Tym, którzy „ducha oddali Bogu, ciało ziemi włoskiej, a serce Polsce”, zdobywając 18 maja 1944 r. Monte Cassino, oddano hołd na polskiej nekropolii we Włoszech. - Wygrali, bo w swoich umysłach i sercach mieli wciąż wolną i niezależną Polskę - podkreślił prezydent Karol Nawrocki.
Obchody 82. rocznicy bitwy na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino rozpoczęła polowa msza św. pod przewodnictwem biskupa polowego Wojska Polskiego Wiesława Lechowicza oraz modlitwa duchownych innych wyznań. Żołnierzy walczących o Monte Cassino oraz ich dowódcę generała Władysława Andersa upamiętniono także apelem poległych oraz salwą honorową. Uczestnicy obchodów rocznicowych złożyli wieńce i wiązanki kwiatów. Pojawiły się one m.in. na grobie gen. Andersa i jego małżonki Ireny Anders. Wybrzmiał także utwór „Czerwone maki na Monte Cassino”.
W uroczystości uczestniczyli m.in. prezydent Karol Nawrocki z małżonką Martą Nawrocką, sekretarz stanu, zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jakub Stefaniak, podsekretarz stanu w MON Stanisław Wziątek, podsekretarz stanu w MSZ Artur Harazim, wiceminister kultury Marek Krawczyk, podsekretarz stanu w MRPiPS Sebastian Gajewski, szef polskiej ambasady we Włoszech Ryszard Schnepf, zastępca prezesa IPN Karol Polejowski, córka gen. Władysława Andersa Anna Maria Anders, przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, weterani 2. Korpusu Polskiego, członkowie rodzin żołnierzy, przedstawiciele włoskich władz samorządowych, dyplomacji, kombatantów innych formacji wojskowych, duchowieństwa, harcerzy.
Ostatni weterani 2. Korpusu Polskiego, którzy oddali hołd swojemu dowódcy i poległym towarzyszom broni, obecnością na Monte Cassino po raz kolejny przypomnieli, że „ducha oddali Bogu, ciało ziemi włoskiej, a serce Polsce”. Obecni byli: mjr Władysław Dąbrowski oraz Stanisław Guścin.
Mjr Władysław Dąbrowski odebrał z rąk prezydenta Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.
„Świat wolności i dobra pokonał zło”
Prezydent przypomniał, że II wojnę światową rozpoczęli „Niemcy owładnięci narodowosocjalistyczną ideologią totalitarną i sowieci owładnięci sowieckim komunizmem”. Dodał, że „był to atak świata złego, świata antywartości, na wolne, suwerenne narody europejskie”, a bitwa na Monte Cassino była odsłoną tej wojny.
Była starciem niemieckiego zła z dobrem aliantów, którzy chcieli wolności i niepodległości dla narodów Europy. Alianci od stycznia 1944 r. w kilku kolejnych uderzeniach nie mogli sobie poradzić z obroną przez Niemców wzgórza na Monte Cassino. Ale próbowali nadal i to zadanie ostatecznego zdobycia w tej braterskiej, solidarnej walce dobra z niemieckim złem przypadło żołnierzom 2. Korpusu gen. Władysława Andersa
— podkreślił Nawrocki.
Prezydent zwrócił uwagę na fakt, że „wzgórze pod względem strategicznym i wojskowym było teoretycznie nie do zdobycia”, ale jednak Polakom udało się przełamać niemiecką obronę.
Z samego rana 18 maja patrol 12. Pułku Ułanów Podolskich zawiesił na tym wzgórzu (Monte Cassino) biało-czerwoną flagę. Świat wolności i dobra pokonał zło, a alianci przełamali Linię Gustawa i mogli ruszyć na Rzym, aby nieść wolność
— powiedział. Zwrócił uwagę, że żołnierze dowodzeni przez gen. Władysława Andersa trafili pod Monte Cassino po opuszczeniu sowieckich łagrów i więzień NKWD. Przypomniał, że przeszli przez Azję Środkową, Kazachstan, Uzbekistan, Iran, Irak i Palestynę, by „bić się ze swoimi sojusznikami o wolną Europę i dotrzeć do wolnej Polski”.
