Ważne słowa bpa Fortuniaka: Katyń i cała Golgota Wschodu do dziś nie została wyjaśniona do końca, tak jak i tragedia Smoleńska

W czasie pogrzebu śp. Pary Prezydenckiej w Krakowie. Fot. wPolityce, pp. Dobrowolscy
W czasie pogrzebu śp. Pary Prezydenckiej w Krakowie. Fot. wPolityce, pp. Dobrowolscy

W dziejach świata nie ma większej zbrodni, która objęłaby tak duży odsetek kadry oficerskiej danego państwa niż zbrodnia katyńska

— zaznaczył bp Zdzisław Fortuniak podczas Mszy św. w kościele oo. Dominikanów w Poznaniu, sprawowanej z okazji 74. rocznicy zbrodni katyńskiej i drugiej masowej zsyłki Polaków na Sybir.

W Mszy św. 12 kwietnia uczestniczyli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, m.in. wojewoda wielkopolski Piotr Florek, marszałek województwa Marek Woźniak, policja, wojsko, a także członkowie Rodzin Katyńskich i Rodzin Policyjnych oraz przedstawiciele Stowarzyszenia „Katyń” i liczne poczty sztandarowe.

W homilii bp Fortuniak podkreślił, że Katyń jest symbolem rzeczywistości, którą nazywamy Golgotą Wschodu.

Nie znamy tej rzeczywistości do końca, podobnie jak do końca nie została wyjaśniona sprawa katastrofy pod Smoleńskiej, którą od czterech lat wspominamy

– podkreślił kaznodzieja.

Przypomniał, że ZSRR przez 50 lat utrzymywał, że zbrodnia katyńska była dziełem faszystów, a nie NKWD.

Dopiero odtajnienie w Wielki Piątek, 13 kwietnia 1990 r. archiwów radzieckich przez Michaiła Gorbaczowa pozwoliło poznać rozmiar zbrodni na polskich oficerach, policji, służbie więziennej i straży granicznej oraz miejsca pochówku zabitych strzałem w tył głowy 21 857 Polaków

— powiedział bp Fortuniak. Przekonywał, że przypominanie tej bolesnej przeszłości i męczeństwa poległych nie jest jedynie pustym gestem, ale daje siły do budowania przyszłości ojczyzny.

Bp Fortuniak podkreślił, że odpowiedzią na pytanie, jak daleko może sięgać bezkarność oprawców, są dzieje ludzkości, które ukazują jedną prawdą.

Krzywda wyrządzona drugiemu człowiekowi ze spotęgowaną siłą uderza jak bumerang w tego, kto ją wyrządził

– stwierdził kaznodzieja. Zaznaczył, że nie ma bezkarności i że „w wieczności zostanie dokonane rozliczenie co do ostatniego grosza, bo czuwa nad nim sprawiedliwy Bóg”.

W czasie Eucharystii modlono się za pomordowanych w Katyniu, Ostaszkowie, Charkowie i Miednoje, za Sybiraków zesłanych i pomordowanych na Wschodzie oraz za narody polski i rosyjski, by mogły runąć mury wrogości i podziałów.

Po Mszy św. ulicami miasta przeszedł pochód zakończony przy pomniku Ofiar Katynia i Sybiru, gdzie złożono kwiaty i zapalono znicze.

Wiosną 1940 r. ponad 21 800 obywateli Polski, w tym ponad 10 tys. oficerów Wojska Polskiego i Policji, na mocy decyzji władz ZSRR, zawartej w tajnej uchwale Biura Politycznego KC WKP z 5 marca 1940 r. zostało uznanych za „wrogów władzy sowieckiej” i zamordowanych. Ofiary były zabijane przez NKWD strzałem w tył głowy. W latach 1940–1990 władze ZSRR zaprzeczały swojej odpowiedzialności za zbrodnię katyńską. Dopiero 13 kwietnia 1990 roku oficjalnie przyznały, że była to „jedna z ciężkich zbrodni stalinizmu”. Wiele kwestii związanych ze zbrodnią katyńską nie zostało do tej pory wyjaśnionych.

gim, KAI

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...