodem na te słowa są m. in. porozumienia między Kościołem katolickim w Polsce a Cerkwią prawosławną w Rosji i Kościołem greckokatolickim na Ukrainie.
Odnosząc się do kościoła na Ukrainie, zauważa, że także na Majdanie pojawiały się różne wyznania chrześcijańskie
Nie ma prawdziwego otwarcia się na politykę bez powrotu do kategorii moralnych i odpowiedzialności w sumieniu wobec Boga. Poparcie polityczne dla idei niezależności państwa ukraińskiego zrodziło się na bazie fundamentu, jakim jest odniesienie do Boga, prawo do życia, prawo do niepodległości, prawo do prawdy
— wylicza.
Dodaje, że kluczową na Majdanie okazała się przecież także modlitwa - a nie tylko walka.
Komentując sytuacje wewnętrzną naszego kraju, abp Depo stwierdza, że Episkopat zawsze na pierwszym miejscu będzie stawiać dobro rodziny i wychowanie dzieci. Zwraca uwagę, że postulaty kościoła bardzo często są ignorowane:
Przykładem może być chociażby walka o prawo do życia dzieci nienarodzonych, u których wykryto różne choroby, np. zespół Downa, a którym z tego powodu odmawia się prawa do istnienia. (…) Niestety, podobnie dzieje się i w Europie. (…) To jawna niesprawiedliwość, żeby nie powiedzieć: totalitaryzm. I polityczny, i społeczny
— mówi, poruszając także kwestię ośmieszanej Deklaracji Wiary.
Komentuje także kwestię „poprawności politycznej”, która przysłania politykom nieraz oczy:
Polityk, który określa, iż prawo stanowione jest ważniejsze od prawa Bożego, nie powinien zwać się katolikiem. Czyli - nie ma poprawności politycznej, która by nam kazała znieść prawo Boże i mówić, że to co przegłosujemy, co dzisiaj jest w takim czy innym układzie politycznym korzystne dla danej polityki, jest zobowiązujące dla nas w sumieniu
— stwierdza.
Abp Depo odnosi się także do afery taśmowej:
Kościół nie jest kreatorem norm moralnych - jesteśmy tymi, którzy je przyjmują i uznają za swoje poprzez autorytet Boga, który nam je objawia. Dlatego biskupi muszą być wobec świata polityki bardzo wyraźnymi reprezentantami nie tylko Kościoła, ale i Ojczyzny. Ta ziemia jest naszą matką i każdy z nas jest za nią odpowiedzialny. (…) Sumienie jest głosem wewnętrznym Boga w nas, który domaga się unikania zła, a czynienia dobra i przypomina drogowskazy objawione nam w Dekalogu
— podsumowuje.
mc,NIEDZIELA
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kosciol/202678-abp-depo-nie-ma-prawdziwego-otwarcia-sie-na-polityke-bez-powrotu-do-kategorii-moralnych-i-odpowiedzialnosci-w-sumieniu-wobec-boga
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.