Jak to się mogło stać, że armia niewolników stała się armią zwycięzców z Monte Cassino? Wszyscy zadajemy sobie to pytanie
— zauważył Nawrocki. Zapewnił, że odpowiedź na to pytanie jest w „ich sercach, umysłach, ale także w rozkazie gen. Andersa, który jasno postawił polskim żołnierzom zadania”. Podkreślił również, że ci żołnierze wygrali, bo „w swoich umysłach i swoich sercach mieli wciąż wolną i niezależną Polskę”.
Prezydent podczas uroczystości ocenił, że tę uroczystość „powinniśmy czytać wobec zagrożeń teraźniejszości, geopolityki i tego, co dzieje się współcześnie”. Nawiązując do homilii papieża Jana Pawła II podkreślił, że braterstwo narodów buduje się na jedności wartości ducha, także w Europie.
Według Karola Nawrockiego, „lekcja Monte Cassino to także lekcja tego, że świat antywartości zawsze przegra ze światem wartości, solidarności, współpracy niepodległych narodów”.
Narodów suwerennych, które ukochały wolność, a dzisiaj w XXI wieku także ukochały prawdziwą demokrację
— mówił Nawrocki. To również - jak dodał prezydent - „lekcja tego, że każda dominacja, czy barbarzyńska, militarna, wojskowa, czy dziś w XXI wieku dominacja gospodarcza, ekonomiczna czy polityczna, jest zawsze zagrożeniem dla wolnego świata wartości”.
„Monte Cassino jest symbolem”
Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Lech Parell przypomniał, że mijają 82 lata od bitwy o Monte Cassino.
To szmat czasu, którego ogrom z trudem ogarnia nasza wyobraźnia. Jak więc to się dzieje, że echa tamtych dni nie milkną? Że trwają w pamięci ostatnich żyjących żołnierzy, w opowieściach przekazywanych z pokolenia na pokolenie, w sumieniach tych, którzy potrafią słuchać? Co takiego jest w tej bitwie? Monte Cassino jest symbolem, w którym skupia się wiele znaczeń – i właśnie dlatego rocznicy tej bitwy nie obchodzimy wyłącznie ku pamięci przeszłości, lecz także po to, by czerpać z niej wskazania na dzień dzisiejszy
— powiedział minister Parell.
Mówił także o czterech lekcjach, które płyną z Monte Cassino: nadziei, konsekwentnego budowania zwycięstwa, sojuszu oraz pojednania.
Z głębi serca dziękuję wszystkim, którzy oddają tu dziś hołd bohaterom i pielęgnują pamięć o ich poświęceniu. Niech historia i przesłanie tej zwycięskiej kampanii towarzyszy nam jak drogowskaz. Niech przypomina kolejnym pokoleniom, że pokój i wolność nie są czymś oczywistym. Cztery lekcje Monte Cassino: nadzieja, dyscyplina, sojusz i pojednanie — nie wystarczy, że zostały odrobione raz, wtedy w 1944 r. Trzeba je odrabiać bez końca, dla dobra naszej Ojczyzny
— zaznaczył.
„Historia znów zatoczyła koło”
Burmistrz Cassino Enzo Salera podkreślił, że dzięki ludziom takim, jak żołnierze 2. Korpusu Polskiego, dzięki tym, którzy potrafili przeciwstawić się barbarzyństwu, Europa mogła zaznać wolności, demokracji, rozwoju i długiego okresu pokoju.
Niestety pomimo tak bolesnej lekcji, historia znów zatoczyła koło
— dodał. Zwrócił uwagę, że „dziś, nowe konflikty, ponownie wstrząsają zarówno naszym kontynentem, jak i innymi regionami świata. Od krwawej, trwającej już czwarty rok wojny w Ukrainie, po dramatyczne wydarzenia w Iranie oraz tragedię w Strefie Gazy i narodu palestyńskiego”.
Pozwólcie więc, że z tego miejsca, będącego symbolem zniszczenia i odrodzenia, wygłoszę apel: zakończmy wojny. Niech powróci dialog. Niech zwycięży pokój
— zaapelował burmistrz. Ocenił, że „prawdziwie uczcimy poległych, jeśli codziennie odnawiać będziemy nasze zobowiązanie w obronie wolności, strzegąc pamięć i budując pokój”.
„Dziadku Franciszku Smolaku…”
Przedstawiciele rodzin żołnierzy 2. Korpusu Polskiego podzieli się także wspomnieniami na temat bliskich.
Możemy mówić o zasługach majora i trzeba o nich pamiętać, ale jako rodzina, nie potrafimy patrzeć na to wyłącznie w kategoriach dumy. Jest w tym także smutek, strata i świadomość ceny, jaką zapłacił on i jaką zapłacili jego bliscy. Dlatego występuję tutaj, żeby przypomnieć, że za każdą taką historią stoi człowiek i jego rodzina, że pamięć nie musi być tylko uroczysta i wzniosła, może być też cicha, osobista, czasem bolesna
— podkreśliła Alicja Tracz, rodzina majora Jana Żychonia.
Bożena Babiuch, wnuczka strzelca Franciszka Smolaka, powiedziała:
Dziadku Franciszku Smolaku, my, twoja wnuczka Bożena i nieobecny dziś student Adam, który z pasją do języków i historii, dba o twoje imię, dostaliśmy od Genowefy zadanie pielęgnowania twej pamięci. Szukamy na jej życzenie śladów po tobie we wszystkich archiwach. Bo ona, córka twa, Genowefa, chciałaby zobaczyć twoją żołnierską twarz na zdjęciu, zanim odejdzie, by tam, u góry, wśród ponad tysiąca żołnierzy poległych pod Monte Cassino, rozpoznać cię i przytulić się mocno do ojca, do tatusia, którego nie pamięta i za którym bardzo tęskni. Dlatego dzisiaj, Franciszku Smolaku, wołamy cię po imieniu, byś nie był zapomniany.
Przed uroczystością na Polskim Cmentarzu Wojennym delegacja z Polski na czele z szefem UdSKiOR Lechem Parellem złożyła kwiaty przed pomnikiem oraz popiersiem gen. Władysława Andersa w Cassino.
Głównym organizatorem obchodów jest Urząd do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. W przygotowania zaangażowane były: Ambasada RP w Rzymie, Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wojskowe jednostki ceremonialne i muzyczne oraz Instytut Strat Wojennych im. Jana Karskiego.
18 maja 1944 r. po niezwykle zaciętych walkach 2. Korpus Polski dowodzony przez gen. Władysława Andersa zdobył Monte Cassino wraz ze znajdującym się tam klasztorem. W bitwie zginęło 923 polskich żołnierzy, 2931 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych.
Dowódca 2. Korpusu gen. Władysław Anders w swoich wspomnieniach pt. „Bez ostatniego rozdziału” przedstawiał okoliczności podjęcia decyzji o udziale polskich sił w tej bitwie.
Wykonanie tego zadania ze względu na rozgłos, jaki Monte Cassino zyskało wówczas w świecie, mogło mieć duże znaczenie dla sprawy polskiej. Byłoby najlepszą odpowiedzią na propagandę sowiecką, która twierdziła, że Polacy nie chcą się bić z Niemcami. Podtrzymywałoby na duchu opór walczącego Kraju. Przyniosłoby dużą chwałę orężowi polskiemu. Oceniałem ryzyko podjęcia tej walki, nieuniknione straty oraz moją pełną odpowiedzialność w razie niepowodzenia. Po krótkim namyśle oświadczyłem, że podejmuję się tego trudnego zadania
— napisał Anders.
W 1945 r. na Monte Cassino otwarto Polski Cmentarz Wojenny, na którym pochowanych jest - według różnych źródeł - od ok. 1050 do ponad 1070 żołnierzy 2. Korpusu Polskiego. W 1970 r. na Monte Cassino pochowano zmarłego w Londynie gen. Andersa. Na miejscu wiecznego spoczynku zdobywców Monte Cassino wyryto napis: „Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie”.
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/historia/760601-na-monte-cassino-oddano-hold-bohaterom-walk-sprzed-82-lat
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.